Fot.: Boucles de la Mayenne - Crédit Mutuel

Benoît Cosnefroy (UAE Team Emirates-XRG) okazał się triumfatorem 2. etapu francuskiego wyścigu Boucles de la Mayenne. Francuz został również nowym liderem wyścigu. Cosnefroy zachował najwięcej sił na finiszowe metry, gdzie o zwycięstwo walczyła grupa faworytów. 

W sobotę na kolarzy czekał prawdziwy test formy oraz umiejętności. Panowie mieli do pokonania aż 215 kilometrów (Aron – Pré-en-Pail-Saint-Samson), a po drodze przyszło im się zmierzyć z wieloma trudnościami. Decydująca faza wyścigu odbywała się na rundach, gdzie kolarze kilka razy musieli pokonać podjazdy Côte des 14% (1,1 km ; 5,1%) oraz Mont des Avaloirs (2,2 km ; 6,6%).

Fot.: ProCyclingStats

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 11:50. Ucieczkę dnia utworzyło 6 zawodników: Julius van den Berg (Team Picnic PostNL), Gorka Sorarrain (Caja Rural-Seguros RGA), Romet Pajur (Red Bull-BORA-hansgrohe Rookies), Tom Mainguenaud (Nice Métropole Côte d’Azur), Léandre Huck (Van Rysel Roubaix) oraz Felix Ørn-Kristoff (Lotto Intermarché). Panowie szybko wyrobili sobie ponad 2 minuty przewagi nad peletonem. Na pierwszym lotnym finiszu po zaciętej walce triumfował Julius van den Berg, który zdobył 3 sekundy bonifikaty czasowej.

Następnym przystankiem na mapie sobotniego odcinka była premia górska 2. kategorii – Mont du Saule (2,3 km ; 3,4%), gdzie po 6 punktów do klasyfikacji górskiej sięgnął Tom Mainguenaud – lider tego rankingu. Tempo w peletonie dyktowała ekipa UAE Team Emirates-XRG. W pewnym momencie kraksę w czołówce zanotował Felix Ørn-Kristoff, ale Norweg szybko się pozbierał. Tom Mainguenaud triumfował również na kolejnej premii górskiej 2. kategorii – Côte des éoliennes (1,3 km ; 3,8%). Francuz miał już na swoim koncie 24 punkty. Główna grupa traciła 1 minutę i 45 sekund.

Na 120 kilometrów do mety przewaga ucieczki wzrosła do 2 minut i 10 sekund. Wyścig opuścił Victor Guernalec (CIC Pro Cycling Academy). Tempa nie zwalniał za to Tom Mainguenaud, który pojawił się jako pierwszy na premii górskiej 2. kategorii – Col de Saint-Sulpice (3 km ; 3,6%).

Panowie wjechali na rundy. Kolejnym zawodnikiem, który zrezygnował z dalszej rywalizacji był Finlay Tarling (NSN Cycling Team). Kolarze po raz pierwszy przejechali przez linię mety, a peleton tracił do ucieczki już tylko minutę. Mainguenaud chciał wykorzystać to, że nadal jedzie w ucieczce i sięgnął po kolejne 6 punktów na premii górskiej Côte des 14%. Z czołówki odpadł za to Romet Pajur, który został szybko „wchłonięty” przez peleton. Wyścig opuścił natomiast Alexander Konijn (Nice Métropole Côte d’Azur).

Francuz triumfował również na premii górskiej 1. kategorii – Mont des Avaloirs, w związku z czym powiększył swój dorobek o 8 punktów. W tym momencie miał ich już 44. Tempo w peletonie dyktowała ekipa Lidl-Trek, a na około 65 kilometrów do mety z przodu nie mieliśmy już ucieczki. Panowie po raz kolejny wspinali się na Côte des 14%. Tym razem jako pierwszy zameldował się tam Otto Vergaerde (Lidl-Trek).

Problemy w peletonie mieli Olav Kooij (Decathlon CMA CGM Team) oraz lider wyścigu – Julius Johansen (UAE Team Emirates-XRG). W głównej grupie jechało około 60 zawodników. Na kolejnej górskiej premii (Mont des Avaloirs) triumfował Jakob Söderqvist (Lidl-Trek). Peleton zaczął się rwać, ale wkrótce wszystko się uspokoiło. Górską premię Côte des 14% wygrał Mads Pedersen (Lidl-Trek).

W peletonie pracowała ekipa Lidl-Trek, a konkretniej Søren Kragh Andersen. Pojawiły się liczne ataki, w które zaangażowali się m.in. Louis Barré (Team Visma | Lease a Bike) czy też Noa Isidore (Decathlon CMA CGM Team). Do mety pozostało 40 kilometrów. Później swojej szansy szukał Clément Venturini (Unibet Rose Rockets). Nie były to jednak zbyt skuteczne akcje. W głównej grupie jechało już tylko 40 kolarzy. Zaatakował Valentin Retailleau (TotalEnergies), który zdołał się oderwać od reszty stawki.

Do Francuza dojechali wkrótce Marco Brenner (Tudor Pro Cycling Team) oraz Louis Barré. Goniły ekipy Lidl-Trek oraz Soudal Quick-Step, a wyścig opuścił Noah Hobbs (EF Education-EasyPost). Retailleau zmęczył się wcześniejszym atakiem i odpadł od czołówki. Do mety pozostało mniej niż 20 kilometrów. Prowadzący zawodnicy nie mieli zbyt dużej przewagi, więc przeskoczyć do nich zdołał Søren Kragh Andersen. Następnie to samo zrobili Benoît Cosnefroy (UAE Team Emirates-XRG) i Aubin Sparfel (Decathlon CMA CGM Team). Sparfel postanowił ruszyć na solo. Panowie wjechali na ostatnie 10 kilometrów.

Brenner, Barré, Kragh Andersen oraz Cosnefroy zostali dogonieni przez peleton. Pojawiły się tam oczywiście kontry, a w jedną z nich zaangażował się Rudy Molard (Groupama-FDJ United). Mocno pracował zawodnik Team Visma | Lease a Bike, wspomagany przez Lidl-Trek. Ostatecznie Sparfel został również dogoniony. Na czele mieliśmy ponad 10-osobową grupkę faworytów, z której w końcowej fazie etapu postanowił zaatakować Thibaud Gruel (Groupama-FDJ United). Francuzowi nie udało się dojechać przed rywalami do mety. Ze zwycięstwa etapowego mógł się cieszyć Benoît Cosnefroy, który zachował najwięcej sił na końcowe metry. Na drugim miejscu przyjechał Noa Isidore, a trzeci był Vincenzo Albanese (EF Education-EasyPost). Cosnefroy został również nowym liderem klasyfikacji generalnej. Do zakończenia zmagań pozostał jeden odcinek.

Wyniki 2. etapu Boucles de la Mayenne 2026:

Results powered by FirstCycling.com

Poprzedni artykułGiro d’Italia 2026: Jonas Vingegaard pokazuje moc na Piancavallo!
Następny artykułJonas Vingegaard: „Plan zakładał późniejszy atak. Jestem kolarzem, uwielbiam wygrywać”
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze