Na ten dzień z pewnością czekało wielu polskich kibiców kolarstwa. We wtorkowy wieczór zaprezentowana została oficjalna trasa 83. edycji Tour de Pologne. Zgodnie z zapowiedziami wyścig organizowany jest pod hasłem „Północ–Południe”, a w dniach 3-9 sierpnia kolarze przejadą najpierw na zachód – z Gdyni do Szczecina, następnie skierują się w stronę gór i Karpacza, by finalnie zawitać do doskonale znanej Bukowiny Tatrzańskiej i Wieliczki. Oto wszystkie mapy i profile etapów tegorocznego wyścigu.
Już tylko nieco ponad 2 miesiące dzielą nas od startu 83. edycji Tour de Pologne. Ani się nie obejrzymy, a przyjdzie 3 sierpnia, kiedy to kolorowy worldtourowy peleton wyruszy z Gdyni, by poprzez 7 etapów rozstrzygnąć komu przypadnie zwycięstwo w tegorocznej rywalizacji i wpisanie się na listę triumfatorów, na której szczycie nieprzerwanie od dekad widnieją nazwiska trójki trzykrotnych zwycięzców, czyli Mariana Więckowskiego, Andrzeja Mierzejewskiego i Dariusza Baranowskiego.
Historia obecnie najważniejszego polskiego wyścigu kolarskiego sięga 1928 roku, kiedy to z inicjatywy redakcji Przeglądu Sportowego oraz działaczy Warszawskiego Towarzystwa Cyklistów zorganizowano I Bieg Kolarski Dookoła Polski, który to ewoluował przez dekady i od 2005 roku należy do najbardziej prestiżowego na świecie cyklu UCI Pro Tour, który to w 2011 roku został przemianowany na UCI World Tour i pod taką nazwą funkcjonuje aż po dziś dzień. W 1993 roku dyrektorem imprezy został Czesław Lang i jego Lang Team do dziś pozostaje organizatorem Tour de Pologne.
Co ciekawe, od kiedy impreza ta stała się częścią najważniejszego cyklu imprez kolarskich na świecie, jeszcze nikomu nie udało się dwukrotnie sięgnąć po wygraną w klasyfikacji generalnej. Czy w tym roku to się zmieni? Tego nie wie nikt, ale jedno po publikacji trasy jest pewne – trasa wyścigu daje potencjał na prawdziwy kolarski spektakl, w którym coś dla siebie znajdą zawodnicy o wielu różnych specjalizacjach. Będą etapy dla sprinterów, znajdziemy i aż 3 odcinki zakończone podjazdem, by finalnie o losach triumfu w całej imprezie zadecydowała dopiero jazda indywidualna na czas w Wieliczce.
Trasa 83. edycji Tour de Pologne (3-9.08.2026)

Wyścig w liczbach:
- 7 etapów
- 1110,5 kilometra
- Niemal 12 tysięcy metrów przewyższenia
- 12 miast etapowych
- 3 odcinki typowo dedykowane sprinterom
- 1 jazda indywidualna na czas
- 3 etapy zakończone na podjeździe
- 13 lotnych premii
- 9 premii specjalnych
- 13 górskich premii (7 razy 1. kategorii, 3×2. kat., 3×3. kat.)
1. etap (3.08, poniedziałek): Gdynia – Koszalin (234,2 km | 2186 m przewyższenia)
83. edycję Tour de Pologne zainauguruje prawdziwy kolarski maraton – zawodnicy wyruszą ze Skweru Kościuszki w Gdyni, by poprzez Kaszuby skierować się w stronę Koszalina, gdzie ulokowana została metra premierowego odcinka. Na aż 234 kilometrach organizatorzy przygotowali aż 7 różnych premii – po 3 lotne i specjalne, a także premierową górską, której zwycięzca będzie liderem tego zestawienia przez co najmniej 2 dni. Góra Chełmska (3,5 km; 2,8%), choć znajdować się będzie blisko mety, nie powinna wpłynąć na fakt, że o etapowy triumf powalczą najszybsi kolarze w stawce.


2. etap (4.08, wtorek): Międzyzdroje – Szczecin (150,8 km | 872 m przewyższenia)
Po maratonie na start, 2. dnia rywalizacji na zawodników czeka zdecydowanie krótszy i wyraźnie prostszy odcinek. Obecność 3 lotnych premii pomiędzy Międzyzdrojami a Szczecinem oznacza, że zapewne zobaczymy walkę pomiędzy uciekinierami o trykot najaktywniejszego zawodnika. Dla stolicy województwa zachodniopomorskiego, podobnie jak i dla Koszalina, jest to powrót na trasę Tour de Pologne po 24-letniej przerwie.


3. etap (5.08, środa): Gorzów Wielkopolski – Zielona Góra (193,5 km | 1181 m przewyższenia)
W środę po raz ostatni do głosu w ramach 83. edycji Tour de Pologne dojdą sprinterzy. Peleton wyruszy z powracającego w roli miasta etapowego po 30 latach Gorzowa Wielkopolskiego, by po niespełna 200 kilometrach zafiniszować w Zielonej Górze. Prawdopodobnie to tego dnia poznamy kandydatów do zwycięstwa w dwóch klasyfikacjach pobocznych – jeden ze sprinterów będzie mógł już tylko czekać, czy ktoś zabierze mu prowadzenie w zestawieniu punktowym podczas górskich odcinków, zaś któryś z uciekinierów prawdopodobnie wyrobi sobie tu na tyle dużą przewagę w klasyfikacji aktywnych, iż 4 pozostające do końca wyścigu premie nie będą już w stanie odmienić układu w walce o ten trykot.


4. etap (6.08, czwartek): Żagań – Karpacz (175,5 km | 2432 m przewyższenia)
Skoro była ostatnia szansa dla sprinterów, to pora by 83. edycja Tour de Pologne zawitała w górach. Zawodnicy zawitają do Borowic, a zatem miejscowości, skąd można wjechać na Przełęcz Karkonoską, aczkolwiek peleton skręci tam w dół i uda się do Karpacza, gdzie 4. rok z rzędu rozpocznie się walka o klasyfikację generalną najważniejszego polskiego wyścigu wieloetapowego.


5. etap (7.08, piątek): Opole – Kocierz (218,5 km | 2118 m przewyższenia)
W piątek na zawodników czeka kolejny kolarski maraton, a choć niemal 220-kilometrowy odcinek będzie w większości zupełnie płaski, to jednak 2 górskie premie w końcówce mogą mocno wpłynąć na kształt klasyfikacji generalnej. Przełęcz Przegibek (7,5 km; 4,2%) prawdopodobnie jedynie rozgrzeje stawkę, ale już finałowa wspinaczka na Kocierz ma w najtrudniejszym momencie kilkanaście procent nachylenia przez ponad kilometr, a zatem tam po prostu będą musiały powstać różnice.


6. etap (8.08, sobota): Bukovina Resort – Bukowina Tatrzańska (125,6 km | 2850 m przewyższenia)
Królewski etap zaplanowano jednak na sobotę – ponownie ugości go Bukowina Tatrzańska, choć tym razem Lang Team wybrał nieco inne drogi niż zazwyczaj. Kolarze tym razem udadzą się na zachód od tej miejscowości, gdzie czekają ich górskie premie w Leszczynach, Słodziczkach czy Pitoniówce, po których peleton wjedzie na rundy zawierające Ścianę Bukovina (2,5 km; 8%). Podczas 16 wizyt Tour de Pologne w tej miejscowości, po wygrane w Bukowinie Tatrzańskiej sięgali tak znani zawodnicy jak Remco Evenepoel, Simon Yates, Rafał Majka, João Almeida, Bauke Mollema, Wout Poels czy przed rokiem Victor Langelotti. Kto w tym roku dołączy do tego grona?


7. etap (9.08, niedziela): Wieliczka – Wieliczka (12,4 km w formie jazdy indywidualnej na czas)
Etapy z metami na podjazdach bez wątpienia mocno ustawią kształt klasyfikacji generalnej, ale zwycięzcę całego 83. Tour de Pologne poznamy dopiero w niedzielę, kiedy to rozegrana zostanie jazda indywidualna na czas ze startem i metą przy Kopalni Soli „Wieliczka”. 12,4 kilometra powinny przynieść różnice mierzone raczej w sekundach, aczkolwiek co najsłabsi zawodnicy w tej specjalności mogą stracić nawet i ponad minutę. Rok temu triumfował tu Brandon McNulty, który dzięki swojemu sukcesowi został także zwycięzcą całego wyścigu. Czy i tym razem będziemy mieli emocje aż do przejazdu ostatniego kolarza?


Tegoroczne Tour de Pologne (3-9.08) może się pochwalić naprawdę korzystnym terminem – w przeszłości zdarzało się, że polska impreza kolidowała z innymi wyścigami UCI World Tour, ale tym razem tak nie będzie. Najważniejsze zawody kolarskie w Polsce odbędą się pomiędzy Tour de France (1-26.07) i Donostia San Sebastian Klasikoa (1.08) a ADAC Cyclassics (16.08), Renewi Tour (19-23.08) oraz Vuelta a España (22.08-13.09). Nad Wisłę, a właściwie w tym roku bardziej Odrę, zawitać mogą zatem zarówno zawodnicy mający w nogach Wielką Pętlę, jak i ci przygotowujący się czy to do Mistrzostw Świata (20-27.09) czy hiszpańskiej trzytygodniówki. Jako Naszosie.pl będziemy Państwa informowali o możliwie wszystkim, co związane z 83. Tour de Pologne, którego nasz portal jest patronem medialnym.




![Radosław Frątczak i Walter Calzoni zwycięzcami kl. pobocznych Tour de Pologne 2026 [wypowiedzi]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2026/08/Radoslaw-Fratczak-1-218x150.jpeg)





Przez długie lata obowiązywała nazwa Wyścig Dookoła Polski, kilka razy moje rodzinne miasto gościło uczestników tego wyścigu, miałem więc w kolekcji kilka nieźle wydanych – jak na czasy PRL-u – programów. Nie wiem dlaczego nie utrzymano tej nazwy. Francuzi mają swoją, Włosi, Hiszpanie i kilka innych nacji także ma nazwy narodowych wyścigów w swoich językach. Co ciekawe, dawnej nazwy WDP nie używa też w swoich materiałach prasowych obecny organizator. A naprawdę nie ma się czego wstydzić, bo w tej imprezie startowali nasi najlepsi kolarze tamtych lat – 60. czy 70.
Kocierz jest rodzaju męskiego. A skoro wjazd na Przełęcz Kocierską (bo tam jest ośrodek turystyczny, który nazwano „Kocierz”, gdzie ma być meta) ma mieć kilkanaście procent nachylenia, to musi być przez ul. Widokową w Kocierzu Rychwałdzkim (tak z kolei nazywa się wieś podnóża Przełęczy Kocierskiej, od południowej strony). Tam miejscami jest ponad 20%, a TdP jechało tamtędy w 2020 roku, i to dwa razy. Okrutne męki przeżywał tam Mark Cavendish. Oczywiście będę tam 7 sierpnia, jak wtedy w 2020 – z Żywca na rowerze to moment (no, z hakiem 😉).
Marek
tu znajdziesz częściową odpowiedź na swoje pytanie:
https://rjp.pan.pl/nazwa-tour-de-pologne-w-swietle-ustawy-o-jezyku-polskim/?utm_source=copilot.com
Tour de Pologne – dlaczego akurat po francusku? Francuski był tradycyjnym językiem kolarstwa – najstarsze i najbardziej prestiżowe wyścigi powstały we Francji. Prawdopodobnie chodziło o to, by polski wyścig wpisać w światową tradycję kolarstwa.
Czyli znowu nuda, brak trudnych, selektywnych podjazdów i Czesio nudzący, jaki to wspaniały wyścig.
Matt
przedstaw swoja alternatywną wersję trasy. Krytyka niekonstruktywna to tylko jojczenie.
Odp. love_velo
Zgadzam się częściowo z tą argumentacją, nie wiem jednak dlaczego w tekstach o historii wyścigu pomija się z reguły poprzednią nazwę czyli właśnie Wyścig Dookoła Polski. A zmieniając temat: czy jest u nas jakiś klub kolekcjonerów pamiątek kolarskich?
@Matt ….podaj więcej tych selektywnych podjazdów. Wiesz….organizacja wyścigu to nie wpinanie pinesek na mapie tylko zgody policji, gmin, miast, które chcą wyłożyć na to siano. Też chciałbym widzieć metę etapu w Karpaczu przy Odrodzeniu na karkonoskiej Ale to niemożliwe ze względu na stan drogi, nastawienie władz Parku itp. I tak można mnożyć….
Do Reko: Karpacz i Odrodzenie to nieco oddalone od siebie miejsca – wiem bo mieszkam w okolicach Jeleniej Góry. Jednakże, to byłby piękny etap: czasówka Jelenia Góra – Odrodzenie. Niemożliwe? Możliwe. Jak? Od czeskiej strony. Zjazd z Przeleczy idealny, tam kursują autobusy… Nie byłoby z Jeleniej Góry, ale byłoby ciekawie. Może p. Czeslaw to przeczyta i coś tam się wydarzy. Ostatnio zdarza się że „narodowe” wyścigi wychodzą poza granice….
Byle tylko Pan Szyszkowski z Vismy przypomniał sobie jezyk polski. Bo nie dość, że „obsługuje” mistrza ostatniej zmiany Win-a-lastchange-garda, to jeszcze udawał w tamtym roku, że nie rozumie po polsku. Ogólnie cała Visma najmniej przyjazna dla kibiców. Miny marsowe itd.