Agnieszka Skalniak-Sójka (CANYON//SRAM zondacrypto) ma za sobą bardzo udany występ na trasie 5. etapu La Vuelta Femenina 2026. Reprezentantka Polski do samego końca walczyła o etapowe podium i choć skończyło się na 4. pozycji, to może być z siebie bardzo zadowolona. Sprawdźmy, co Polka mówiła na mecie.
Warto podkreślić, że Agnieszka była bardzo bliska wywalczenia miejsca na podium. Na końcowych metrach 5. odcinka La Vuelta Femenina reprezentantka Polski pokazała dużą moc i zawziętość, dzięki czemu z pewnością zapisała się w pamięci niektórych kibiców. Jej komentarz znajdziemy na stronie internetowej CANYON//SRAM zondacrypto.
Już na 20 kilometrów przed metą było bardzo szybko i nerwowo. Wszyscy chcieli być na czele przed wąskim odcinkiem do mety. Na ostatnich kilometrach usłyszałam za sobą kraksę, ale byłam z Kasią na przedzie. Potem pomagałyśmy sobie nawzajem w sprincie. Ten finisz był dla mnie lepszy. Udało mi się oszczędzić więcej energii i weszłyśmy w finałową fazę z dużą prędkością. Miałam siłę w nogach podczas sprintu. Trzecie miejsce byłoby zdecydowanie przyjemniejsze, ale dobrze, że tam byłam i walczyłam o podium
– powiedziała Agnieszka Skalniak-Sójka.
Przed zawodniczkami jeszcze dwa odcinki hiszpańskiego wyścigu. To wymagające etapy, więc Agnieszka skupi się teraz na pomocy dla Kasi Niewiadomej, która na pewno będzie chciała powalczyć o podium w klasyfikacji generalnej. Miejmy nadzieję, że ogromne powody do radości będziemy mieli już w piątek. Rywalizacja na trasie La Vuelta Femenina 2026 zakończy się w sobotę, a Kasia zajmuje obecnie 9. miejsce w generalce.









