fot. CANYON//SRAM zondacrypto

Paula Blasi wygrała po samotnej akcji 12. edycję kobiecego Amstel Gold Race. Za jej plecami piękny pojedynek o 2. miejsce stoczyły Katarzyna Niewiadoma i Demi Vollering – duet oderwał się od peletonu na ostatnim przejeździe przez Cauberg, a następnie mistrzyni Polski ograła swoją rywalkę na finiszu! Dla naszej zawodniczki to trzecie w karierze podium w tym wyścigu.

Organizatorzy 12. edycji kobiecego Amstel Gold Race przygotowali dziś dla zawodniczek niemal 160 kilometrów rywalizacji pomiędzy Maastricht a Valkenburgiem. Pierwsze 45 kilometrów było całkiem spokojne, ale następnie na panie czekało aż 20 oznaczonych podjazdów, w tym m.in. pokonywany aż 5-krotnie Cauberg (500 m; 8,6%), który na rundach poprzedzały Geulhemmerberg (1,1 km; 5,1%) i Bemelerberg (800 m; 4,9%).

Zdjęcie

123-osobowa stawka rozpoczęła zmagania dość wcześnie, a już pierwsze kilometry pokazały, że nie będzie to spokojny wyścig. Jako pierwsza do przodu ruszyła Annelies Nijssen (Lotto Intermarché Ladies), do której po chwili dołączyły Nicole Steigenga (AG Insurance – Soudal Team), Heidi Franz (St Michel – Preference Home – Auber93), Kiara Lylyk (Mayenne Monbana My Pie) i Scarlett Souren (VolkerWessels Cycling Team). Na 100 kilometrów przed metą piątka miała 3 minuty przewagi nad peletonem, który dość wcześnie zaczął się dzielić.

Efektem przyspieszenia było to, że ucieczka dnia przeszła do historii już na 67 kilometrów przed metą. Stawka tymczasem ulegała coraz większym podziałom, czemu sprzyjały także pierwsze, póki co nieśmiałe skoki faworytek oraz drugich noży z poszczególnych ekip. Z siodełka wstawały m.in. Loes Adegeest (Lidl-Trek), Elise Chabbey (FDJ United-SUEZ), Ashleigh Moolman-Pasio (AG Insurance – Soudal Team) czy Blanka Vas i Lorena Wiebes (Team SD Worx – Protime). Każdy skok nieco przerzedzał peleton, w którym na 40 kilometrów przed metą pozostało jedynie około 30 zawodniczek.

27 kilometrów przed końcem zmagań do przodu ruszyć spróbowała Puck Pieterse (Fenix-Premier Tech), za którą ruszyła Nienke Vinke (Team SD Worx – Protime), a do których po chwili dołączyła Paula Blasi (UAE Team ADQ). Ostatnia z wymienionych szybko podjęła jednak decyzję o tym, że swoją akcję będzie kontynuowała na solo, a przewaga Hiszpanki zaczęła dość szybko rosnąć. 20 kilometrów przed metą, przy wjeździe na finałowe okrążenie, wynosiła już 35 sekund, a z czasem osiągnęła poziom niemalże minuty nad peletonem, przed którym cały czas wisiała także Nienke Vinke.

W 18-osobowej grupie faworytek nieco brakowało chętnych od mocnej pogoni, a Paula Blasi z kilometra na kilometr miała coraz większe szanse na życiowy sukces. 23-letnia zawodniczka dotychczas w swoim dorobku miała tylko 4 seniorskie zwycięstwa w wyścigach UCI, wśród których najważniejszym była czasówka Tour de Romandie Féminin z zeszłego roku – warto jednak pamiętać, że w tamtych zmaganiach wystartowały zaledwie 63 panie, a zatem tu konkurencja była zdecydowanie większa. Ta jednak nie potrafiła właściwie współpracować i gdy na 4 kilometry przed metą Paula Blasi cały czas miała ponad minutę przewagi nad peletonem jasnym było, że to Hiszpanka sięgnie po zwycięstwo w 12. edycji Amstel Gold Race kobiet.

Otwartą kwestią pozostało jedynie to, kto stanie na podium wraz z zawodniczką UAE Team ADQ. Odpowiedź na to mieliśmy poznać podczas ostatniego przejazdu przez Cauberg (500 m; 8,6%), gdzie mocno ruszyła Katarzyna Niewiadoma (CANYON//SRAM zondacrypto). Na przyspieszenie Polki odpowiedzieć potrafiła tylko Demi Vollering (FDJ United-SUEZ) i to ten duet miał rozegrać między sobą finisz o 2. miejsce. Mistrzyni naszego kraju przytomnie usiadła na kole mistrzyni Europy, a następnie we właściwym momencie zdołała wyjść rywalce z koła, dzięki czemu to Katarzyna Niewiadoma zajęła 2. lokatę w holenderskiej jednodniówce. Demi Vollering tym razem musiała zadowolić się 3. pozycją, a grupę na 4. miejscu przyprowadziła Letizia Paternoster (Liv AlUla Jayco).

Wyniki 12. edycji Amstel Gold Race kobiet:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykuł„Nie mogłem ruszyć żadnym palcem” – Michael Matthews wraca na rower po złamaniu obu rąk
Następny artykułTour of Bosnia and Herzegovina 2026: Jakub Kaczmarek 2. w klasyfikacji generalnej
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
9 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Marian
Marian

Brawo Kasia

Majkel Wanturnałt.
Majkel Wanturnałt.

Nie bulweresuje mnie odrobina wyrachowania, ale nie było to drugie miejsce wywalczone z klasą. Czy dała Holenderce w ogóle jakąś zmianę po Kałbergu? A i tak było na żyletki.

Grzegorz
Grzegorz

Nie dawać zmian Vollering to nie tylko obowiązek, ale i przyjemność.

Majkel Wanturnałt.
Majkel Wanturnałt.

Nie dawać zmian Pogaczarowi to zbrodnia i hańba, nawet jak się te zmiany daje.

Alek
Alek

Kobiety jak zwykle strategiczny majstersztyk, żeby dać odjechać ucieczce.

Janusz
Janusz

Brawo Kasia, wydaje się w tym roku mocna.

Salazar
Salazar

Na początku Cauberg-u w zakręcie w lewo (2,3 km) Kasia wyhamowała i spadła za środek grupy. Później jej atak był przez to z 30m dłuższy pod górę, więc gdyby lepiej była ustawiona: może odjechałaby sama. No ale dała radę. 
Super dziewczyna, super sportowiec, Brawoooo.

Mac
Mac

@Salazar
Też zauważyłem ten zakręt, było przez chwilę ujęcie z góry gdzie świetnie było widać jak spada w grupie. Mam wrażenie, że jeszcze upadek w głowie siedzi i przeszkadza na zakrętach. Oby minęło jak najszybciej.

Mikołaj
Mikołaj

Żeś jak wpadły na metę to myślałem ach i tak walczą o 2 to nie będzie boleć jak przegra z tą Holenderką. A Kaśka z nią wygrała i teraz to boli bo mogła wygrać ten wyścig wystarczyło pogonić tą Hiszpanką wcześniej ahhh.