fot. Voster Team

21-letni Rumun Alin Toader wygrał 3. i zarazem ostatni etap Tour of Bosnia and Herzegovina. Premierowa edycja bośniackiego wyścigu padła zaś łupem Mihaela Štajnara, który nieznacznie wyprzedził 2. w klasyfikacji generalnej Jakuba Kaczmarka, reprezentanta Voster Team.

Na zakończenie 1. edycji Tour of Bosnia and Herzegovina (2.2) na kolarzy czekał niespełna 120-kilometrowy etap pomiędzy miejscowościami Ljubuski i Neum. Na trasie co prawda znalazły się 2 górskie premie, ale rozkład trudności wskazywał na to, że o wygraną mogą powalczyć sprinterzy.

Profil: ProCyclingStats

Na jedynym dziś lotnym finiszu po wygraną sięgnął Konrad Waliniak (Voster Team), na podjazdach zaś koszulkę górala przejął Luca Jenni (Run & Race – Solarpur). Finalnie jednak do mety zbliżała się razem spora grupa, a o losach ostatniego etapu zadecydować miał finisz z peletonu. Ten, dość niespodziewanie, wygrał 21-letni Alin Toader (Reprezentacja Rumunii), wraz z którym na podium stanęli Valentino Kamberaj (Reprezentacja Albanii) i Raffaele Veneri (Gallina Ecotek Lucchini). Najlepszym z Polaków był Franciszek Kocur (TUFO – Pardus Prostějov), który metę przeciął na 12. pozycji.

W klasyfikacji generalnej, przynajmniej na czołowych pozycjach, nie zaszły zmiany, a zatem premierową edycję Tour of Bosnia and Herzegovina wygrał Mihael Štajnar (Pogi Team Gusto Ljubljana). Na 2. miejscu zmagania zakończył najlepszy z Polaków Jakub Kaczmarek (Voster Team), a podium uzupełnił Lars Quaedvlieg (Universe Cycling Team).

Okazja do rewanżu nadarzy się już w najbliższych dniach, albowiem większość zawodników pozostanie w Bośni i Hercegowinie, by wziąć udział w Belgrad-Banja Luka (22-25.04, 2.2). Na wstępnej liście startowej znajdziemy wszystkie 3 polskie ekipy kontynentalne, tj. Voster Team, Wibatech Lubelskie Perła Polski oraz Mazowsze Serce Polski.

Wyniki 3. etapu 1. Tour of Bosnia and Herzegovina:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułAmstel Gold Race kobiet 2026: Katarzyna Niewiadoma druga! Wygrała Paula Blasi
Następny artykułTour of the Alps 2026: Faworyci zapowiadają ciekawe ściganie [wypowiedzi]
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze