fot. Volta a Catalunya

2 tygodnie temu sporym echem poniósł się wypadek Remco Evenepoela, który miał miejsce na ostatnim kilometrze 3. etapu Volta a Catalunya. Kolarz Red Bull – BORA – hansgrohe przekoziołkował przez kierownicę tuż przed rondem, a następnie zrzucił winę za to zdarzenie na dziurę w drodze. Nowe nagranie rzuca jednak na tę kraksę nowe, niekoniecznie korzystne dla Belga światło.

3. etap tegorocznego Volta a Catalunya bez wątpienia będzie jednym z tych, które będzie się długo pamiętało. Atak na wietrze przypuszczony przez kolarzy Red Bull – BORA – hansgrohe zakończył się atakiem ich lidera, czyli wówczas Remco Evenepoela, wraz z którym przed peletonem znalazł się także Jonas Vingegaard (Team Visma | Lease a Bike). Belg niezwykle mocno pracował na to, by ubiec główną grupę, Duńczyk zaś niekoniecznie chciał współpracować, a bardziej jedynie kontrolował poczynania mistrza olimpijskiego i gdy wydawało się, że dwójka ta faktycznie przetnie linię mety przed peletonem, doszło do kraksy – Remco Evenepoel mocno uderzył o asfalt, zaś Jonas Vingegaard zmieszany całym zdarzeniem, zwolnił i dał się dogonić. Po etapie Belg opowiadał, że winna jego zdarzeniu była nieoznakowana dziura w asfalcie, w którą ten miał wpaść.

Chciałem chwycić kierownicę od spodu, myśląc o sprincie. Nagle wpadłem w dziurę w drodze. Nie zauważyłem jej. Nie była wyraźnie widoczna ani oznaczona. W rezultacie kierownica wyślizgnęła mi się z rąk

— mówił wówczas Remco Evenepoel.

Z kamer telewizyjnych ciężko było podważyć wersję, jaką opowiadał kolarz Red Bull – BORA – hansgrohe, toteż temat z czasem przycichł. Po 2 tygodniach do sieci trafiło jednak nowe, nakręcone telefonem jednego z widzów nagranie, na którym widać dokładniej całe zdarzenie. To poniosło się szerokim echem, a większość osób jest zgodna – winna miałaby być nie dziura, której podczas oględzin miejsca zdarzenia nie znalazł żaden z miejscowych internautów, a zbyt mocne naciśnięcie na hamulec przez Remco Evenepoela. Polecam obejrzeć wideo i wyrobić sobie własną opinię.

Poprzedni artykułPays de la Loire Tour 2026: Alexander Kamp wygrywa po trzech latach
Następny artykułPierwsza runda szosowego Pucharu Polski 2026 odwołana
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
7 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Albert
Albert

Szyny były złe..

reko
reko

za mocno hampla docisnął i tyle…..

Tajfun
Tajfun

Remco oraz Van Aert to mistrzowie w wymyślaniu wymówek od lat 😉

jasiek
jasiek

Trzeba przyznać Jonasowi, że był wyjątkowo dyskretny w wypowiedziach za metą.

Ja1
Ja1

Wygląda to na zablokowanie przedniego koła, żeby tak zrobić przy takiej prędkości i jadąc na wprost to naprawdę trzeba porządnie ścisnąć klamkę.

#Tajfun, mógłbyś podać przykłady wymyślania wymówek przez WVA?

Roberto
Roberto

Jak powiększycie to widać, że gałązka wpada w szprychy przedniego koła xd

Piotr
Piotr

Przednie koła zblokowane na 100%. Możliwe (mało prawdopodobne) że jednak nacisnął oba, ale tylny nie zadziałał. Tylko dlaczego podniósł się z siodełka zamiast po prostu puścić hamulec/hamulce? Niezrozumiałe. Ale co by nie mówić, przy takiej prędkości przypakować centralnie w asfalt to faktycznie można zobaczyć dziury. Twardy gość.