Na stronie internetowej Polskiego Związku Kolarskiego pojawił się komunikat, iż zaplanowany na 18–19 kwietnia Puchar Polski w kolarstwie szosowym – Memoriał im. Mariana Więckowskiego i Kazimierza Kowalczyka został odwołany. To miała być pierwsza runda tegoż cyklu w sezonie 2026.

Rywalizacja na polskich szosach powoli rozkręca się – za nami już m.in. Memoriał Eryka Stolarza, przed nami zaś już w ten weekend pierwszy z wyścigów UCI w naszym kraju, którym ponownie będzie Ślężański Mnich. Tydzień po dolnośląskiej imprezie zaplanowana była zaś 1. runda Pucharu Polski w kolarstwie szosowym, którą miał być Memoriał im. Mariana Więckowskiego i Kazimierza Kowalczyka organizowany przez Lubelski Okręgowy Związek Kolarski. Niestety teraz otrzymaliśmy komunikat na temat tego, że polskim zawodnikom i zawodniczkom nie będzie dane rywalizować w okolicach Kraśnika i Urzędowa.

Powodem odwołania jest brak rozpatrzenia wniosku przez Policję oraz niedopełnienie formalności administracyjnych, w szczególności dostarczenie po terminie załącznika dotyczącego zgłoszenia do Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego

— napisano w komunikacie opublikowanym przez Polski Związek Kolarski.

Tym samym inauguracyjnymi zawodami dla cyklu Pucharu Polski w kolarstwie szosowym w sezonie 2026 będzie rywalizacja organizowana przez MGLKS Kwisa Lubań – ci zapraszają na Dolny Śląsk, do Lubania i Leśnej, w dniach 25-26 kwietnia.

Poprzedni artykułPojawiło się nowe nagranie z kraksy Remco Evenepoela. Na pewno winna była dziura? [wideo]
Następny artykułItzulia Basque Country 2026: Alex Aranburu zwycięzcą szalonego etapu
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
5 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Hubert
Hubert

polska w pigułce

Adam
Adam

Tu nie ma co komentować, to trzeba zaorać…

mat
mat

co tu w ogóle pisać… poprzednik już napisał wszystko co możliwe – tj. „polska w pigułce”.
Już pomijam, czy były braki w jakimś wniosku, czy coś było po terminie, ale pracuje w państwówce, to wiem jak to wygląda. Jest np. 60 dni na wydanie, to jest 60 dni na wydanie i koniec. Jest brak we wniosku – to odsyłamy z pismem o uzupełnienie. Tak robi większość, bo po co się użerać. Ja znowu nie będę się chwalił, ani nic z tych rzeczy… ale czasem wystarczy do „klienta” zadzwonić, i uzupełni braki we wniosku/czy czymkolwiek innym w 5 minut… to samo dotyczy, jak komuś się spieszy i po ludzku zrozumieć sytuację… opracować wcześniej.

Marcin
Marcin

Czy PZKOL wyciągnie jakiekolwiek konsekwencje ?

Adam
Adam

Marcin, już to widzę… Jak mówi stare porzekadło – działacz działaczowi łba nie urwie. W tym kraju nikt nie ponosi żadnych konsekwencji (nie mówię o zwykłych ludziach) i m.in. dlatego jest takie wszechobecne dziadostwo.