Fot.: Tour of Oman / A.S.O. / @gaetan_sportpic

Początek sezonu 2026 to pasmo sukcesów Mauro Schmida. Szwajcar z Team Jayco AlUla plasuje się obecnie na 3. miejscu w tegorocznym rankingu serwisu ProCyclingStats, a jego ambicje stają się coraz większe. 26-latek w jednym z wywiadów przyznał, że jego obecnym celem jest zwycięstwo w Amstel Gold Race.

Obecny rok rozpoczął się we wprost wymarzony sposób dla Mauro Schmida. Kolarz Team Jayco AlUla sezon rozpoczął od 2. miejsca w klasyfikacji generalnej Santos Tour Down Under, następnie był 4. w Mapei Cadel Evans Great Ocean Road Race, po czym udał się do Omanu, gdzie wygrał Muscat Classic oraz jeden z etapów Tour of Oman – cały wyścig zakończył zaś na 4. pozycji. Dalej było Mediolan-San Remo, gdzie 26-latek nie namieszał zajmując 31. lokatę, by chwilę później ten wygrał finałowy etap oraz klasyfikację generalną Settimana Coppi e Bartali. W ten weekend Szwajcara zobaczyliśmy na starcie holenderskiego NXT Classic, gdzie zajął 2. miejsce, a po tym wyniku Mauro Schmid opowiedział o tym co za nim, a także snuł plany na przyszłość.

Myślę, że mogę być zadowolony. Mam bardzo dobry rok i cieszę się, że kontynuuję swoją serię pierwszym wyścigiem w Holandii. Lubię ścigać się w tym kraju, z uwagi na szybkie trasy, więc dobrze było już złapać rytm i cieszę się, że udało mi się utrzymać dobrą formę. Wyścig Amstel Gold Race będzie bardzo trudny. Dla mnie to naprawdę najtrudniejszy wyścig w roku, ale mam nadzieję, że uda mi się wygrać – to byłby dla mnie kolejny krok naprzód w karierze. Już w zeszłym roku poradziłem tam sobie bardzo dobrze, czemu zatem teraz nie miałbym celować w pełną pulę?

— mówił Mauro Schmid po NXT Classic.

Przed Amstel Gold Race (19.04) 26-latek z Team Jayco AlUla spodziewany jest jeszcze na starcie Brabanckiej Strzały (17.04). Następnie Szwajcar ma w swoim programie Strzałę Walońską (22.04), Liège-Bastogne-Liège (26.04) i domowe dla siebie Tour de Romandie (28.04-3.05). Choć utrzymanie 3. miejsca w sezonowym rankingu wydaje się być niemożliwe, to bez wątpienia ten rok jest dla Mauro Schmida najlepszym w karierze i trzeba będzie na niego zwrócić uwagę podczas kampanii ardeńskich klasyków.

Poprzedni artykułKraina 1000 pagórków – zapowiedź Itzulia Basque Country 2026
Następny artykułDemi Vollering: „Wszystko dzieje się w głowie, to tam trzeba znaleźć siłę”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze