Fot.: Team Bahrain Victorious

Remco Evenepoel (Red Bull-Bora-hansgrohe) stracił na Jebel Hafeet 52 sekundy do zwycięzcy Isaaca Del Toro i spadł na 10. miejsce w klasyfikacji generalnej UAE Tour. Antonio Tiberi (Bahrain Victorious), choć bronił się najdłużej ze wszystkich rywali Meksykanina, nie zdołał utrzymać koszulki lidera i finiszował na 4. miejscu ze stratą 31 sekund. 

Evenepoel nie błyszczał w UAE Tour, gdzie wygrał co prawda jazdę indywidualną na czas, ale w górskich etapach właściwie nie istaniał. Belg bez ogródek ocenił swój tydzień w Emiratach. Wskazał też na konkretną przyczynę problemów.

Choć czułem się lepiej niż w środę, to nie był mój najlepszy tydzień. Nie osiągnąłem poziomu potrzebnego do walki o zwycięstwo na obu etapach górskich. Okazuje się, że nie do końca przyswoiłem te pierwsze wyścigi. Potem byłem też trochę przeziębiony. Choć to nie jest żadna wymówka. Pojechałem tu dobrą czasówkę we wtorek, ale słabo się po niej zregenerowałem.

Belg nie zamierzał jednak długo rozpamiętywać tego tygodnia. Wzrok kieruje już na zgrupowanie wysokościowe na Teneryfie i Voltę a Catalunya.

Po zgrupowaniu wysokościowym zawsze regeneruję się bardzo dobrze. Chcę też stopniowo zrzucić trochę wagi. W Katalonii, która jest dla mnie dużym celem, będę na zupełnie innym poziomie. Wystartujemy tam z dużą częścią składu Tour de France

– zapowiedział mistrz Świata w jeździe indywidualnej na czas.

Antonio Tiberi, który do etapu z metą naJebel Hafeet pochodził jako lider wyścigu, podkreślił że Del Toro był po prostu zbyt mocny,  i że sam zrobił wszystko co mógł.

Dzisiaj był bardzo ciężki dzień od samego początku, z bardzo wysokim tempem. Na podjeździe starałem się bronić wszystkimi siłami, jakie miałem. Próbowałem trzymać się Del Toro przy pierwszym ataku. Jechałem na jego kole, ale potem ponownie mocno zaatakował i nie byłem w stanie za nim pojechać. Był na podjeździe niesamowity i mogę mu tylko pogratulować zwycięstwa

Włoch stracił koszulkę, ale nie stracił dobrego nastroju. Sezon zaledwie się zaczyna, a Tiberi ma już na koncie zwycięstwo etapowe i niemal pewne podium w generalce – wynik, który sam określił jako przekroczenie własnych oczekiwań.

Z pewnością mogę być z siebie dumny i szczęśliwy, bo nigdy nie zaczynałem sezonu w ten sposób, z takimi wynikami i odczuciami. Jestem bardzo zadowolony również z drużyny, która wierzyła we mnie każdego dnia, aż do końca. Oni byli niesamowici i bardzo im za to dziękuję

– zakończył były już lider UAE Tour.

Poprzedni artykułIsaac Del Toro: „Ta wygrana to jedna z trzech najlepszych w mojej karierze” [wypowiedź]
Następny artykułTorowy Puchar Polski 2026: Wyniki z 1. dnia rywalizacji w Pruszkowie
Artur Goławski
Kiedyś szef ligi hiszpańskiej i wydawca na iGol.pl oraz regionalny wysłannik Kuriera Lubelskiego. Dziś zakręcony na punkcie kolarstwa (nie tylko tego na szosie). Miłośnik gotowania, NBA i języków romańskich. Prowadzę małe domowe zoo, składające się dwóch psów i trzech kotów.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
toronto
toronto

Remco druga wersja juz za miesiac. Duzo wiecej bedzie wtedy juz wiadomo