fot. Tour de France

Nie tylko Jonas Vingegaard przedstawił swój harmonogram startów na sezon 2026 podczas dnia medialnego Team Visma | Lease a Bike. Uczynili to również Matteo Jorgenson, Wout van Aert i Matthew Brennan. 

Wiemy już, że Jonas Vingegaard weźmie udział zarówno w Giro d’Italia, jak i Tour de France, ale warto przyjrzeć się jeszcze planom jego kolegów z ekipy, a te również są bardzo intrygujące.

Wout van Aert rozpocznie sezon klasykiem Omloop Het Nieuwsblad (28 lutego), natomiast w marcu przeniesie się na włoskie wyścigi: Strade Bianche (7 marca), Tirreno – Adriatico (od 9 marca) i Mediolan – San Remo (21 marca). Kolejnym ważnym celem dla Belga będą brukowane klasyki – Ronde van Vlaanderen (5 kwietnia) i Paryż – Roubaix (12 kwietnia). Wiemy też, że Wout zamierza się pojawić na Tour de France (od 4 lipca) oraz na hiszpańskiej Vuelcie (od 22 sierpnia). Na sam koniec wybierze się natomiast na wyścig ze startu wspólnego w ramach mistrzostw świata (27 września). Belg skomentował to w następujący sposób:

Wiosną chce startować od Omloop do Paryż – Roubaix. Chcę się wszędzie pokazywać i chwytać każdą nadarzającą się okazję. W przeciwieństwie do poprzednich sezonów, znów będę startował we włoskich klasykach […] Uważam, że Strade Bianche i Mediolan – San Remo to jedne z najpiękniejszych wyścigów w sezonie, więc zdecydowanie nie chcę ich przegapić. Takie monumenty, jak Ronde van Vlaanderen, Paryż – Roubaix i Mediolan – San Remo są głównymi celami w sezonie. Kiedy patrzę na przebieg Touru, od razu widzę dla siebie drużynową czasówkę […] Mamy mocny wybór na ten sezon i widzę okazję do etapowego zwycięstwa. Wciąż mam niedokończone sprawy na Vuelcie. Wracam tam z dużą motywacją. Z zespołem na pewno możemy osiągnąć coś wielkiego. Dodatkowo od dawna chodzą mi po głowie mistrzostwa świata w Kanadzie. Uważam Vueltę za idealne przygotowanie, aby być tam w najlepszej formie.

Jak donosi WielerFlits, belgijski zawodnik ma również wystartować w Kuurne – Bruksela – Kuurne (1 marca) oraz E3 Saxo Classic (27 marca). Informacja o starcie Wouta w E3 Saxo Classic pojawiła się też na profilu organizatora w mediach społecznościowych.

Matteo Jorgenson rozpocznie ściganie dwoma francuskimi klasykami – Faun-Ardèche Classic (28 lutego) oraz Faun Drome Classic (1 marca). Następnie Amerykanin uda się do Włoch, gdzie wystartuje w Strade Bianche (7 marca), Tirreno – Adriatico (od 9 marca) oraz Mediolan – San Remo (21 marca). Potem 26-latka czeka nieco dłuższa przerwa, gdyż zobaczymy go na trasie dopiero w ardeńskich klasykach – Amstel Gold Race (19 kwietnia), La Flèche Wallonne (22 kwietnia) i Liège-Bastogne-Liège (26 kwietnia). Ważnym punktem w jego programie będzie oczywiście start w Tour de France (od 4 lipca), ale najpierw Matteo weźmie udział w Tour de Suisse (od 17 czerwca). Amerykanin zakończy sezon podczas Il Lombardii (10 października). Oto co jeden z liderów holenderskiej formacji ma do powiedzenia na ten temat:

W tym roku pominę flamandzkie klasyki i skupię się bardziej na górzystych klasykach. Wolałbym pojechać na wszystkie wiosenne klasyki, ale żeby być naprawdę dobrym w Ardenach, trzeba dokonywać wyborów. Jednym z moich głównych celów na wiosnę jest Liège-Bastogne-Liège, na który naprawdę czekam. Czuję, że tego typu wyścigi, z dłuższymi podjazdami, bardziej mi odpowiadają. Ustawiłem poprzeczkę wysoko. Będzie to wielkie wyzwanie […] W tym roku wybrałem włoski blok startów, ze Strade Bianche, Tirreno – Adriatico i Mediolan – San Remo […] Nadchodzący rok przyniesie nowe bodźce i wyzwania. Czułem, że to odpowiedni moment, by spróbować czegoś nowego i bardzo na to czekam.

Z kolei Matthew Brennan rozpoczyna sezon już w styczniu, wyścigiem Tour Down Under (od 20 stycznia). Następnie będziemy mogli go oglądać na belgijskich klasykach – Omloop Het Nieuwsblad (28 lutego) i Kuurne – Bruksela – Kuurne (1 marca). Istotnym punktem w jego kalendarzu będzie występ w Mediolan – San Remo (21 marca), chociaż ambitne cele będą mu towarzyszyć również w kolejnych imprezach – In Flanders Field (29 marca), Dwars door Vlaanderen (1 kwietnia), Ronde van Vlaanderen (5 kwietnia) oraz Paryż – Roubaix (12 kwietnia). W czerwcu Brennan pokaże się w Tour de Suisse (od 17 czerwca), natomiast głównym celem na końcówkę sezonu będzie dla niego hiszpańska Vuelta (od 22 sierpnia). Brytyjczyk podchodzi do tego bardzo optymistycznie:

Chciałbym osiągnąć jeszcze wyższy poziom. W tym roku skupiam się na wielkich klasykach, takich jak Mediolan – San Remo, Paryż – Roubaix i Ronde van Vlaanderen. Mam nadzieję, że będę mógł tam odegrać znaczącą rolę i zdobyć doświadczenie w tak trudnych wyścigach. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, zadebiutuję w wielkim tourze, na Vuelcie. Naprawdę na to czekam i jestem ciekaw, jak mi się spodoba. Świetnie jest zaczynać od wielkich klasyków, ale szczególnie czekam na Vueltę. 3-tygodniowy wyścig będzie trudny i nie wiem, jak zareaguje moje ciało, ale przy dobrym przygotowaniu i silnym zespole jestem w stanie dużo osiągnąć.

Poprzedni artykułJoão Almeida: „Tadej mnie nie potrzebuje by wygrać wielki tour”
Następny artykułMikel Landa i 3 wielkie toury? „Nie mam już 25 lat, czuję się pełen energii, więc czemu nie?”
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze