fot. Arctic Race of Norway

Kolejnymi bohaterami cyklu podsumowującego sezon 2025 będą kolarze Q36.5 Pro Cycling Team. Szwajcarska formacja ma za sobą naprawdę udany rok, który zakończyła na 19. miejscu w rankingu UCI. Lokata ta da im przepustkę do wszystkich wyścigów World Tour w przyszłym sezonie. Jak udało im się to osiągnąć?

W ramach naszego cyklu Naszosowych podsumowań sezonu omawiamy osobno nie tylko World Teamy, ale także ekipy posiadające obligatoryjne dzikie karty na wszystkie wyścigi oraz zespoły, które wyraźnie wyróżniły się w ciągu ostatnich miesięcy. W ten sposób już rok temu na tapet trafił Tudor Pro Cycling Team, a teraz po raz pierwszy w historii swój osobny tekst otrzyma kolejna ze szwajcarskich ekip – Q36.5 Pro Cycling Team. Będzie to analiza wyłącznie opisowa, bowiem nie zwykłem wystawiać not Pro Teamom, a przynajmniej tym, które nie dysponowały obligatoryjną dziką kartą na wszystkie wyścigi UCI World Tour, ale zdecydowanie warta poczynienia – podopieczni Douglasa Rydera zasłużyli bowiem na to, by im się dokładniej przyjrzeć.

Q36.5 Pro Cycling Team zakończyło sezon 2025 na 19. miejscu w rankingu UCI, a jest to na tyle dobra lokata, że szwajcarska formacja będzie w przyszłym roku mogła korzystać z obligatoryjnej dzikiej karty na wszystkie wyścigi UCI World Tour. Przepustką do takiego przywileju był naprawdę udany rok, podczas którego kolarze z tej drużyny odnieśli 14 zawodowych zwycięstw, w tym 1 na poziomie World Tour – Rory Townsend triumfował w ADAC Cyclassics. Ważne jednak były nie tylko wygrane, ale i wysokie miejsca, w tym przede wszystkim 3. lokata w Vuelta a España – Q36.5 Pro Cycling Team było jedną z zaledwie 5 ekip, które mogą się pochwalić podium wielkiego touru w sezonie 2025.

Najważniejsze sukcesy chronologicznie:

🇸🇦3 wygrane etapy, triumf w kl. generalnej i punktowej AlUla Tour (2.1)
🇴🇲4. miejsce w generalce Tour of Oman (2.Pro)
🇪🇸Zwycięstwo w Vuelta a la Región de Murcia ”Costa Cálida” (1.1)
🇪🇸Wygrany etap i 3. lokata w kl. generalnej Vuelta a Andalucia (2.Pro)
🇮🇹2. pozycja w Strade Bianche
🇧🇪Zwycięstwo w Grand Prix Criquielion (1.1)
🇮🇹6. i 8. miejsce w kl. generalnej Tirreno-Adriatico
🇧🇪2. lokata w Danilith Nokere Koerse (1.Pro)
🇬🇷2 wygrane etapy, 6., 7. i 9. miejsce w kl. generalnej ΔΕΗ Tour of Hellas (2.1)
🇧🇪3. pozycja w Scheldeprijs (1.Pro)
🇳🇱9. miejsce w Amstel Gold Race
🇧🇪3. pozycja w Strzale Walońskiej
🇧🇪9. lokata w Liège-Bastogne-Liège
🇸🇮Wygrany etap, 5. miejsce w kl. generalnej, triumf w kl. punktowej i górskiej Tour of Slovenia (2.Pro)
🇮🇪Mistrzostwo Irlandii
🇷🇴2. i 5. pozycja w generalce Sibiu Cycling Tour (2.1)
🇪🇸Wygrany etap Vuelta a Burgos (2.Pro)
🇳🇴Wygrany etap i 2. lokata w kl. generalnej Arctic Race of Norway (2.Pro)
🇩🇪Zwycięstwo w ADAC Cyclassics
🇪🇸3. miejsce w kl. generalnej Vuelta a España
🇮🇹2. pozycja w Giro dell’Emilia (1.Pro)
🇮🇹6. lokata w Il Lombardii

Kluczowi kolarze Q36.5 Pro Cycling Team w sezonie 2025:

🇬🇧Tom Pidcock
26-letni Brytyjczyk przyszedł do szwajcarskiej formacji by zostać jej liderem i faktycznie nim został. Jako jedyny z tej drużyny zakończył sezon w czołowej „100” rankingu UCI, w dodatku na fantastycznej, 7. pozycji. Na tak dobrą lokatę złożyły się kolejno świetny debiut w nowych barwach, czyli 2 wygrane etapy i triumf w klasyfikacji generalnej AlUla Tour, wygrany etap i 3. miejsce w generalce Vuelta a Andalucia, 2. lokata w Strade Bianche oraz 6. pozycja w Tirreno-Adriatico. Dalej przyszła wiosna, podczas której Brytyjczyk był m.in. 11. w Brabanckiej Strzale, 9. w Amstel Gold Race, 3. w Strzale Walońskiej i 9. w Liège-Bastogne-Liège. Następnie Tom Pidcock zadebiutował w Giro d’Italia i trzeba przyznać, że był to jeden z gorszych jego momentów w tym sezonie. 26-latek miał polować na etapy, ale mu to nie wyszło – najwyżej był 3. na jednym z nich, a jednocześnie w klasyfikacji generalnej zajął „dopiero” 16. miejsce. To był pewien zawód, ale druga część sezonu pozwoliła wszystkim o tym zapomnieć. Otworzyła ją 10. pozycja w Andorra MoraBanc Clàssica, następnie była 2. lokata w Arctic Race of Norway, którą Tom Pidcock okrasił wygraną etapową. Jako kolejna w jego kalendarzu znalazła się Vuelta a España, która była prawdziwym popisem nowej, nie znanej wcześniej twarzy Brytyjczyka. Ten po raz pierwszy w karierze powalczył o wysokie miejsce w klasyfikacji generalnej na przestrzeni pełnych 3 tygodni, a efektem była 3. lokata. Dalej wśród jego wyników znajdziemy jeszcze 10. miejsce w Mistrzostwach Świata, 2. pozycję w Giro dell’Emilia i na koniec 6. miejsce w Il Lombardii – to był naprawdę dobry sezon dla Toma Pidcocka.

🇨🇭Fabio Christen
Tuż za pierwszą „100” rankingu UCI, konkretnie na 104. miejscu znalazł się 23-letni Fabio Christen. Szwajcar odniósł w tym roku 2 zwycięstwa – był najlepszy w Vuelta a la Región de Murcia ”Costa Cálida” oraz na jednym z etapów Tour of Slovenia, które ukończył na 5. miejscu w klasyfikacji generalnej oraz jako triumfator zestawienia punktowego i górskiego. Poza tym warto też wspomnieć 6. lokatę w Brabanckiej Strzale, 2. pozycję na jednym z etapów Tour de Suisse czy 4. miejsca w Giro della Romagna i Gran Piemonte. Q36.5 Pro Cycling Team może się naprawdę cieszyć, że ma w składzie Szwajcara, który zapewne będzie się jeszcze rozwijał w kolejnych latach.

🇮🇹Matteo Moschetti
29-letni sprinter odpowiadał za sporą część zwycięstw szwajcarskiej ekipy – aż 5-krotnie mógł się cieszyć z wygrywania pojedynków między najszybszymi w peletonie. Te triumfy to Grand Prix Criquielion, a także etapy Vuelta a Burgos, AlUla Tour i 2-krotnie ΔΕΗ Tour of Hellas. Poza tym Włoch był też m.in. 2. w Danilith Nokere Koerse, 3. w Scheldeprijs czy 3. na finałowym etapie Giro d’Italia. Choć 29-letni Matteo Moschetti nie jest już młodym sprinterem, to jeśli chodzi o miejsce w rankingu UCI właśnie sezon 2025 był najlepszym w jego zawodowej karierze.

🇮🇪Rory Townsend
W większości ekip Irlandczyk nie otrzymałby osobnego akapitu, ale niestety problemem Q36.5 Pro Cycling Team cały czas pozostaje stosunkowy brak głębi składu. Rory Townsend wyróżnił się tymczasem odnosząc 2 zwycięstwa – najpierw został mistrzem swojego kraju, a następnie bardzo niespodziewanie triumfował w worldtourowym ADAC Cyclassics. Poza tym Irlandczyk był też 6. w Boucles de la Mayenne czy 7. w Kampioenschap van Vlaanderen.

Największe pozytywne zaskoczenia:

To jak odpalił w tym roku Tom Pidcock niewątpliwie jest sporym i bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Podobnie należy też postrzegać fakt, że Q36.5 Pro Cycling Team już w 3. sezonie funkcjonowania doczekało się swojej pierwszej worldtourowej wygranej. Niestety wydaje się, że drużynie cały czas brakuje głębi składu, przez co ciężko mówić o niespodziankach w przypadku pozostałych kolarzy.

Największe rozczarowania:

To nie był dobry rok dla większości szybkich kolarzy z szwajcarskiej drużyny. Giacomo Nizzolo pożegnał się z zawodowym peletonem bez zwycięstwa w ostatnim sezonie, mocno przygasł Nicolò Parisini, a i Jannik Steimle oraz Emīls Liepiņš nie byli najlepszą wersją siebie. Do tego dość nieudanym transferem okazał się być Harm Vanhoucke.

Podsumowanie

Q36.5 Pro Cycling Team nie dostanie ode mnie noty końcowej, bo jednak nie walczyło jak równy z równym z drużynami, które są oceniane liczbowo w ramach tego cyklu. Można jednak pokusić się o opisowe podsumowanie tego roku w wykonaniu szwajcarskiej grupy, a ten był naprawdę udany. Zespół postawił na mocnego lidera, który świetnie spłacił swój transfer, pozostali kolarze zaś nie tylko go wspierali, ale i odnieśli kilka cennych zwycięstw oraz po prostu byli widoczni. Teraz przed Q36.5 Pro Cycling Team kluczowe lata – na kanwie tegorocznych wyników mogą zbudować skład, który w kolejnym 3-letnim cyklu będzie miał szansę bić się o miejsce w World Tourze. Czy sztuka ta się powiedzie? Nie będzie łatwo, ale jakaś podstawa do marzeń o takowym bez wątpienia już istnieje.

Poprzedni artykułRemco Evenepoel doskonali swoje umiejętności w tunelu aerodynamicznym
Następny artykułPrimož Roglič: „Byłoby fantastycznie być na starcie Vuelta a España”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Alek
Alek

Ok, Pidcock miał słabe Giro, ale nie można patrzeć na to bez kontekstu, ze dzika karta pojawiła się późno, a on sam był lekko zmęczony po wiosennych klasykach.
Gdyby nie jaja na vuelcie, to pewnie też by było o 1 zwycięstwo więcej.

Piotrek
Piotrek

A Małecki?