fot. Soudal Quick - Step

Remco Evenepoel (Red Bull – BORA – hansgrohe) absolutnie nie zwalnia tempa. Przed rozpoczęciem sezonu 2026 belgijski zawodnik postanowił potrenować w tunelu aerodynamicznym, doskonaląc swoje umiejętności oraz technikę.

Belg w przyszłym roku chce być jeszcze lepszym zawodnikiem, a żeby tak się stało każdą wolną chwilę poświęca na treningi i szlifowanie swoich umiejętności. Tym razem padło na Stany Zjednoczone i testy w tunelu aerodynamicznym, w siedzibie Specialized. Kilkudniowa wizyta przełożyła się nie tylko na treningi i testy, ale też na różne spotkania i sesje. Głos w tej sprawie w rozmowie z La Dernière Heure zabrał przedstawiciel marki Specialized – Leo Menville.

Nie sądzę, aby którykolwiek z zawodników był z nami tak często. Remco jest jednym z naszych ambasadorów, ale nasze relacje sięgają dalej. Jesteśmy sobie bardzo bliscy. Dni Remco były wypełnione po brzegi, ale często chce się zrobić jeszcze więcej. Jego zaangażowanie i dbałość o szczegóły robią wrażenie. Jest już trzykrotnym mistrzem świata w jeździe na czas, a większość czasówek wygrał z komfortową przewagą. Możesz wtedy pomyśleć, że jesteś na samotnej wysokości i możesz trochę zwolnić, ale w przypadku Remco jest odwrotnie. Jest tak dokładny, jak kierowca F1. Nie mogę powiedzieć zbyt wiele o tym, co testowaliśmy w ostatnich dniach, ale możemy szybko i łatwo opracować prototypy, ponieważ mamy laboratorium i wszyscy inżynierowie są teraz obecni. Remco jest tutaj, aby wszystko zrozumieć. Jest bardzo dobry w udzielaniu informacji zwrotnych, ale polega też na innych

– powiedział Leo Menville.

Celem numer jeden dla belgijskiego zawodnika jest oczywiście to, aby jeszcze bardziej poprawić swoje umiejętności w jeździe na czas, mając przy tym na uwadze optymalizację pozycji. Talent to jedno, ale pozycja w tej specjalności odgrywa bardzo istotną rolę i trzeba ją stale szlifować, aby zyskiwać jeszcze więcej nad największymi rywalami. Przydaje się to nie tylko podczas jednodniowych czasówek, ale też na wyścigach etapowych. Według medialnych doniesień Remco spędził w tunelu aerodynamicznym co najmniej kilkanaście godzin.

Poprzedni artykułRankingi 2025: Holandia na czele kobiecego rankingu narodów, Polska na 5. miejscu
Następny artykułNaszosowe podsumowanie sezonu 2025: Q36.5 Pro Cycling Team
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
5 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Grzegorz M.
Grzegorz M.

Chłopak się stara, szacunek. Obawiam się jednak, że to nie czasówkami może zdobyć 1 miejsce w TdF. Doradzają mu najlepsi, więc chyba wiedzą co robią…
PS Powtarzam się. Czekam aż ITT będą miały znowu 50+km a TTT 60+km.

Out
Out

@Grzegorz M.

Nie będą miały, bo większość ludzi nie chce ich oglądać, bo dla dopaminowego pokolenia są one nudne. W dodatku najlepsi górale są teraz również świetnymi czasowcami (zwłaszcza na pofalowanych, pagórkowatych czasówkach), i żeby Remco zarobił naprawdę dużo czasu nad takim Pogacarem, to ten drugi musiałby przejechać czasówkę jak na Mistrzostwach Świata. Wiemy, że to się nie wydarzy. Płaskie czasówki nie szkodzą aż tak bardzo Pogacarowi, szkodzą za to większości z jego rywali, a już tym najlżejszym w szczególności. Długa, płaska czasówka nie tyle pomoże Remcowi, co utrudni rywalizację praktycznie każdemu z pozostałych rywali. Górzyste czasówki (a ostatnio po prostu będące podjazdem pod górę) z kolei w ogóle nie faworyzują Remca.

Nie ma sensu tworzyć trasy „pod Remca” z dużą ilością jazdy na czas, kiedy on nie radzi sobie wystarczająco dobrze w górach. Gdyby (hipotetycznie) zdobył on nawet te trzy minuty nad Pogacarem jak na MŚ (to się nie wydarzy) – to to i tak będzie za mało. W 2024 roku, kiedy był w życiowej formie podczas Touru stracił finalnie 9. Nie da się ułożyć takiej trasy, żeby Remco zarobił 10 minut nad Pogacarem dzięki czasówkom i potem tego bronił. Dzisiaj takich tras po prostu się nie układa – dzisiaj wszystko rozstrzyga się w górach.

Tunel aerodynamiczny nie pomoże mu w poprawie jazdy po górach. Szanuję jego ambicje, ale samą jazdą w tunelu nie zniweluje braków, które posiada. Bo trudno mi sobie wyobrazić to, że mógłby stać się jeszcze lepszy w czasówkach – już jest bliski doskonałości. Nawet jeśli – nie w tym tkwi problem.

Alek
Alek

Zmienia zespół, ale nie rower, a to istotne.

Grzegorz M.
Grzegorz M.

Dziękuję za wyczerpujący komentarz. Odnośnie czasówek nie myślałem konkretnie o Remco. Miałem na myśli fakt iż mamy tak dużo specjalizacji na szosie, iż chętnie bym zobaczył ciężkich specjalistów od płaskich czasówek. Co do widowiskowości, mnie współczesne kolarstwo szosowe nie porywa. Lata 90 do powiedzmy 2010 oglądało się z przyjemnością. Teraz nikt nie ryzykuje, wszyscy kalkulują. Pomiar mocy itp zrobiły swoje. Oczywiście rozumiem motywację kolarzy i sponsorów. Obecnie interesujące są dla mnie mniejsze wyścigi w Belgii gdzie rywalizują drużyny z 2 i 3 ligi. Czuć tam ducha dawnego kolarstwa na którym się wychowałem. Chyba się starzeję. Pozdrawiam.

Mario
Mario

@Grzegorz M. dokładnie to samo pomyśałem czytając artykuł. Jednak każda sekunda dołozona na TT, to zawsze sekunda. Z drugiej strony nie rozumiem @Out skąd wywnioskowałeś, że tunel ma mu pomóc w walce w górach, ani w artykule ani Ci profesjonalniści na to tak nie patrzą. Myslę, że na góry ma pewno plan szlifowania/poprawiania o znacznie większym zakresie i czasie.