Vuelta a España po 3-letniej przerwie powraca w miejsce szczególne dla tego wyścigu – start i meta ulokowane zostały bowiem w Bilbao, czyli drugim po Madrycie mieście, w którym najczęściej kończyła się hiszpańska trzytygodniówka. Co w tym roku czeka na kolarzy podczas jedynego etapu w Kraju Basków?
34-krotnie to właśnie z Bilbao wyruszały etapy Vuelta a España, w tym 4-krotnie to tam rozpoczynała się cała hiszpańska trzytygodniówka. Jeszcze częściej to niemal 350-tysięczne miasto gościło mety, w tym w latach 1955-1970 aż 13-krotnie Bilbao było miejscem zakończenia rywalizacji w ramach Vuelta a España. Baskijska miejscowość odegrało zatem ważną rolę w historii tego wyścigu, a dziś napisany zostanie jej kolejny akt. Czy będziemy świadkami niezapomnianych wydarzeń, czy też raczej będzie to etap jakich wiele, o którym zapomnimy jeszcze nim się zakończy tegoroczna Vuelta a España? Tego nie wie nikt, albowiem jak to w Kraju Basków bywa możliwości jest multum, a powiedzenie o tym, że o jakości widowiska decyduje nie trasa, a kolarze, jest tu każdorazowo niezwykle aktualne.
Jeśli chodzi o liczby to na zawodników na 157,4 kilometra czeka aż 7 górskich premii, a będą to kolejno Alto de Laukiz (4 km; 4,7%), Alto de Sollube (7,3 km; 4,2%), Balcón de Bizkaia (4,4 km; 5,3%), Alto de Morga (8,2 km; 3,5%), Alto del Vivero (4,3 km; 7,9%), Alto del Vivero (4,3 km; 7,9%) oraz Alto de Pike (2,1 km; 9,2%), z którego szczytu do mety pozostanie zaledwie 7 kilometrów. Choć dałoby się w Kraju Basków przygotować jeszcze trudniejszy etap to ten jest skrojony naprawdę ciekawie – pierwsze podjazdy są bowiem łagodniejsze i to na nich zobaczymy zawiązywanie się odjazdu, ostatnie zaś cechują się większymi nachyleniami, co stwarza idealne warunki do walki pomiędzy głównymi faworytami całego wyścigu.
Oto, co na temat 11. etapu Vuelta a España 2025 napisaliśmy przed rozpoczęciem wyścigu:
Etap 11, 3 września: Bilbao > Bilbao (157,4 km)
Pełna stromych podjazdów i krętych zjazdów przejażdżka po bezpośrednich okolicach Bilbao to sól kolarstwa w Kraju Basków, dlatego w potencjalnie licznym odjeździe dnia powinni zaistnieć reprezentanci tej wspólnoty autonomicznej. Na dystansie 157,4 kilometra organizatorzy zdołali zmieścić siedem górskich premii i blisko 3200 metrów przewyższenia, co powinno przełożyć się na wysoką intensywność z hojną szczyptą chaosu.


Pogoda
Pogoda w Kraju Basków bywa bardzo zmienna, ale kolarze zdają się mieć spore szczęście. Ugości ich iście letnia aura, a w szczytowym momencie dnia słupki rtęci mogą wskazywać nawet 30 stopni Celsjusza. Jeśli na niebie mają pojawić się chmury, to raczej pod koniec rywalizacji, a delikatne podmuchy wiatru będą skierowane od północnego-zachodu.
Faworyci
Na zdjęcie do artykułu trafił Marc Soler, bowiem to właśnie on wygrał w Bilbao gdy po raz ostatni to baskijskie miasto było lokalizacją mety podczas Vuelta a España. Miało to miejsce w 2022 roku, i choć był to dopiero 5. etap, peleton zdecydował się na odpuszczenie wówczas 13-osobowej ucieczki, z której Rudy Molard sięgnął po koszulkę lidera – przejął ją od Primoža Rogliča, który wówczas ścigał się dla Jumbo-Visma. Po cóż tak opisuję tę historię? Otóż choć jesteśmy na nieco późniejszym etapie zmagań, wciąż istnieje szansa, że Team Visma | Lease a Bike ponownie zdecyduje się na oddanie czerwonego trykotu, a etap wokół Bilbao wydaje się być wręcz do tego stworzony.
Kto wie, może sukces sprzed 3 lat zechce powtórzyć Marc Soler (UAE Team Emirates – XRG)? Napędzana petrodolarami formacja zdaje się dawać sporo swobody swoim kolarzom podczas tegorocznej Vuelta a España, a 31-letni Katalończyk traci w klasyfikacji generalnej zaledwie 3,5 minuty – może dziś zatem upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i po raz pierwszy w karierze zostać liderem wielkiego touru. Innymi kandydatami do założenia czerwonego trykotu są Lorenzo Fortunato (+3:13, XDS Astana Team), Junior Lecerf (+3:44, Soudal Quick-Step), Harold Martín López (+6:56, XDS Astana Team), a może nawet Torstein Træen (+0:26, Bahrain-Victorious).
Choć ciężko w to uwierzyć, to w stawce pozostało już tylko 3 kolarzy urodzonych w Kraju Basków. Przed własnymi, znanymi ze swojej fanatyczności kibicami, zaprezentują się Markel Beloki (EF Education – EasyPost), Mikel Landa (Soudal Quick-Step) i Xabier Mikel Azparren (Q36.5 Pro Cycling Team). Dla każdego z nich dzisiejsza obecność w odjeździe może być najważniejszym celem na ten tydzień, a może i cały wyścig.
Już wczoraj bardzo aktywnie zaprezentował się Michał Kwiatkowski (INEOS Grenadiers), ale w mojej opinii to dzisiejszy etap jeszcze bardziej powinien odpowiadać Polakowi. W odjazd zabrać mogą się chcieć także tacy kolarze jak Marco Frigo (IPT), Santiago Buitrago (Bahhrain-Victorious), Eddie Dunbar (Team Jayco AlUla), Finn Fisher-Black (Red Bull – BORA – hansgrohe), Johannes Staune-Mittet (Decathlon AG2R La Mondiale Team) oraz Juan Guillermo Martinez (Team Picnic PostNL).
Rozpisałem się na temat potencjalnych uciekinierów, ale nie jest przesądzone, że i tym razem uda im się ubiec peleton. Co prawda w tym nie powinno się znaleźć zbyt wiele ekip chętnych do pracy, ale kto wie. Teoretycznie tempo nadawać będą wyłącznie zawodnicy Team Visma | Lease a Bike, którzy z jednej strony będą osłaniali Jonasa Vingegaarda, a z drugiej mogą pomagać mu w dalszym powiększaniu przewagi i zgarnięciu 3. etapowego triumfu. Duńczyka ugryźć może chcieć niewielu kolarzy – na początku wyścigu czynić próbował to Giulio Ciccone (Lidl-Trek), ale niedziela pokazała, że jednak Włoch nie jest gotowy na walkę o najwyższe cele. Obecnie poniżej minuty, oprócz Torsteina Træena, tracą już tylko João Almeida (UAE Team Emirates – XRG) i Tom Pidcock (Q36.5 Pro Cycling Team), a zatem lista bezpośrednich rywali Duńczyka robi się naprawdę krótka. A może skorzystać z tego spróbuje 5. Felix Gall (Decathlon AG2R La Mondiale Team), który tracąc ponad 2 minuty może nie być tak ściśle pilnowany przez holenderską formację? Dzisiejszy etap zapowiada się naprawdę ciekawie.
Harmonogram
Start: 13:51
Meta: 17:20-17:41
Transmisja: 13:15-17:45 (Eurosport 1 oraz HBO Max / Player)
Wszystko o 80. edycji Vuelta a España:
- Trasa wyścigu
- Faworyci klasyfikacji generalnej
- Oficjalna lista startowa
- Program transmisji telewizyjnych i internetowych
- Faworyci klasyfikacji punktowej
- Faworyci klasyfikacji górskiej
- Podsumowanie 1. tygodnia
- Wszystkie artykuły










To skoro jest dzisiaj taki etap to się pytam Po co Kwiatkowski wczoraj pchał się do ucieczki jak dzisiejszy etap jest wręcz idealny dla niego by powalczyć o etap
Według informacji krążących po mediach, Visma będzie BARDZO chciała wygrać ten etap. Czy im się to uda? Zobaczymy.
Mam tylko nadzieję, że żaden idiota nie wbiegnie dzisiaj w peleton.