Foto: UAE Team Emirates

Niemal miesiąc po wypadku, który miał miejsce pod koniec 3. etapu Tour de Pologne 2025, najbardziej poszkodowany w tym zdarzeniu Filippo Baroncini opuścił szpital. Na Włocha przy okazji czekał wielki prezent ze strony jego drużyny, czyli UAE Team Emirates – XRG. 25-latek otrzymał nowy, ważny do końca 2027 roku kontrakt od obecnego pracodawcy.

6 sierpnia podczas 3. etapu Tour de Pologne 2025 prowadzącym wokół Wałbrzycha, na około 20 kilometrów przed metą doszło do poważnej kraksy w grupie faworytów. Kamery telewizyjne pokazały wśród poszkodowanych m.in. Mathiasa Vacka, Paula Lapeirę czy Rafała Majkę, ale szybko dowiedzieliśmy się, że upadło więcej osób, w tym Michał Kwiatkowski i Filippo Baroncini. Polak, który dość szybko otrzymał pomoc, poprosił własnego lekarza o zajęcie się leżącym obok Włochem z UAE Team Emirates – XRG, za co z czasem bliskowschodnia formacja publicznie dziękowała naszemu rodakowi. Mistrz świata z Ponferrady dobrze zauważył bowiem, że 25-latek jest dużo bardziej poszkodowany, a w kolejnych dniach do mediów trafiła informacja na temat naprawdę poważnych obrażeń. Filippo Baroncini musiał zostać wprowadzony w stan śpiączki na skutek m.in. urazów twarzoczaszki, uszkodzenia kręgu szyjnego oraz kręgosłupa.

Dalej raportowaliśmy, że operacja przeprowadzona w Mediolanie trwała ponad 11 godzin, ale dzięki niej po 2 tygodniach można było wybudzić 25-letniego Włocha ze stanu śpiączki. Teraz do mediów trafiła kolejna pozytywna informacja – Filippo Baroncini o własnych siłach opuścił szpital i rozpoczyna proces rekonwalescencji.

Pamiętam prawie wszystko. To był trudny zjazd, bo było bardzo wąsko. Zakręt był dość ciasny i wypadłem z drogi. Uderzyłem w murek i od razu poczułem ból. Uderzenie w żebra od razu poczułem, bo miałem trudności z oddychaniem. Mogłem swobodnie poruszać nogami, więc nie było to powodem do obaw, ale czułem na twarzy, że coś jest nie tak. Milimetry dzieliły mnie od tego by stracić oczy… To cud, że żyję. Co prawda nie doznałem żadnych poważnych obrażeń wewnętrznych, ale lista urazów i tak była długa. Chciałbym teraz przyspieszyć proces powrotu do zdrowia, ale jednocześnie wiem, że nie powinienem się spieszyć. Wiem, że rekonwalescencja wymaga czasu, abym mógł znów osiągnąć pełnię swoich możliwości. Muszę uważnie obserwować swoją szczękę. W ostatnich tygodniach straciłem sporo wagi, ale muszę i chcę patrzeć w przyszłość. Chcę wrócić w wielkim stylu

— opowiadał Filippo Baroncini w rozmowie dla La Gazzetta dello Sport.

Przy okazji urazu 25-letniego Włocha można było zastanawiać się czy nie będzie to dla niego koniec sportowej kariery. Mistrz świata do lat 23 z 2021 roku nie miał bowiem ważnego kontraktu na kolejny sezon, a w obecnym stanie zdrowia poszukiwanie nowego pracodawcy bez wątpienia znacząco się skomplikowało. Jak się jednak okazało Filippo Baroncini nie musi szukać zespołu, albowiem piękny gest wykonała jego obecna drużyna – UAE Team Emirates – XRG przedłużyło współpracę z Włochem na kolejne 2 lata. Ten zatem może teraz na spokojnie skupić się na powrocie do pełni sił, odbudowywaniu wagi i formy, by w przyszłym roku ponownie walczyć na światowych szosach o jak najlepsze wyniki i wspierać swoich kolegów w ich zmaganiach.

Poprzedni artykułW królestwie kolarstwa – zapowiedź 11. etapu Vuelta a España 2025
Następny artykułMalwina Mul zawodniczką Cofidis Women Team!
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze