Włoskie media poinformowały, że po 2 tygodniach od wprowadzenia w stan śpiączki farmakologicznej, poszkodowany w wypadku na 3. etapie tegorocznego Tour de Pologne, Filippo Baroncini został wybudzony z tejże. 24-latek z UAE Team Emirates – XRG pozostanie pod obserwacją medyków w szpitalu w Mediolanie.
Pojawiły się dobre informacje w sprawie najbardziej poszkodowanego spośród kolarzy biorących udział w kraksie mającej miejsce pod koniec 3. etapu tegorocznego Tour de Pologne. Filippo Baroncini, bo o nim mowa, został na 2 tygodnie po wypadku wybudzony ze śpiączki farmakologicznej, w którą został wprowadzony przez polskich medyków na skutek m.in. złamań twarzoczaszki.
Zoperowany przez naszych medyków zawodnik został przetransportowany do Mediolanu, gdzie tamtejsi lekarze zajęli się jego urazami twarzoczaszki, uszkodzeniem kręgu szyjnego oraz kręgosłupa. Przeprowadzona tam skomplikowana operacja trwała w sumie aż 11 godzin, ale zakończyła się powodzeniem i w środę zakończono śpiączkę 24-letniego kolarza UAE Team Emirates – XRG. Teraz informacja ta trafiła do mediów, a donosi o tym m.in. Corriere di Romagna.
Wciąż nie są znane długofalowe skutki tego wypadku dla Filippo Baronciniego. Włoch na ten moment nie ma ogłoszonego z nikim kontraktu na sezon 2026, a zatem istnieje poważna szansa, że nawet jeśli uda mu się wyjść z tej bardzo poważnej kontuzji to może ona oznaczać dla niego zakończenie kolarskiej kariery. Pozostaje trzymać kciuki, by rehabilitacja była pomyślna, a 24-latek wrócił do pełni sprawności i mógł się dalej sportowo realizować.









