Foto: UAE Team Emirates

Filippo Baroncini (UAE Team Emirates – XRG) nie będzie miło wspominał startu w tegorocznej edycji Tour de Pologne, głównie ze względu na swój poważny upadek na trasie 3. etapu. Jak się okazuje, Włoch jest utrzymywany w śpiączce farmakologicznej.

Jakiś czas temu informowaliśmy, że Filippo Baroncini na skutek kraksy na 3. odcinku Tour de Pologne 2025 odniósł poważne obrażenia. Teraz wiemy jeszcze więcej na temat jego aktualnego stanu zdrowia.

Włoski kolarz jest utrzymywany w śpiączce farmakologicznej, przede wszystkim ze względu na złamane kości twarzy. Taką informację w rozmowie z Tuttobiciweb przekazał Mauro Gianetti – menedżer zespołu UAE Team Emirates – XRG.

Jego urazy są na tyle poważne, że Filippo pozostaje w stanie śpiączki farmakologicznej. Trzeba jednak dodać, że jego stan jest stabilny

– mówi Mauro Gianetti.

Dużo wskazuje na to, że w przyszłym tygodniu (najpóźniej we wtorek wieczorem) włoski kolarz zostanie przetransportowany do Włoch, gdzie przejdzie operację. Młodemu zawodnikowi życzymy szybkiego powrotu do zdrowia.


Wszystko o 82. edycji Tour de Pologne:

 

Poprzedni artykułTour de Pologne Women 2025: Agnieszka Skalniak-Sójka na starcie, Marta Lach nie pojedzie
Następny artykułTour de Pologne 2025: Michał Kwiatkowski i Magnus Sheffield poza wyścigiem!
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
12 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Anita
Anita

Boże daj mu siłę do walki by wyszedl z tego ❤️

Maciej Szczepankowski
Maciej Szczepankowski

Jacobsen, Lambrecht, Baroncini… wyścig bardzo niebezpieczny, robiony dla kasy, na trasie bałagan, kibice to turyści bez pojęcia o kolarstwie i obowiązujących zasadach..byłem 13 razy rowerowo na tdf i mam porównanie…teamy słabe, przyjeżdżają, bo muszą… taki mamy klimat…

Out
Out

Ale ta kraksa to nie wina wyścigu, tylko niestety sam Baroncini ją spowodował. Zjeżdżali tamtędy już dwa razy i nic się nie wydarzyło. Za trzecim razem wyszedł na pierwszą pozycję na tym zjeździe i przeszarżował.

Zawodnikowi życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

Hubert
Hubert

Zgoda w 100% z Maciejem.

Stefan
Stefan

Ma pecha Tdp do tego, że akurat na nim dzieje się tyle bardzo niebezpiecznych zdarzeń. I odbiór tego wyścigu u zagranicznych widzów niestety na tym cierpi.

Michał
Michał

Kolejna ofiara chciwości pana dyrektora

Zdzisław
Zdzisław

Stanowczo za mło wyograźni organizatorów w kwestii zabezpieczania tych Tour de Pologne,takie ciężkie wypadki to nie przypadek.
Panie Lang jak pan nie potrafisz zabezpieczyć wyścigów to się pan do tego nie bierz,może wynajmij pan do tego fachowców z Włoch albo z Francji,bo szkoda tych młodych ludzi.

observer
observer

@Maciej: tak tak, na TdF to dopiero cyrki odstawiają kibice, oczywiście oświeceni i mający wiedzę o zasadach, w przeciwieństwie do naszych zaściankowych „turystów”…

Paweł
Paweł

Organizacja beznadziejna, i te dzierawe polskie drogi.

Andrzej
Andrzej

Kurde ten wyscig cologne ma recharge niedawno rok dwa temu rozwalił sie holender w bełku ale wyscig jest super brawka panie Lang pamietam pana czasowki

Tom
Tom

Tour de Pologne? Od wielu lat to nie jest wyścig dookoła Pilski! Marka dziwnym trafem przejęta przez Pana Langa stała się całkowicie prywatną. Wyścig w założeniach organizacyjnych miał promować cały kraj, a nie tylko kilka miejscowości na południu. Do tego chyba najniebezpieczniejszy – każdego roku niesie ofiary. Niestety, również śmiertelne. Dlatego uważam, że Langowi należy odebrać markę, albo zmusić do przywrócenia wyścigowi jego dawnego kształtu z pełną dbałością o bezpieczeństwo zawodników.

Mirek
Mirek

@Anita patrząc na to co się dzieje na świecie, liczyłbym raczej na lekarzy… Kolo , albo ma urlop, albo ma w d…ie, albo… nie istnieje 🙂