Za nami szósty etap tegorocznej Vuelty, na którym nie zabrakło ciekawych rozstrzygnięć. Jedni nadrobili, inni stracili, a jak to wszystko wyglądało w wypowiedziach na mecie? Przekonajmy się, co do powiedzenia mieli Juan Ayuso, Jay Vine oraz Torstein Træen.
Trudno było prognozować, że Juan Ayuso (UAE Team Emirates – XRG) poniesie takie straty, ale sam Hiszpan nie był tym zbytnio zaskoczony i przewidywał, że będzie to dla niego ciężki dzień. Opowiadał o tym w rozmowie z Eurosportem.
Przygotowania nie były idealne. Czuję się coraz lepiej, ale nie jestem jeszcze na tyle dobry, aby jeździć po górach. Próbowałem, ale nadal nie czuję się idealnie. Wiedziałem wcześniej, że będzie ciężko. To normalne, że ludzie oczekują ode mnie więcej, ale robię wszystko, co mogę. Almeida pojechał dobrze, to miłe. Dobrze słyszeć, że wygrał Jay Vine. Wraz z zespołem postaramy się osiągnąć, jak najlepsze wyniki w trakcie tej Vuelty
– powiedział Juan Ayuso.
W dużo lepszym humorze był oczywiście Torstein Træen (Bahrain – Victorious), który został nowym liderem klasyfikacji generalnej. Dla 30-letniego Norwega jest to powód do dumy i mało kto spodziewał się, że to właśnie on zasiądzie po 6. etapie Vuelty w fotelu lidera.
To była ciężka walka o miejsce w czołówce. Przez pewien czas trzymali nas dość krótko, ale w pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że jest okazja. Wiedziałem, że Bruno Armirail jest bardzo blisko w klasyfikacji generalnej. Spodziewałem się, że ostatni podjazd będzie bardzo trudny. Poszedłem na całość, a teraz mogę powiedzieć, że to było pięć długich kilometrów. Nie mam pojęcia, jak długo będę właścicielem czerwonej koszulki. Może już jutro ktoś mi ją zabierze. To też jest możliwe
– z dużą dawką śmiechu skomentował na mecie Torstein Træen.
Duże straty poniósł Juan Ayuso, ale ze zwycięstwa etapowego mógł się cieszyć jego klubowy kolega – Jay Vine. Australijczyk był z tego powodu bardzo szczęśliwy i jak przyznał, chciał jak najszybciej znaleźć się na mecie 6. odcinka Vuelty.
Mieszkam bardzo blisko tego miejsca. La Comella to moja ulubiona wspinaczka w tym regionie. Normalnie wjechałbym na szczyt jeszcze szybciej, ale przy czołowym wietrze było to trudne i nie było łatwo zgubić pozostałych zawodników. Znam dobrze zjazd, więc pomyślałem, że to moja szansa. Dopiero cztery tygodnie temu otrzymałem telefon, że mam jechać w tym wyścigu. Na początku Vuelta w ogóle nie była w moim programie. Wygrana tutaj, w obecności żony i syna, jest dla mnie czymś niesamowitym. To było bardzo motywujące na ostatnich pięciu kilometrach. Chciałem jak najszybciej do nich dotrzeć
– opowiadał Jay Vine.
Wszystko o 80. edycji Vuelta a España:
- Relacja z 6. etapu
- Klasyfikacja generalna po 6. etapie
- Trasa wyścigu
- Faworyci klasyfikacji generalnej
- Oficjalna lista startowa
- Program transmisji telewizyjnych i internetowych
- Faworyci klasyfikacji punktowej
- Faworyci klasyfikacji górskiej
- Faworyci klasyfikacji młodzieżowej
- Wszystkie artykuły










Ayuso to w ogóle słucha co mówi xd? Mówił wczoraj że super ekstra vuelta się zaczyna, a dzisiaj że nje jest zaskoczony? Mega irytujący kolarz.