Fot. La Vuelta

Jay Vine (UAE Team Emirates-XRG) po całodziennej ucieczce wygrał szósty etap Vuelta a España 2025. Nowym liderem został Torstein Træen (Bahrain Victorious). Spore straty zanotował dziś Juan Ayuso (UAE Team Emirates-XRG).

Szósty etap hiszpańskiej Vuelty był pierwszą górską przeprawą tegorocznej edycji. Kolarze mieli do przejechania 170 kilometrów z Olot do Pal. Na trasie były cztery górskie premie, a przewyższenie wynosiło 3745 metrów.

Do dzisiejszego etapu nie przystąpili: Simon Carr (Cofidis), Pepijn Reinderink (Soudal Quick-Step) i Arjen Livyns (Lotto). Niestety kolarze musieli się ścigać w dość mocno padającym deszczu.

Rywalizacja rozpoczęła się od wspinaczki na Collada de Santigosa (11,4 km, śr. 4,1%). Od samego początku mieliśmy wiele prób ataków. Ostatecznie od peletonu odjechali: Jay Vine (UAE Team Emirates-XRG), Pablo Castrillo (Movistar), Louis Vervaeke i Giamnarco Garofoli (obaj Soudal Quick-Step), Ramses Debruyne (Alpecin-Deceuninck), Archie Ryan i James Shaw (obaj EF Education-EasYPost), Bruno Armirail (Decathlon AG2R La Mondiale), Torstein Træen (Bahrain Victorious) oraz Lorenzo Fortunato (XDS Astana).

Na górskiej premii pierwszy zameldował się Vine. Peleton niezbyt odpuszczał ucieczkę, a przewaga oscylowała wokół pół minuty. Jednak po kilku kilometrach duża grupa zwolniła i dystans zaczął się powiększać.

Najwyżej w klasyfikacji generalnej plasował się Træen, który tracił do lidera 58 sekund. Kolejną trudnością, którą musieli pokonać zawodnicy był podjazd Collada de Toses (24,3 km, śr. 3,5%). Tym razem pierwszy na szczycie był Vervaeke, który wirtualnie był w tym momencie liderem klasyfikacji górskiej. Przewaga ucieczki wynosiła prawie cztery minuty, a w peletonie pracę wykonywali głównie kolarze Team Visma | Lease a Bike.

 

Na szczęście około 75 kilometrów przed metą przestało padać. Ucieczka świetnie współpracowała i ich przewaga sukcesywnie wzrastała. 30 kilometrów dalej wynosiła już prawie sześć minut i była coraz większa szansa, że wśród harcowników mieliśmy zwycięzcę dzisiejszego etapu.

Tuż po wjeździe do Andory na kolarzy czekała kolejna wspinaczka. Alto de la Comella (4,2 km, śr. 8,0%) to krótki, ale wymagający podjazd. Wcześniej w stolicy księstwa była lotna premia, którą wygrał Fortunato.

W peletonie mieliśmy spore przyspieszenie, więc na początku podjazdu ucieczka miała już tylko pięć minut przewagi. Na szczycie Alto de la Comella oprócz punktów do klasyfikacji górskiej były do zdobycia jeszcze bonusowe sekundy.

Na podjeździe z peletonu skontrował Raúl García Pierna (Arkéa – B&B Hotels). Na premii sześć sekund wywalczył Vine, który zdecydował się odjechać konkurentom. Australijczyk wypracował sobie kilkanaście sekund przewagi.

Finałowy podjazd to wspinaczka do stacji narciarskiej Pal (9,6 km, śr. 6,3%, maks. 12,5%). Peleton przestał tak szybko odrabiać straty, a samotnie jadący Vine podjazd rozpoczął prawie minutę przed kolegami z ucieczki.

Reszta ucieczki co chwilę się dzieliła, ale cały czas dobrze jechali Træen i Armirail, którzy mieli realne szanse na koszulkę lidera wyścigu. Sześć kilometrów przed szczytem to właśnie Norweg odjechał konkurentom. Sensacyjnie z peletonu odpadł Juan Ayuso (UAE Team Emirates-XRG)!

Norweg powoli zbliżał się do Australijczyka, ale na dwa kilometry przed metą jego strata wynosiła jeszcze 40 sekund. Tempo w peletonie nadawali kolarze Lidl – Trek i robili oni dość sporą selekcję. Na atak zdecydował się Gulio Ciccone (Lidl – Trek), a na jego kole czujnie pojechał Jonas Vingegaard (Team Visma | Lease a Bike). Ta dwójka odjechała od peletonu, ale dojechali do nich kolejni zawodnicy.

Samotnie jadący Jay Vine (UAE Team Emirates-XRG) nie dał się już doścignąć i mógł się cieszyć ze swojego trzeciego etapowego triumfu na hiszpańskiej Vuelcie. Drugi był Torstein Træen (Bahrain Victorious), który został nowym liderem wyścigu.

Wyniki 6. etapu Vuelta a España 2025:

Results powered by FirstCycling.com

 


Wszystko o 80. edycji Vuelta a España:

Poprzedni artykułTour de l’Avenir 2025: Jarno Widar wygrywa prestiżowy pojedynek
Następny artykułRicarda Bauernfeind i Loes Adegeest dołączają do Lidl – Trek
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
10 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Alek
Alek

Juan Ayuso rozwiązuje problem liderowania w zespole UAE (zobacz jak)

A tak wczoraj ładnie mówił, że dzisiaj się zaczyna vuelta.

Madsen
Madsen

Ayuso właśnie zakończył swoją karierę w UAE. Chłop jest niemożliwy… Pytanie czy znajdzie się jakiś naiwny zespół, żeby mu zaufać?

PKJK
PKJK

Jestem rozczarowany Ayus….. No właśnie w sumie nie jestem rozczarowany. Dzisiaj nie tylko to, że Ayuso kolejny raz nie spełnił swoich oczekiwań, on nawet nie dal szansy, żeby je spełnić.

Majkel Wanturnałt.
Majkel Wanturnałt.

Czy jest jakaś drużyna, która na końcu nie należałaby do przysłowiowych rotszyldow, albo jakiejś bliskowschodniej satrapii i której możnaby ze spokojnym sumieniem kibicować. Gdy tak się mocniej zagłębi w różne tematy, to traci się smak życia i odechciewa się wszystkiego. Może trzeba to wszystko zignorować i skupić się na rywalizacji, ale coraz ciężej mi to przychodzi. Nie mam za bardzo ochoty nawet oglądać już tych wyścigów.

Ricky
Ricky

No to pozostaje chyba czekać na wycofanie się Ayuso – może znowu jakaś pszczoła taktownie go dziabnie ;).

Ja1
Ja1

Ayuso pewnie już ma nową drużynę, ale takim zachowaniem nie zdobywa się szacunku kolegów i kibiców. Z resztą z taką mentalnością jaką prezentuje od paru lat nigdy nie zostanie liderem. Coś tam pod kopułą nie trybi jak trzeba.

Kuba
Kuba

Przynajmniej sprawa się wyjaśniła i niekwestionowanym liderem w UAE jest Almeida. Jeśli Ayuso będzie teraz pracował rzetelnie na jego rzecz to Portugalczyk może nawiązać walkę z Jonasem w GC.

szczebelek
szczebelek

Ayuso będzie sabotować Almeidę, a potem się wycofa na Giro zrobił to wyśmienicie 🤣🤣🤣

Ricky
Ricky

Kuba jakoś trudno mi sobie wyobrazić, żeby Ajuso chciał pracować na Almeidę… Niewykluczone, że z wiekiem zmądrzeje, ale ciekaw jestem jak ta kariera przy jego nastawieniu się rozwinie, i który team go będzie chciał.

Kuba
Kuba

Ricky, to prawda, że jakoś trudno to sobie wyobrazić, ale nic mu innego w tej Vuelcie nie pozostało: jedynie pokazać, że potrafi pracować na rzecz innych zawodników i ukończyć wyścig, bo ostatni GT, który ukończył to była Vuelta 2023. Choć akurat rzucam okiem na toczący się właśnie etap 7 i postanowił jednak załapać się do ucieczki i pewnie powalczyć o zwycięstwo dla siebie 🙂