Najlepszą z Polek na 2. etapie Tour de Pologne 2025 była Dominika Włodarczyk. Reprezentująca barwy UAE Team ADQ zawodniczka metę w Chełmie przecięła na 6. pozycji, za sprawą czego 24-latka awansowała na 7. miejsce w klasyfikacji generalnej. Zeszłoroczna mistrzyni Polski była całkiem zadowolona z przebiegu dzisiejszej rywalizacji.
Za nami drugi z trzech etapów wchodzących w skład 3. edycji Tour de Pologne Women. Kolorowy peleton pań przeniósł się dziś do Chełma i jego okolic, gdzie rozegrano niespełna 100-kilometrowy odcinek, który zakończył się sprintem na brukowanym podjeździe. Wygrała Linda Zanetti (Uno-X Mobility), a najlepszą z Polek była 6. na mecie Dominika Włodarczyk (UAE Team ADQ).
Drugi etap w bardzo ładnych okolicznościach przyrody, z bardzo dobrą, ciepłą pogodą – słoneczko nam przygrzewa i to fajnie, bo dzięki temu dużo kibiców zbiera się przy trasie. Dla nich to jest fajna atrakcja w ciągu dnia, a że nam to słońce troszkę utrudnia rywalizację… Ale jeśli mam mieć przy trasie tak wielu kibiców to może grzać cały czas
— zaczęła wypowiedź po etapie Dominika Włodarczyk.
Sama rywalizacja rozkręcała się dziś dość powoli, ale po lotnej premii w Gminie Chełm nagle wystrzeliła – najpierw zawiązała się 27-osobowa ucieczka z dwoma koleżankami Polki z UAE Team ADQ w składzie, a następnie z grupy tej samotnie odjechała Francesca Pellegrini. Włoszkę złapano dopiero na finałowym podjeździe.
Co do rywalizacji to było szybko. Spodziewałyśmy się tego – etap do najtrudniejszych nie należał. Razem z drużyną miałyśmy plan, żeby na ostatnich 30 kilometrach, już po lotnej premii zacząć ten wyścig, uczynić go trudniejszym i to nam się udało. Francesca Pellegrini została złapana dopiero na ostatnich metrach, tuż przed metą, co też trochę nam popsuło nasze plany na finisz, bo to ona miała być moją ostatnią rozprowadzającą na tym bruku. Ja i tak zaatakowałam w tym miejscu, w którym planowałam, aczkolwiek na tych ostatnich 1,5 kilometra straciłam trochę sił, bo było bardzo chaotycznie. Potrafię się odnaleźć w takich warunkach, ale muszę walczyć ze swoją głową – gdy mam z czego dołożyć fizycznie to po prostu wybieram bezpieczniejsze opcje i bardziej się męczę, a to dzisiaj poczułam na ostatnich 200 metrach. Dalej jesteśmy zadowolone, bo Sophia [Bertizzolo – przyp. red.] była trzecia. Jutro też będziemy walczyć
— obszernie mówiła Dominika Włodarczyk.
Jutro teoretycznie etap, który najbardziej powinien odpowiadać predyspozycjom 24-letniej Polki. W końcówce będzie kilka hopek, na których przed rokiem rozegrała się walka o triumf w klasyfikacji generalnej całego wyścigu. Czy i tym razem tak będzie?
Profil jutrzejszego etapu faktycznie jest najtrudniejszy, ale jeszcze go nie oglądałam na Veloviewerze jak to wygląda. Myślę, że będę to robić dziś wieczorem, ale nie ukrywam, że najważniejsze dla mnie jest bym jutro wstała zdrowa. Nie ukrywam, że nie czułam się dzisiaj wspaniale, jeśli chodzi o moje zdrowie, a szkoda, bo moje nogi po Tour de France są świetne – nie sądziłam, że mogę się czuć tak dobrze na krótko po tak wielkim wysiłku, więc najważniejsze teraz jest zdrowie
— zakończyła szeroko uśmiechnięta Dominika Włodarczyk.
Jutro ostatni, najdłuższy etap wchodzący w skład 3. edycji Tour de Pologne Women. Na ten moment liderką klasyfikacji generalnej jest Chiara Consonni (CANYON//SRAM zondacrypto), a 24-latka z UAE Team ADQ do liderki traci 16 sekund. Jeszcze wszystko jest możliwe.
Redakcja Naszosie.pl będzie relacjonowała dla Państwa wszystkie wydarzenia z 3. edycji Tour de Pologne Women prosto z serca wydarzeń. Przygotujemy relacje tekstowe z każdego etapu, a także podsumowania tychże czy wywiady z bohaterkami zmagań. Zachęcamy do śledzenia naszego portalu podczas tego, a także innych kolarskich wydarzeń!
Wszystko o 3. Tour de Pologne Women:









