Fot.: Team Visma | Lease a Bike

Steven Kruijswijk zdecydował się na przedłużenie swojego kontraktu z Team Visma | Lease a Bike do 2026 roku. 38-letni Holender jest jednym z najbardziej doświadczonych kolarzy w peletonie, ale cały czas jest ważną postacią w swoim zespole, który ufa mu w stu procentach.

Niedawno informowaliśmy, że doniesienia medialne sugerują, iż Steven Kruijswijk pozostanie w Team Visma | Lease a Bike, a teraz mamy oficjalne potwierdzenie tej informacji na stronie internetowej zespołu oraz w mediach społecznościowych.

Doświadczony Holender udowodnił w tym sezonie, że nadal może być bardzo dużym wsparciem dla liderów Team Visma | Lease a Bike. Kruijswijk dzielnie walczył na trasie Giro d’Italia, a jego drużynowy kolega Simon Yates sięgnął po końcowe zwycięstwo w klasyfikacji generalnej. Nic dziwnego w tym, że Steven jest bardzo zadowolony z pozostania w dotychczasowej ekipie.

Tegoroczne Giro utwierdziło mnie oraz cały zespół w przekonaniu, że nadal jestem ważną częścią zespołu. To było dla mnie decydujące. Cały czas bardzo dobrze się tutaj czuję i jestem w dobrej formie fizycznej. Staram się też dzielić swoim doświadczeniem z młodszymi kolegami. Mam nadzieję, że w ten sposób nadal będę się przyczyniał do sukcesów drużyny

– powiedział Steven Kruijswijk.

W dobrym humorze po podpisaniu nowego kontraktu przez Holendra był też Grischa Niermann – dyrektor sportowy Team Visma | Lease a Bike.

To dla nas bardzo ważne, że jesteśmy w stanie zatrzymać u siebie zawodnika, który jest w naszym zespole od tak wielu lat. Steven wcielał się tutaj w przeróżne role i doświadczył najróżniejszych sytuacji. To sprawia, że jest dla nas bardzo ważny, a zwłaszcza dla naszych młodych talentów. Co więcej, Steven potwierdził swoją klasę podczas ostatniego Giro

– skomentował Grischa Niermann.

Przypomnijmy, że Steven Kruijswijk to trzeci zawodnik Tour de France 2019, a dodatkowo ma na swoim koncie m.in. zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Arctic Race of Norway 2014.

Poprzedni artykułTour de France Femmes 2025: Niewiadoma walczy, Vollering wyczekuje, Squiban w szoku [wypowiedzi]
Następny artykułByły kolarz uderza w czystość Tadeja Pogačara
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze