fot. Lidl-Trek

Aż 5 z 6 najlepszych zawodniczek zeszłorocznego Giro d’Italia Women powraca na start włoskiej etapówki by stoczyć kolejny pojedynek o triumf w jednym z najbardziej prestiżowych wyścigów na świecie. Czy Elisa Longo Borghini obroni tytuł? A może Lotte Kopecky weźmie rewanż na Włoszce? Odpowiedź na te pytania poznamy w ciągu 8 etapów składających się na 36. edycję Giro d’Italia Women.

Od tej do kolejnej niedzieli, przez 8 dni, oczy fanów kobiecego kolarstwa będą zwrócone na Włochy, gdzie odbędzie się 36. edycja Giro d’Italia Women. Wyścig znany wcześniej jako Giro d’Italia Donne (2021-23), Giro d’Italia Internazionale Femminile (2010-20), Giro Donne (2009) czy Giro d’Italia Femminile (1988-2008) przez lata był najważniejszą kobiecą imprezą kolarską świata, aczkolwiek w ostatnich latach wydaje się, że stracił palmę pierwszeństwa na rzecz Tour de France Femmes. Nie zmienia to jednak faktu, że to wciąż bardzo prestiżowy wyścig, a tegoroczna lista startowa kolejny raz świetnie to oddaje.

Na liście triumfatorek włoskiej imprezy znajdziemy wielkie gwiazdy – po wygrane sięgały m.in. Fabiana Luperini (1995-98 i 2008), Nicole Brändli (2001, 2003, 2005), Marianne Vos (2011-12, 2014), Anna van der Breggen (2015, 2017, 2020-21), Annemiek van Vleuten (2018-19, 2022-23) czy przed rokiem Elisa Longo Borghini, która była pierwszą od 16 lat gospodynią na najwyższym stopniu podium. Kto w tym roku dołączy do tego grona?

Jeśli chodzi o polską historię to najlepszy wynik posiada Katarzyna Niewiadoma, która zajęła 2. miejsce w 2020 roku. W pozostałych sześciu startach plasowała się na dwukrotnie piątym, szóstym, dwukrotnie siódmym i jedenastym miejscu – to zdecydowanie najlepsze rezultaty w naszej historii, choć w czołowej „10” była jeszcze Sylwia Kapusta-Szydłak (8. w 2011 roku). Jeśli chodzi o pojedyncze etapy to Katarzyna Niewiadoma była 6-krotnie trzecia, raz analogiczną lokatę zajęła zaś wspomniana Sylwia Kapusta-Szydłak. Na wygraną zatem wciąż czekamy, a w tym roku jedyną Polką na starcie będzie Marta Jaskulska (CERATIZIT Pro Cycling Team).

Trasa 36. edycji Giro d’Italia Women

Na wyścig złoży się 8 etapów o łącznej długości 919 kilometrów. Panie podczas nich mają do pokonania ponad 14 tysięcy metrów przewyższenia.

Etap 1. (06.07, niedziela): Bergamo – Bergamo (14,2 km, ITT)

Rywalizację otworzy jedyna w ramach tegorocznego Giro d’Italia Women czasówka. Początek zmagań na ulicach Bergamo to będzie bardzo długa, ponad 4-kilometrowa prosta zakończona agrafką, a po powrocie w okolice startu zacznie się bardziej techniczna, dość kręta część trasy. Na ostatnich 6 kilometrach znalazło się w sumie aż 16 zakrętów, w większości pod kątem 90 stopni.

Etap 2. (07.07, poniedziałek): Clusone – Aprica (92 km)

Giro d’Italia Women nie zmienia swojego charakteru, a to oznacza, że nie mamy tu znanego z Tour de France Femmes stopniowania emocji, a już od samego początku pojawiają się trudności. Choć 2. etap jest krótki i poza linią mety nie zawiera żadnej oficjalnej górskiej premii to panie będą się przez większość dnia powoli wspinały, a ostatnie 13 kilometrów to średnie nachylenie niemal 4%. To za mało by porwać stawkę, ale idealnie by oddzielić panie walczące w wyścigu od tych, które złapią pierwsze straty.

Etap 3. (08.07, wtorek): Vezza d’Oglio – Trento (122 km)

Wtorkowy etap to odwrotność tego poniedziałkowego – tu przez większość czasu panie będą jechały w dół, aczkolwiek zjazd rozpocznie się dopiero po przecięciu Passo del Tonale (14,5 km; 4,2%). Jeśli ktoś straci kontakt z grupą na pierwszych kilometrach to reszta dnia może dla takiej zawodniczki stać pod znakiem pogoni za limitem czasu.

Etap 4. (09.07, środa): Castello Tesino – Pianezze (142 km)

Był łagodny podjazd, pojawił się i długi zjazd, pora zatem na trudniejszą wspinaczkę – w środę na panie czeka meta na Valdobbiadene (11 km; 7,4%). Wydaje się, że to kluczowy etap w kontekście walki w klasyfikacji generalnej całego Giro d’Italia Women.

Etap 5. (10.07, czwartek): Mirano – Monselice (120 km)

Po górskiej batalii przyjdzie szansa dla sprinterek. Czwartkowy etap to całkowicie pozbawiony trudności, 120-kilometrowy transfer.

Etap 6. (11.07, piątek): Bellaria-Igea Marina – Terre Roveresche (145 km)

W piątek peleton 36. Giro d’Italia Women zawita do San Marino, a to oznacza przejazd przez tereny znane z wielu krótkich, ale dość stromych podjazdów. Choć profil nie wygląda groźnie to można się spodziewać, że emocje będą spore.

Etap 7. (12.07, sobota): Fermignano – Monte Nerone (150 km)

Jeśli wyścig nie rozstrzygnie się na wcześniejszych etapach to kluczowym będzie ten z metą na Monte Nerone (14,8 km; 6,6%). Wspinaczka ta zadebiutuje jako lokalizacja mety etapowej (a przynajmniej tak się wydaje według obecnie dostępnych informacji) – w przeszłości została użyta podczas Giro d’Italia w 2009 roku na etapie wygranym przez Carlosa Sastre.

Etap 8. (13.07, niedziela): Forlì – Imola (134 km)

Wszystko zakończy się na pofałdowanych rundach w okolicach Imoli. Tak – to dokładnie to samo okrążenie, które mogliśmy oglądać podczas Mistrzostw Świata w 2020 roku, a zatem na panie czekają pokonywane 4-krotnie Mazzolano (2,2 km; 7,1%) i Cima Gallisterna (2,3 km; 7,3%). Podczas tamtego czempionatu brąz zdobyła Elisa Longo Borghini – czy i tym razem te drogi będą dla niej szczęśliwe?

Pogoda

Najbliższy tydzień we Włoszech zapowiada się naprawdę upalnie. Mamy lato, zatem nikogo nie powinny dziwić temperatury na poziomie 27-35 stopni Celsjusza, a z takimi przyjdzie się mierzyć zawodniczkom. Dodatkowo na niebie przez większość wyścigu spodziewane jest pełne słońce, a i wiatr ma być raczej łagodny – to będzie gorąca edycja Giro d’Italia Women.

Faworytki

Do obrony tytułu przystępuje Elisa Longo Borghini (UAE Team ADQ) i patrząc na trasę jej domowego wyścigu nie sposób nie uważać jej za główną faworytkę także i tegorocznego Giro d’Italia Women. 33-latka świetnie się wspina, dobrze odnajduje na krótszych podjazdach, a to będzie kluczem do triumfu. Dodatkowo u boku Włoszki znajdą się naprawdę dobre pomocniczki takie jak Silvia Persico, Erica Magnaldi czy Brodie Chapman.

Przed rokiem o 21 sekund z Elisą Longo Borghini przegrała Lotte Kopecky (Team SD Worx – Protime), która powraca do Włoch by ponownie spróbować sięgnąć po 1. w karierze wygraną w tym wyścigu. Mistrzynię świata wspierać będzie m.in. 4-krotna zwyciężczyni Giro d’Italia Women Anna van der Breggen, a zatem i w przypadku tej drużyny nie możemy mówić o braku jakości. To bez wątpienia będzie kolejny piękny pojedynek między Włoszką a Belgijką.

4. przed rokiem była Pauliena Rooijakkers (Fenix-Deceuninck), która jednak później zajęła 3. miejsce w Tour de France Femmes, a to z pewnością podbudowało morale Holenderki. 32-latka w tym sezonie póki co nie pokazała za wiele, ale kto wie – może to wszystko efekt spokojnych przygotowań do kluczowych wyścigów?

Bardzo ciekawie prezentuje się duet liderek CANYON//SRAM zondacrypto – 22-letnia Antonia Niedermaier zapewne będzie w świetnej pozycji do walki już po czasówce, a u jej boku znalazła się jedna z najlepszych puncherek świata, czyli Cecilie Uttrup Ludwig. Niemiecko-duński duet może się świetnie uzupełniać i bez wątpienia stać go na to by jedna z nich zakończyła zmagania na podium klasyfikacji generlanej.

Jeśli młoda Niemka ma być dobrze sytuowana po czasówce to co powiedzieć można o Marlen Reusser (Movistar Team)? 33-letnia Szwajcarka będzie główną faworytką etapu w Bergamo, a jej tegoroczne wyczyny pozwalają wierzyć, że potem w górach wcale nie musi stać na przegranej pozycji w walce z najlepszymi zawodniczkami świata. W końcu Marlen Reusser niedawno pokonała samą Demi Vollering podczas Tour de Suisse Women!

O czołowe lokaty w klasyfikacji generalnej walczyć powinny także takie zawodniczki jak Juliette Labous (FDJ-SUEZ), Shirin van Anrooij (Lidl-Trek), Marta Cavalli (Team Picnic PostNL), Ashleigh Moolman (AG Insurance – Soudal Team), Monica Trinca Colonel (Liv AlUla Jayco), Sarah Van Dam (CERATIZIT Pro Cycling Team), Barbara Malcotti (Human Powered Health), Katrine Aalerud (Uno-X Mobility) czy Usoa Ostolaza (Laboral Kutxa – Fundación Euskadi).

Sprinterki

Akapit ten właściwie mógłbym sprowadzić do tego, że na starcie wyścigu stanie Lorena Wiebes (Team SD Worx – Protime). Najlepsza sprinterka świata przyjeżdża do Włoch by dołożyć do swojego bogatego dorobku kolejne sukcesy, a postawić jej spróbują się takie zawodniczki jak Chiara Consonni (CANYON//SRAM zondacrypto), Marianne Vos (Team Visma | Lease a Bike), Megan Jastrab (Team Picnic PostNL), Sara Fiorin (CERATIZIT Pro Cycling Team), Mia Griffin (Roland), Silvia Zanardi (Human Powered Health) czy Anniina Ahtosalo (Uno-X Mobility).

Transmisja

Z każdego etapu w Eurosporcie 1 zostanie wyemitowany godzinny skrót po zakończeniu rywalizacji w Tour de France (jedynie w piątek nieco później, bo o 19:00). Ponadto wszystkie etapy można śledzić na żywo w sieci za pośrednictwem Maxa / Playera z angielskim komentarzem.

Lista startowa 36. edycji Giro d’Italia Women:

Dane dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułJasper Philipsen: „Marzyłem o tym”
Następny artykułTadej Pogačar: „Wyścig może się rozstrzygnąć ostatniego dnia”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze