Znajdujący się w połowie wyścigu – 11. etap Giro d`Italia to najdłuższy odcinek tegorocznej odsłony imprezy, który liczy sobie aż 255 kilometrów!

Kolarze wystartują z Asyżu, z kolei meta znajduje się w uzdrowisku Montecatini Terme. Profil przypomina nieco wyścig Mediolan-San Remo. W połowie najtrudniejszy podjazd, za to w końcówce krótka, dynamiczna hopka, która może sporo namieszać. Mowa o podjeździe do Vico, który oznaczony jest 4. kategorią i znajduje się na nim górska premia. Wzniesienie ma długość 3 kilometrów, a kończy się na 11 km przed kreską.

 

Profil:

Bardzo ciekawy etap, który w końcówce może przysporzyć wiele emocji. Wielce prawdopodobne jest również to, że do mety dojedzie ucieczka. Peleton może mieć problem z kontrolowaniem różnicy dzielącej go od uciekinierów na tak długiej trasie.

Innym wariantem jest znany ten z Mediolan-San Remo. Chodzi oczywiście o ataki na ostatniej hopce, które mogą spowodować rozerwanie zasadniczej grupy i finisz z około 30. osobowego peletonu, gdzie spore szanse na dobry występ mieliby „Goły” i „Kwiatek”. Co prawda tu podjazd w końcówce jest tylko jeden i znajduje się on dalej od mety, jednak to jest Giro i kolarze ścigają się już ponad tydzień.

Faworyci według naszosie.pl:

1. Matthew Harley Goss (GreenEdge)
2. Mark Cavendish (Sky Team)
3. Francisco Ventoso (Movistar)

Mapki: gazzetta.it

Andrzej

Poprzedni artykułTom Boonen pojedzie w Tour de Pologne 2012!
Następny artykułAmgen Tour of California: Sagan, Sagan i jeszcze raz Sagan! (Video)
Andrzej Gucwa
W redakcji naszosie.pl praktycznie od samego początku. Obecnie większość czasu poświęca na prowadzenie grupy GVT. Weekendy zazwyczaj spędza na szosach całej Polski. Dla naszosie.pl zdobył trzy medale Mistrzostw Polski dziennikarzy w tym dwa złote. W Mistrzostwach Świata dziennikarzy na Krecie wywalczył czwarte miejsce w jeździe indywidualnej na czas.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze