fot. Soudal Quick-Step Devo Team

Maksymilian Matyasik wygrał 3-etapowy wyścig Côte d’Or Classic Juniors, co jest dla niego pierwszym tego typu sukcesem w imprezach z kalendarza UCI. 17-letni Polak opowiedział o tym jak wyglądała jego droga do tego zwycięstwa w rozmowie dla DirectVelo.

Wczoraj meldowaliśmy dla Państwa, że we Francji po wygraną w Côte d’Or Classic Juniors (2.1) sięgnął Maksymilian Matyasik. Nasz pierwszoroczny junior od początku tego sezonu jest reprezentantem Soudal Quick-Step U19, czyli nowopowstałej ekipy będącej częścią struktur jednej z najsłynniejszych worldtourowych formacji świata. Jak młody Polak znalazł się w tej ekipie?

To dość trudne by trafić do takiej drużyny gdy pochodzi się z Polski. Miałem to szczęście, że w zeszłym roku inny Polak, Marek Sawicki, pracował w Soudal Quick-Step. Bardzo mi pomógł. Jestem mu wdzięczny i to dzięki niemu teraz jestem częścią tego juniorskiego zespołu, więc jestem bardzo szczęśliwy. Nie mam w rodzinie żadnych kolarzy, jestem pierwszy i nie mogłem bazować na rodzinnych znajomościach. Swoją przygodę z kolarstwem rozpocząłem od wyścigów szkolnych. Potem spróbowałem kolarstwa przełajowego i szosowego. Teraz skupiam się na szosie, ale planuję też wziąć udział w Mistrzostwach Świata w kolarstwie górskim. Choć szosa jest najważniejsza to nie zamykam się wyłącznie na nią. Ciągle się uczę i rozwijam. Ścigając się w takiej drużynie nabieram cennego doświadczenia, więc jest coraz ciekawiej i będzie jeszcze lepiej

— deklarował Maksymilian Matyasik po swojej wygranej w Côte d’Or Classic Juniors.

Młody Polak po sukces sięgnął dzięki temu, że już pierwszego dnia znalazł się w kluczowej akcji, a następnie wraz z kolegami z Soudal Quick-Step U19 wygrał drużynową jazdę na czas. Po tej był jednak „tylko” wiceliderem, ale w poniedziałek 17-latek reagował na wydarzenia na trasie i jako jedyny z belgijskiej formacji zabrał się w odjazd, który pojechał na metę, tym samym przejmując koszulkę, a właściwie końcowy sukces z rąk klubowego kolegi.

To bardzo miłe, ponieważ to moja pierwsza wygrana klasyfikacja generalna w wyścigu UCI, więc oczywiście jestem bardzo szczęśliwy. Musieliśmy wygrać, skupiliśmy się na tym po wygraniu pierwszego etapu i jazdy drużynowej na czas. Pozostaliśmy skoncentrowani i zrobiliśmy to. To bardzo dobry ostatni etap dla nas, chociaż nie ukrywam, że byłem bardzo zdenerwowany. Zaatakowałem na ostatnim okrążeniu. Byłem w pierwszej grupie i kiedy przekroczyłem linię mety wiedziałem, że wygraliśmy klasyfikację generalną. To był element naszego planu taktycznego. Cieszę się, że wziąłem rewanż na francuskich szosach – podczas Tour du Bocage, gdzie też walczyliśmy o wygraną, zaliczyłem upadek. Tym razem jest idealnie. Dzisiejsza trasa mi sprzyjała, ale właściwie lubię zróżnicowany teren. Brukowane drogi też mi pasują, dobrze czułem się na Ronde van Vlaanderen, gdzie byłem czwarty

— obszernie opowiadał Maksymilian Matyasik cytowany przez DirectVelo.

Z pewnością warto śledzić każdy kolejny start naszego pierwszorocznego juniora, który w barwach Soudal Quick-Step U19 osiąga naprawdę dobre rezultaty. Jednocześnie warto pamiętać, że to wciąż 17-letni kolarz, a zatem nie każdy start musi się kończyć tak pozytywnie jak ten ostatni, a wzloty i upadki są naturalną częścią tego sportu.

Poprzedni artykułRemco Evenepoel: „To dla mnie najważniejszy etap”
Następny artykułMedia: Michał Kwiatkowski z nowym kontraktem!
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze