fot. Giro d'Italia

Choć już po sobotnim etapie było wiadomo, że to właśnie Simon Yates wygra klasyfikację generalną 108. edycji Giro d’Italia to dopiero w niedzielę finalnie stało się to faktem. Brytyjczyk, choć miał ponad 24 godziny na oswojenie się z tym faktem, po odebraniu Trofeo Senza Fine nadal nie krył swojego wzruszenia.

W niedzielny wieczór peleton 108. edycji Giro d’Italia przeciął metę 21. etapu wyścigu, a grawer odpowiedzialny za przygotowanie słynnego Trofeo Senza Fine, czyli tłumacząc na język polski Trofeum Nieskończoności, dopisał na szczycie słynnej wstęgi imię i nazwisko Simona Yatesa. Kolarz Team Visma | Lease a Bike, choć przed wyścigiem nie wymieniany w jednym szeregu z m.in. Juanem Ayuso i Primožem Rogličem, bardzo spokojną, ale skuteczną jazdą przygotował sobie podwaliny pod sobotni atak, który okazał się być dla niego kluczem do drugiej w karierze wygranej w klasyfikacji generalnej wielkiego touru.

Brakuje mi słów by powiedzieć jak wielki jest to moment w mojej karierze. Mogę wręcz śmiało powiedzieć, że to szczyt mojej kariery. Odniosłem kilka wielkich sukcesów, ale nie sądzę, żeby cokolwiek mogło się z tym równać. Zdecydowanie będę teraz świętować z tej okazji i zupełnie inną głową mogę teraz spoglądać w przyszłość. Jestem niesamowicie dumny z całego zespołu. Wykończyłem 3 tygodnie ich niesamowitej pracy, a na koniec jeszcze utrzymaliśmy koncentrację i mogliśmy zakończyć podwójnym świętem – nie tylko ja wygrałem, ale i Olav był najlepszy na ulicach Rzymu

— opowiadał bardzo wzruszony Simon Yates.

32-letni Brytyjczyk ma w swoim dorobku w tym momencie 35 zawodowych zwycięstw, a wśród nich są takie sukcesy jak wygrana w klasyfikacji generalnej Vuelta a España, Tirreno-Adriatico czy Tour of the Alps, a także aż 6 etapów Giro d’Italia (choć żaden z nich nie pochodzi z tegorocznej edycji), po 2 etapy Tour de France i Vuelta a España czy 4 etapy Paryż-Nicea. Simon Yates może zatem mówić o wielkim spełnieniu – co najmniej 2 wielkie toury w ostatnich dekadach wygrywali bowiem tylko Alberto Contador, Chris Froome, Tadej Pogačar, Jonas Vinegaard, Primož Roglič, Vincenzo Nibali, Denis Menchov, Ivan Basso, Egan Bernal i Nairo Quintana.

Kolejnym celem Simona Yatesa na ten sezon jest Tour de France, podczas którego w barwach Team Visma | Lease a Bike będzie wspierał Jonasa Vingegaarda w jego walce o powrót na tron. We wstępnym składzie holenderskiej ekipy na ten wyścig znaleźli się także Matteo Jorgenson, Sepp Kuss, Wout van Aert, Victor Campenaerts i Tiesj Benoot. Ósmym kolarzem planowo miał być Christophe Laporte, ale ten wypadł z niego z powodu kontuzji. Pierwotnie w roli zastępstwa rozważany był Axel Zingle, ale i ten ma obecnie poważne problemy zdrowotne.


Wszystko o 108. Giro d’Italia:
Poprzedni artykułGiro d’Italia 2025: Kto zarobił najwięcej na nagrodach?
Następny artykułPuchar Polski 2025: Wyniki z Niwek, Szczedrzyka i Turawy
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze