fot. Tirreno-Adriatico

Przed nami druga i zarazem ostatnia podczas 108. edycji Giro d’Italia jazda indywidualna na czas. Na kolarzy czeka próba trudna technicznie, ale prosta terenowo, a niemal 30 kilometrów samotnej walki z czasem może przynieść niemałe różnice między faworytami całego wyścigu.

Po dniu przerwy powracamy do śledzenia 108. edycji Giro d’Italia, a organizatorzy dla kolarzy przygotowali od razu etap oceniony na 4 gwiazdki trudności w 5-stopniowej skali. Ledwo opadł kurz po niedzielnej batalii na szutrach Toskanii, a już trzeba stoczyć walkę zupełnie inną – szybką, bardzo techniczną, opartą na aerodynamice i czystej mocy. Choć teoretycznie można przewidywać kto we wtorek zyska, a kto straci, to jednak poprzednia czasówka rozegrana jeszcze na terytorium Albanii pokazała, że Giro d’Italia potrafi zaskoczyć. Czy Isaac del Toro utrzyma prowadzenie w klasyfikacji generalnej? Czy UAE Team Emirates – XRG nadal będzie miało dwóch kolarzy na czele? Czy poszlifowany Primož Roglič odrobi część strat? A może jeszcze straci? Wszystkiego tego dowiemy się we wtorkowe popołudnie!

Oto, co na temat 10. etapu 108. edycji Giro d’Italia napisaliśmy przed rozpoczęciem wyścigu:

Etap 10, 20 maja: Lukka > Piza (28,6 km | 125 m | ITT)

Drugi, dwukrotnie dłuższy odcinek jazdy indywidualnej na czas tegorocznego włoskiego wielkiego touru, poprowadzony został pomiędzy toskańskimi Lukką i Pizą, co będzie miało przełożenie na mniej jednorodny charakter zaproponowanej trasy.

Po starcie w ścisłym centrum Lukki zawodnicy okrążą mury starego miasta od zachodu i północy, po czym zakreślają nieco szerszy łuk, przemieszczając się nowszymi dzielnicami. Chociaż pomiędzy startem i metą wtorkowego etapu wyrastają całkiem konkretne pagórki, trasa poprowadzona została doliną, dlatego uczestnikom wyścigu przyjdzie się zmierzyć z tylko jednym, niekategoryzowanym wzniesieniem w jej środkowej części.

Odcinek wiodący przez Pizę urozmaicą przejazdy mostami nad Arno, nadrzecznymi bulwarami i fragmentami miejskiego bruku. Meta zlokalizowana została w okolicach słynnej krzywej wieży.

Planimetria Stage 10 Giro d'Italia 25

Pogoda

Wtorkowa aura może, choć nie musi wpłynąć na rywalizację. Prognozowane jest w ciągu dnia 19-23 stopni Celsjusza, wiatr ma być minimalny, ale może przelotnie popadać. Szczególnie zagrożeni deszczem będą zawodnicy jadący pod koniec stawki, a zatem faworyci klasyfikacji generalnej.

Faworyci

Patrząc na to, że z czasem aura może się psuć wydaje się, że etap powinien wygrać jeden ze specjalistów od czasówek mający większą stratę w klasyfikacji generalnej, a zatem ruszający o wcześniejszej godzinie. Głównym faworytem wobec tego jest ten, który był najlepszy w Tiranie, czyli Joshua Tarling (INEOS Grenadiers). 21-letni Walijczyk w tym roku jeszcze nie przegrał czasówki, ale nie oznacza to, że nie da się go ugryźć. Rok temu zarówno podczas Vuelta a España, jak i Mistrzostw Świata wyprzedzał go bowiem obecny na Giro d’Italia aktualny mistrz Europy Edoardo Affini (Team Visma | Lease a Bike). Na 2. etapie Włoch był czwarty, ale teraz nieść będzie go nie tylko gwieździsta koszulka, ale i wrzawa publiczności czekającej na pierwszy triumf kolarza z Italii w tegorocznym Giro d’Italia.

W Tiranie na miejscach 5-7 znalazło się trzech kolarzy Lidl-Trek i bez wątpienia także i na technicznej trasie do Pizy warto zwrócić na nich uwagę. O ile Mads Pedersen raczej nie słynie z walki w dłuższych czasówkach, o tyle Mathias Vacek i Daan Hoole mogą wtorkową próbę skończyć bardzo wysoko. Na dobry wynik liczyć powinni także tacy zawodnicy jak Josef Černý, Mattia Cattaneo i Ethan Hayter (Soudal Quick-Step), Lorenzo Milesi (Movistar Team), Wout van Aert (Team Visma | Lease a Bike), Luke Plapp (Team Jayco AlUla), Xabier Mikel Azparren (Q36.5 Pro Cycling Team) czy Jan Tratnik (Red Bull – BORA – hansgrohe).

A może jednak nie popada, a o triumf powalczą faworyci klasyfikacji generalnej? W takim scenariuszu o wygraną pokusić może się Primož Roglič (Red Bull – BORA – hansgrohe), a w czołówce roić powinno się od kolarzy UAE Team Emriates – XRG – bardzo dobrze na czas jeżdżą bowiem Juan Ayuso i Brandon McNulty, nieźle spisać mogą się Isaac del Toro i Adam Yates, a jeśli wolną rękę dostanie Jay Vine to i jego należy spodziewać się w ścisłej czołówce.

Trasa na papierze wygląda na dość trudną technicznie, a jednocześnie praktycznie pozbawioną trudności terenowych. W takich okolicznościach nieźle spisać mogą się także Thymen Arensman (INEOS Grenadiers), Derek Gee (Israel-Premier Tech) czy Antonio Tiberi (Bahrain-Victorious), podczas gdy kolarze tacy jak Richard Carapaz (EF Education – EasyPost), Simon Yates (Team Visma | Lease a Bike), Michael Storer (Tudor Pro Cycling Team) czy Einer Rubio (Movistar Team) będą się starali zapewne jedynie minimalizować straty, które prawdopodobnie poniosą podczas tej próby.

Harmonogram

Start pierwszego kolarza: 13:20
Prognozowany koniec etapu: 17:15
Transmisja TV: 13:15-17:45


Wszystko o 108. Giro d’Italia:
Poprzedni artykułDavid Gaudu przedłużył kontrakt do końca 2027 roku
Następny artykułKolejne problemy Arnaud De Lie
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze