fot. TotalEnergies

Na finiszu Ronde van Limburg 2025 doszło do niebezpiecznej sytuacji. Zawodnicy pomylili tor jazdy, przez co wylądowali za barierkami oddzielającymi ich od kibiców. Wyścig ostatecznie wygrał Milan Fretin (Cofidis).

Gdy zawodnicy zmierzali na metę w Tongeren w peletonie doszło do niemałego chaosu. Część czołówki podążyła za kołem Davide Bomboia (Unibet Tietema Rockets), który nie zauważył zwężenia trasy, przez co wylądował na chodniku. Problem w tym, że chodnik był miejscem, od którego rozpoczynały się barierki oddzielające wyścig od kibiców.

 

Na szczęście, na nagraniu nie widać nic, co sugerowałoby, że któryś z kibiców ucierpiał. Niestety tego samego nie możemy powiedzieć o paru zawodnikach, którzy z impetem zderzyli się z barierkami, min. reprezentant Team Flanders-Baloise. Nieco więcej do śmiechu z całej sytuacji może mieć Davide Bomboi (Unibet Tietema Rockets), od którego zaczęło się całe zamieszanie. Kuriozum świetnie skomentowało konto na portalu X jego drużyny.

 

Ronde van Limburg 2025 okazało się trzecim triumfem w tym sezonie dla Milana Fretina (Cofidis). Podium dopełnili Simon Dehairs (Alpecin-Deceuninck) i Milan Menten (Lotto). Stanisław Aniołkowski ukończył wyścig na 107. miejscu.

Poprzedni artykułRonde van Limburg 2025: Milan Fretin z trzecim triumfem w sezonie
Następny artykułMads Pedersen – Ten trzeci
Stanisław Beciński
Pasjonat wszystkiego co amerykańskie, włącznie z kolarstwem. Wielki kibic Alberto Contadora, choć marzeń by powtórzyć sukcesy idola nie udało się zrealizować. Prywatnie student politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Ricky
Ricky

Staszka rower wygrał, szkoda, że z innym kolarzem ale dobre i to 🙂

Piotr
Piotr

Nie pomylili trasy tylko zakręt był nie oznakowany i źle zabezpieczony. I nie wylądowali bo nie lecieli statkami powietrzynymi, tylko wjechali za barierki, dlatego że ich przez nieudolność organizatora wcześniej nie było. Kibice w ogóle tam nie stali. Proszę pisać ze zrozumieniem bo co innego w tekście a co innego na wideo.
Gdyby to było w Polsce a jeszcze nie daj za pisu, to by był straszny jazgot lewactwa na zachodzie – ale cisza. Sympyomatyczne.