Na finiszu Ronde van Limburg 2025 doszło do niebezpiecznej sytuacji. Zawodnicy pomylili tor jazdy, przez co wylądowali za barierkami oddzielającymi ich od kibiców. Wyścig ostatecznie wygrał Milan Fretin (Cofidis).
Gdy zawodnicy zmierzali na metę w Tongeren w peletonie doszło do niemałego chaosu. Część czołówki podążyła za kołem Davide Bomboia (Unibet Tietema Rockets), który nie zauważył zwężenia trasy, przez co wylądował na chodniku. Problem w tym, że chodnik był miejscem, od którego rozpoczynały się barierki oddzielające wyścig od kibiców.
🚴🇧🇪 | Wat een nare valpartij in de finale van de #RondevanLimburg! Een aantal renners pakt de stoep in de bocht en dat pakt volledig verkeerd uit.
📺 Stream koers op HBO Max pic.twitter.com/61vAWADAP0
— Eurosport Nederland (@Eurosport_NL) April 16, 2025
Na szczęście, na nagraniu nie widać nic, co sugerowałoby, że któryś z kibiców ucierpiał. Niestety tego samego nie możemy powiedzieć o paru zawodnikach, którzy z impetem zderzyli się z barierkami, min. reprezentant Team Flanders-Baloise. Nieco więcej do śmiechu z całej sytuacji może mieć Davide Bomboi (Unibet Tietema Rockets), od którego zaczęło się całe zamieszanie. Kuriozum świetnie skomentowało konto na portalu X jego drużyny.
That was a strange end to this race. 😅
😩 Our sprinters ended up on the wrong side of the fence in the last KM and therefore were not able to sprint.
🇧🇪 #RVL25 pic.twitter.com/vQAlo8Hqw2
— Unibet Tietema Rockets (@rockets_cycling) April 16, 2025
Ronde van Limburg 2025 okazało się trzecim triumfem w tym sezonie dla Milana Fretina (Cofidis). Podium dopełnili Simon Dehairs (Alpecin-Deceuninck) i Milan Menten (Lotto). Stanisław Aniołkowski ukończył wyścig na 107. miejscu.









Staszka rower wygrał, szkoda, że z innym kolarzem ale dobre i to 🙂
Nie pomylili trasy tylko zakręt był nie oznakowany i źle zabezpieczony. I nie wylądowali bo nie lecieli statkami powietrzynymi, tylko wjechali za barierki, dlatego że ich przez nieudolność organizatora wcześniej nie było. Kibice w ogóle tam nie stali. Proszę pisać ze zrozumieniem bo co innego w tekście a co innego na wideo.
Gdyby to było w Polsce a jeszcze nie daj za pisu, to by był straszny jazgot lewactwa na zachodzie – ale cisza. Sympyomatyczne.