fot. AG Insurance - Soudal Pro Cycling Team / Sprint Cycling Agency

Co robią dwie mistrzynie świata w jednym peletonie? Mniej więcej takie pytanie zadają sobie kibice, którzy po raz pierwszy oglądają wyścig z udziałem Lotte Kopecky i Kimberley Le Court. Wszystko za sprawą tego, że koszulka tej drugiej, mistrzyni Mauritiusa, wyraźnie przypomina tęczowy trykot mistrzyni świata. 29-latka spotkała się przez to ostatnimi czasy ze sporą krytyką w sieci.

W czerwcu 2024 roku, jak zawsze w tym terminie, odbyły się mistrzostwa krajowe na terenie sporej części świata. Walczono o mistrzowskie koszulki także i na Mauritiusie i zapewne jak co roku nie zostałoby to przez nikogo odnotowane gdyby nie fakt, że wśród kobiet takowy trykot wywalczyła Kimberley Le Court. Kolarka AG Insurance – Soudal Team, która w 2024 roku wróciła do zawodowego peletonu po wielu latach przerwy, założyła koszulkę z flagą Mauritiusa, na którą składają się 4 kolory – identyczne jak w przypadku tęczowego trykotu mistrzyni świata, aczkolwiek bez czarnego oraz w nieco innej kolejności – i wystartowała w niej w Giro d’Italia Women oraz Tour de France Femmes. W tym pierwszym wygrała nawet etap po raz pierwszy poważniej przyciągając spojrzenia kibiców.

Koszulka mistrzyni świata Mauritiusa wzbudzała pewne emocje, ale eskalację tego zobaczyliśmy w tym roku. Kimberley Le Court jest bowiem jedną z czołowych kolarek stale eksponowaną w telewizji – jej kolejne starty to 3. miejsce w UAE Tour Women, 14. w Strade Bianche Donne, 9. w Trofeo Alfredo Binda, 5. w Sanremo Women oraz teraz 5. w Ronde van Vlaanderen, a w dwóch ostatnich imprezach obok niej jeździła mistrzyni świata Lotte Kopecky, co niektórych kibiców wprowadzało w sporą konsternację. Ci w sieci zaczęli krytykować kolarkę z Mauritiusa na tyle intensywnie, że ta postanowiła odnieść się do tematu.

Spotkałem się z dużą ilością krytyki w mediach społecznościowych. UCI zatwierdziło mój strój, więc nie mogę nic poradzić na to, że wyglądam trochę jak mistrzyni świata. Jestem szczęściarą, że urodziłam się pod taką flagą, nieprawdaż? Chociaż chciałabym być mistrzynią świata jak Lotte to jeszcze nią nie jestem

— powiedziała Kimberley Le Court do kibiców za pośrednictwem Het Nieuwsblad.

Sprawa koszulki mistrzyni Mauritiusa wydaje się być trudna do rozwiązania. Z jednej strony nie sposób nie przyznać racji osobom, które nieświadome istnienia takiego trykotu w peletonie mylnie biorą 29-latkę z AG Insurance – Soudal Team za mistrzynię świata, z drugiej jednak Mauritius po prostu ma taką flagę, a odbieranie możliwości jej ekspozycji byłoby niespotykaną wcześniej cenzurą. Kimberley Le Court tymczasem będzie zapewne myliła kolejnych kibiców, a jej kolejnym startem będzie sobotnie Paryż-Roubaix Femmes, gdzie będzie próbowała poprawić 10. lokatę z zeszłorocznej edycji.

Poprzedni artykułCaleb Ewan: „Ciążyła na mnie pewna presja”
Następny artykułJak papużki nierozłączki – ciekawy przypadek João Almeidy i Maximiliana Schachmanna
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
12 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Adam
Adam

Eh te problemy pierwszego świata 😉

Wojtek
Wojtek

Widać sporo niedzielnych kibiców, przecież odrazu widać że to nie jest koszulka mistrza świata.

Yajco Alula
Yajco Alula

Artykuł na poziomie pudelka czy jakie tam teraz medium króluje w tego typu treściach

Piotr
Piotr

Zrobić pasy poziome i po problemie.

Anty hiphop
Anty hiphop

Co na to niejaki p. daniel chądzyński który jak wiadomo bezczelnie i bez żadnego prawa zakłada koszulki z aplikacjami na rękawkach które przysługują tylko i wyłącznie byłym mistrzom świata uci?

Pedro
Pedro

Daniel zdobył tytuł MŚ Mastersów, wiec jak mu z tym lepiej to może tęczę mieć na rękawkach

Mikołaj
Mikołaj

Ja tam je rozróżniam

Yajco Alula
Yajco Alula

Panie redaktorze, proszę o przyjęcie czasem odrobiny krytyki od czytelników, zauważam że jest u Pana z tym średnio 🙂 Po prostu nie uważam że to jest temat godny rozprawiania w ambitnym portalu zajmującym się sportową rywalizacją i istotnymi dla niej kwestiami.
Modowe pseudo kontrowersje do nich nie należą. Sam fakt że ów tytułowy ogień krytyki to ujadanie internetowych komentatorów a nie wypowiedź kogokolwiek znaczącego mówi sam za siebie.
Dla przeciwwagi fajny artykuł tuż obok wyłapujący czasowkową “rywalizację” Schachmanna z Almeidą. Osobiście materiały tego drugiego typu cenię dużo wyżej.
Może jestem w mniejszości, może wyniki klikalności mówią Wam co innego. Ok, rozumiem obecność treści sensacyjnych z perspektywy marketingowej ale dla mnie to są treści ze świata sportowego pudełka, ni mniej ni więcej, pozdrawiam 🙂

Anty hiphop
Anty hiphop

Do Pedro

Nie, nie może! Powinien być za to pędzony i wyszydzany w towarzystwie kolarskim. Po pierwsze: Mastersy organizowane poza UCI – to nie są oficjalne mistrzostwa świata uznawane przez światową federację. Tytuł zdobyty tam nie daje prawa do używania tęczowej koszulki w stylu UCI, ani też do przedstawiania się jako „mistrz świata” w rozumieniu kolarskim (czyli tym uznawanym przez UCI). Po drugie: Używanie koszulek z tęczowymi paskami – pełne tęczowe pasy w stylu UCI (biały strój z pięcioma poziomymi paskami: niebieski, czerwony, czarny, żółty, zielony) są zastrzeżonym znakiem towarowym UCI. Po trzecie: etyka ale możesz mieć z tym mało wspólnego więc w rozmowie z tobą, pominę tę kwestię.

Anty hiphop
Anty hiphop

Do Pedro

Nie, nie może! Powinien być za to pędzony i wyszydzany w towarzystwie kolarskim. Po pierwsze: Mastersy organizowane poza UCI – to nie są oficjalne mistrzostwa świata uznawane przez światową federację. Tytuł zdobyty tam nie daje prawa do używania tęczowej koszulki w stylu UCI, ani też do przedstawiania się jako „mistrz świata” w rozumieniu kolarskim (czyli tym uznawanym przez UCI). Po drugie: Używanie koszulek z tęczowymi paskami – pełne tęczowe pasy w stylu UCI (biały strój z pięcioma poziomymi paskami: niebieski, czerwony, czarny, żółty, zielony) są zastrzeżonym znakiem towarowym UCI. Po trzecie: etyka ale możesz mieć z tym mało wspólnego więc w rozmowie z tobą, pominę tę kwestię.