Fot.: Le Tour de France Femmes avec Zwift / A.S.O / Thomas Maheux

Maeva Squiban (UAE Team ADQ) po pięknej akcji wygrała szósty etap Tour de France Femmes. Liderką pozostała Kimberley (Le Court) Pienaar (AG Insurance – Soudal Team). Piąte miejsce wywalczyła Dominika Włodarczyk. 

Szósty etap kobiecego Tour de France to pierwszy poważny sprawdzian w tegorocznej edycji. Na odcinku Clermont-Ferrand – Ambert zawodniczki miały do przejechania 123 kilometry i do pokonania prawie 2400 metrów przewyższenia. Główną trudnością były podjazdy Col du Béal (10,2 km; 5,6%) i Col du Chansert (6,3 km; 5,5%).

Od samego początku mieliśmy wiele prób ataków. Ostatecznie od peletonu odjechała grupka około 20 zawodniczek. Były tam: Soraya Paladin (Canyon//SRAM zondacrypto), Elise Chabbey, Amber Kraak (FDJ-Suez), Yara Kastelijn (Fenix-Deceuninck), Mischa Bredewold, Femke Gerritse (SD Worx-Protime), Brodie Chapman (UAE Team ADQ), Jelena Eric, Liane Lippert (Movistar), Riejanne Markus, Lauretta Hanson (Lidl-Trek), Ilse Pluimers (AG Insurance-Soudal Team), Pfeiffer Georgi (Picnic PostNL), Letizia Paternoster, Silke Smulders (Liv-AlUla-Jayco), Linda Zanetti (Uno-X Mobility), Lily Williams (Human Powered Health), Usoa Ostoloza (Laboral Kutxa-Fundacion Euskadi), Laura Molenaar (Volkerwessels) oraz Morgane Coston (Roland Le Dévoluy).

Na Côte de Courpière (1,7km; śr. 6,5%) pierwsza zameldowała się liderka klasyfikacji górskiej, czyli Chabbey. Trochę gorzej poszło Szwajcarce podczas wspinaczki pod Côte d’Augerolles (2,7km; śr. 5,1%) gdzie wyprzedziła ją Chapman.

Po tej premii w ucieczce zostało 12 zawodniczek, a peleton tracił do nich minutę. Na zawodniczki czekał najdłuższy dzisiaj podjazd, czyli Col du Béal (10,3 km; śr. 5,6%). Dość szybko w dużej grupie mieliśmy selekcję.

Tempa nie wytrzymały między innymi Lorena Wiebes i Marianne Vos. Ucieczka także się podzieliła i na 3 kilometry przed szczytem w czołówce zostały już tylko Paladin, Chabbey, Kastelijn, Chapman, Lippert, Smulders, Ostoloza i Coston.

Na górskiej premii jako pierwsza zameldowała się Chabbey, która wcześniej cały czas jechała na czele. Na zjeździe z peletonu zaatakowała Cédrine Kerbaol (EF Education-Oatly), a na jej kole pojawiła się Katarzyna Niewiadoma (Canyon//SRAM zondacrypto).

Przed grupką Niewiadomej jechały już tylko Chabbey, Smulders i Ostolaza. Jednak ekipa liderki AG Insurance – Soudal Team przyspieszyła i skasowała odjazd Polki.

Na Col du Chansert (6,4km; śr. 5,4%) przed peletonem była już tylko Chabbey, ale Szwajcarka została doścignięta na 4 kilometry przed szczytem. Po chwili spokoju na atak zdecydowała się Maeva Squiban (UAE Team ADQ). Dość nieoczekiwanie przewaga Francuzki błyskawicznie wzrosła do minuty.

Squiban wygrała górską premię, a druga była liderka tej klasyfikacji. W goniącej grupie było około 25 zawodniczek, ale nie były one skore do pogoni za Francuzką. Na nieoznaczonym podjeździe usytuowano premię bonusową.

W Valcivières sześć sekund zgarnęła Squiban, cztery liderka wyścigu Kimberley (Le Court) Pienaar (AG Insurance – Soudal Team), a dwie Kasia Niewiadoma. Samotna Francuzka na 11 kilometrów przed metą miała ponad minutę przewagi i ogromne szanse na wielki triumf.

Na zjeździe z peletonu skontrowała Juliette Labous (FDJ – SUEZ), ale Francuzka nie zdołała sobie wypracować zbyt dużej przewagi.

Maeva Squiban (UAE Team ADQ) nie dała się już doścignąć i mogła się cieszyć z największego triumfu w swojej karierze. Druga była Labous, a trzecia liderka wyścigu.

Świetnie pojechała Dominika Włodarczyk, która była piąta.

Wyniki 6. etapu Tour de France Femmes 2025:

Results powered by FirstCycling.com

 


Wszystko o Tour de France Femmes avec Zwift 2025:

Poprzedni artykułEllen van Dijk zakończy karierę po sezonie 2025
Następny artykułTour de France Femmes 2025: Klasyfikacja generalna po 6. etapie
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze