fot. Jumbo-Visma

Kibice kolarstwa chyba nie tylko kochają oglądać występy swoich ulubieńców, ale i czytać dzieła przez nich wydawane. Ciężko bowiem inaczej tłumaczyć sobie to, że ostatnimi czasy mnożą się dzieła albo pisane przez kolarzy, albo tworzone we współpracy z nimi. Kolejnym byłym zawodnikiem tworzącym coś na kształt własnej biografii jest Robert Gesink.

38-letni Robert Gesink zakończył swoją karierę zawodową po sezonie 2024. Holender od 2007 roku przez 18 kolejnych sezonów reprezentował barwy jednej ekipy, tj. tej znanej pod nazwami m.in. Rabobank, Belkin, Team LottoNL czy Jumbo-Visma, a podczas swojej przygody z kolarstwem osiągnął 13 zawodowych zwycięstw, w tym wygrał oba kanadyjskie klasyki zaliczane do cyklu World Tour. Teraz Holender pisze książkę na temat swojej kariery.

Coś co będzie swoistą biografią Roberta Gesinka, napisze Thomas Olsthoorn. Panowie na potrzeby tworzenia tego dzieła przejadą razem sporo kilometrów na rowerze, bo to właśnie w takich okolicznościach 38-letniemu Holendrowi najlepiej wspomina się to co przeżył w zawodowym peletonie. Ten zresztą przy okazji będzie wypełniał swoje obowiązki ambasadora rowerów Cervélo.

Naprawdę nie mogę się tego doczekać, to będzie wspaniała przygoda. Nie wiem, czy Thomas wziął pod uwagę, ale od Andory dzieli nas odległość prawie 400 kilometrów, ale zamierzamy przejechać rowerem do Aubisque i z powrotem. Wymyśliłem pętlę liczącą 800 kilometrów i 20 000 metrów przewyższenia, więc myślę, że będzie to wydarzenie trwające kilka dn. Podczas jazdy na rowerze będziemy wspominać to co przeżyłem. Mam nadzieję, że uda nam się po drodze zaprosić do wspólnej przejażdżki kilku moich przyjaciół. Liczę też na tej trasie na jakieś piwo i grilla. Chciałbym, żeby ta książka powstawała w takiej luźnej atmosferze

— opowiedział Robert Gesink w rozmowie dla WielerFlitsa.

Poprzedni artykułTorowe Mistrzostwa Europy 2025: Prokopyszyn tuż za podium w scratchu
Następny artykułMathieu van der Poel: ” Tadej na Roubaix z pewnością byłby trudnym przeciwnikiem”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze