fot. Team Visma | Lease a Bike

Zapewne niewielu kibiców z pamięci podałoby najwyżej sklasyfikowanych kolarzy Team Visma | Lease a Bike podczas tegorocznego Paryż-Roubaix. Byli nimi bracia Tim i Mick van Dijke, którzy zajęli odpowiednio 16. i 19. miejsce, choć pierwszy z nich przed relegacją był nawet 8. To sprawiło, że 24-letni bliźniacy zapragnęli ścigać się na własne konto, a to wymagało od nich zmiany barw klubowych.

Wout van Aert, Dylan van Baarle, Christophe Laporte – długo można by wymieniać gwiazdy z Team Visma | Lease a Bike, na które holenderska ekipa stawia w wyścigach jednodniowych. Nie było wśród nich jednak braci Tima i Micka van Dijke, a teraz już także wiemy, że i ich nie będzie. Bliźniacy podpisali 3-letnie kontrakty w Red Bull – BORA – hansgrohe, a do zmiany barw nie motywował ich jakikolwiek konflikt z obecnym pracodawcą czy kwestie finansowe, a po prostu chęć do jazdy na własne konto, na co nie mogliby liczyć w holenderskim zespole.

Wiele nauczyliśmy się w Team Visma | Lease a Bike. Zespół był dla nas jak rodzina. Pożegnanie było emocjonalne. To w ich barwach otarłem się o dziesiątkę monumentu, w sumie nadal jestem rozczarowany, że mi ją zabrano poprzez relegację, ale pokazałem, na co mnie stać w tym wyścigu, i wrócę, by spisać się jeszcze lepiej. Obaj chcemy pokazać nasze możliwości w klasykach. W związku z tym odbyliśmy szczerą rozmowę na ten temat z dyrektorem sportowym Merijnem Zeemanem. Ten życzył nam wszystkiego najlepszego i dlatego pozwolili nam odejść. Ten transfer jest właściwym krokiem w naszym rozwoju. Nasz nowy zespół ogromnie w nas wierzy i będzie nas wspierał w realizacji naszych ambicji

— opowiadali razem Tim i Mick van Dijke w rozmowie dla Sporzy.

Holendrzy zasilają na kolejne 3 lata Red Bull-BORA-hansgrohe, gdzie faktycznie mogą stać się ważną częścią sekcji klasycznej swojej nowej drużyny. Więcej na ten temat można przeczytać w Naszosowej zapowiedzi sezonu 2025 dotyczącej właśnie niemieckiej ekipy, którą można znaleźć pod tym linkiem.

Poprzedni artykułCanyon Inflite – rower, na którym Mathieu van der Poel wygrywa od lat
Następny artykułGeraint Thomas zapowiedział koniec kariery
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze