Dzisiaj kolarski świat obiegła zaskakująca informacja, Maxim Van Gils zadeklarował, że w przyszłym roku nie będzie się ścigał w belgijskiej ekipie.
Van Gils miał podpisaną ważną umowę do końca roku 2026, jednak dzisiaj została ona zerwana ze skutkiem natychmiastowym. Wiadomość ta podobno całkowicie zaskoczyła sztab jak i całą drużynę Lotto. W drużynie prowadzonej przez Stéphane Heulota, są przekonani, że niedopuszczalne jest aby w ten sposób zawodnik wymusił odejście z ekipy. W związku z tą sytuacją najprawdopodobniej podejmą prawne kroki przeciwko Van Gilsowi. Mogą one być poważną przeszkodą w karierze Belga a także podpisaniem umowy w nowej drużynie może nie być takie łatwe, ponieważ Van Gils będzie musiał poczekać do końca postępowania, które może potrwać nawet kilka miesięcy.
Z najnowszych informacji wynika, że kierownictwo Lotto Dstny spotkało się z Maximem Van Gilsem i próbują rozwiązać całą sytuację oraz prowadzą wspólne rozmowy o przyszłości. Ciągle każde zakończenie tego problemu jest możliwe, do momentu oficjalnych informacji zespół nie będzie informował o postępach, żeby rozmowy przebiegły najspokojniej jak to tylko możliwe.
Nie wiadomo jeszcze w której drużynie będzie się ścigał Belg w następnym sezonie. Jednak wiadomym jest to, że będzie to drużyna z samej czołówki. Van Gils ma za sobą świetny sezon zajmował takie miejsca jak: zwycięstwo w Eschborn-Frankfurt, 3. miejsce w La Flèche Wallonne czy też 4. lokata w Liège-Bastogne-Liège. Dzięki tak znakomitym występom, nie dziwne jest więc, że zwrócił na siebie uwagę wielu drużyn z World Touru.










Red Bull
Gdzie oni się wszyscy pomieszczą w tym UAE?
Bahrain…
Chyba Astana
HRE Mazowsze Serce Polski