Założona w 2018 roku drużyna Trinity Racing po latach pełnych wielu sukcesów i promocji masy talentów w 2025 roku mocno ograniczy swoją działalność. Z powodów finansowych zlikwidowana zostanie m.in. szosowa sekcja brytyjskiej drużyny.
Trinity Racing w ostatnich latach wyrosło na jedną z największych kuźni kolarskich talentów na świecie. Założona stosunkowo niedawno, bo w 2018 roku brytyjska drużyna w początkowej fazie swojej działalności skupiała się na kolarstwie przełajowym, z czasem dołożono także nacisk na szosę oraz kolarstwo górskie. Szosową licencję kontynentalną zespół uzyskał w 2021 roku, a przez jego szeregi przewinęli się tacy zawodnicy jak mający obecnie ważne kontrakty na poziomie World Touru Tom Pidcock, Ben Healy, Paul Magnier, Luke Lamperti, Lukas Nerurkar, Matthew Walls, Ben Turner, Blake Quick, Rudy Porter, Thomas Gloag, Alexander Hajek, Max Walker czy Robert Donaldson. Teraz wiadomo, że ta imponująca lista wydłużać o kolejne nazwiska będzie się o wiele wolniej, albowiem brytyjska formacja mocno ogranicza swoją działalność.
Trinity będzie kontynuować działalność, ale tylko jako zespół zajmujący się kolarstwem górskim. Nie zostało to jeszcze całkowicie sfinalizowane, ale mówię to na podstawie ostatnich rozmów, które odbyłem z niektórymi osobami tam pracującymi. Myślę, że będzie to coś w rodzaju małego zespołu szkoleniowego
— przyznawał Peter Kennaugh, dotychczasowy dyrektor sportowy Trinity Racing, który po tym sezonie przechodzi do Astana Qazaqstan Team.
Zniknięcie z szosowej mapy świata takiego zespołu z pewnością będzie sporą stratą. Jest to też kolejny krok w bardzo zauważalnym ostatnio procesie, w którym szkoleniem młodzieży nie zajmują się już różne niezależne drużyny, a najlepsi młodzi zawodnicy niemal w komplecie trafiają wyłącznie do developmentów World Teamów.



![Lukas Nerurkar – kolejny diament brytyjskiego kolarstwa [wywiad]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2023/05/20230525-032A7421-218x150.jpg)






Brytyjskie kolarstwo w kryzysie, widać to po Ineosie.