Zwycięstwa 21 różnych kolarzy złożyły się na w sumie 81 sukcesów, w tym triumfy w Tour de France, Giro d’Italia, dwóch monumentach czy 4 wyścigach tygodniowych z cyklu World Tour. Sezon 2024 w wykonaniu UAE Team Emirates był wyjęty z marzeń i to właśnie ten zespół zasłużenie wygrał praktycznie wszystkie możliwe rankingi i zestawienia.
Końcówka 2023 roku – UAE Team Emirates rzutem na taśmę wygrywa ranking UCI drużyn pokonując Jumbo-Visma, choć to holenderska ekipa wygrała m.in. klasyfikacje generalne wszystkich wielkich tourów. Wydawać by się mogło, że sezon 2024 będzie kolejnym etapem pasjonującej walki między tymi drużynami, ale czas pokazał, że bliskowschodnia formacja wrzuciła wyższy bieg i odjechała swoim rywalom zdobywając niemal 2-krotnie więcej punktów oraz notując ponad 2,5-krotnie więcej zwycięstw.
Wielu powie, że Mauro Gianetti ma kurę znoszącą złote jaja w postaci Tadeja Pogačara i z takim kolarzem każdy zespół mógłby znaleźć się na czele światowego kolarstwa. Cóż, z pewnością Słoweniec jest tym zawodnikiem, który robi różnicę, ale warto pamiętać, że za jego plecami znajduje się grono naprawdę wybitnych kolarzy – ot chociażby można sobie przypomnieć Tour de Suisse, gdzie Adam Yates i João Almeida odjechali rywalom, wygrali 4 ostatnie etapy oraz zrobili dublet w klasyfikacji generalnej. W sumie na listę 81 zwycięstw UAE Team Emirates w tym sezonie złożyły się sukcesy aż 21 z 30 zawodników, a i pozostali mieli w ich osiąganiu ważną rolę – warto pamiętać chociażby o pracy Rafała Majki w kolejnych wyścigach minionego sezonu.
Najważniejsze sukcesy chronologicznie:
🇦🇺Wygrany etap i kl. młodzieżowa oraz 3. miejsce w generalce Santos Tour Down Under
🇪🇸Triumf na odcinku i w kl. generalnej Volta a la Comunitat Valenciana (2.Pro)
🇴🇲2 wygrane etapy, kl. generalna, punktowa i młodzieżowa Tour of Oman (2.Pro)
🇦🇪Triumf na odcinku UAE Tour
🇫🇷Wygrana w Faun-Ardèche Classic (1.Pro)
🇫🇷Dublet w Faun Drôme Classic (1.Pro)
🇮🇹Zwycięstwo w Strade Bianche
🇮🇹Wygrany etap i kl. młodzieżowa, 2. i 4. miejsce w kl. generalnej Tirreno-Adriatico
🇫🇷Triumf na odcinku, 3. lokata w generalce Paryż-Nicea
🇮🇹3. miejsce w Mediolan-San Remo
🇪🇸4 wygrane etapy, kl. generalna, punktowa i górska Volta a Catalunya
🇪🇸Triumf w Gran Premio Miguel Indurain (1.Pro)
🇧🇪3., 4. i 5. pozycja w Ronde van Vlaanderen
🇪🇸Zwycięstwo oraz 4. i 5. miejsce w kl. generalnej w Itzulia Basque Country
🇧🇪Wygrana w Liège-Bastogne-Liège
🇨🇭Triumf na odcinku oraz 5. miejsce w kl. generalnej Tour de Romandie
🇮🇹6 wygranych etapów, kl. generalna i górska Giro d’Italia
🇨🇭4 zwycięstwa na odcinkach, dublet w kl. generalnej i kl. punktowa oraz górska Tour de Suisse
🇫🇷6 wygranych etapów, triumf i 4. miejsce w kl. generalnej Tour de France
🇪🇸Zwycięstwo w Donostia San Sebastian Klasikoa
🇵🇱Wygrany etap i kl. punktowa oraz 2. miejsce w generalce Tour de Pologne
🇫🇷Triumf w Bretagne Classic – Ouest-France
🇧🇪Zwycięstwo w kl. generalnej Renewi Tour
🇪🇸3 wygrane etapy i kl. górska La Vuelta a España
🇮🇹Triumf w GP Industria & Artigianato (1.Pro)
🇮🇹Zwycięstwo w Coppa Sabatini (1.Pro)
🇨🇦Wygrana w Grand Prix Cycliste de Montréal
🇧🇪Triumf w SUPER 8 Classic (1.Pro)
🇮🇹Zwycięstwo w Giro dell’Emilia (1.Pro)
🇮🇹Wygrana w Il Lombardii
Kluczowi kolarze UAE Team Emirates w sezonie 2024:
🇸🇮Tadej Pogačar
Nie wiem jak i czy w ogóle jest sens zabierać się za opisywanie sezonu 26-latka. Nie zrozummy się źle – nie chodzi tu o brak sukcesów, ale o fakt, że o jedynce światowego rankingu napisane i powiedziane zostało już chyba wszystko. Były chociażby porównania z Eddym Merckxem (link 1 i link 2) czy rozważania jakie jeszcze cele może sobie wyznaczyć fenomenalny Słoweniec (link). Tadej Pogačar nie schodził z ust kolarskiego świata przez cały sezon – od wygranej po szalonej, 82-kilometrowej szarży w Strade Bianche, poprzez dominację w Volta a Catalunya, Liège-Bastogne-Liège i Giro d’Italia, aż po powrót na szczyt w Tour de France, wygraną w Kanadzie, zdobycie upragnionego tytułu mistrza świata i triumf w tęczowej koszulce w swojej ukochanej Il Lombardii. To był jeden z najbardziej legendarnych pojedynczych sezonów w wykonaniu pojedynczego zawodnika w historii kolarstwa. Niech tyle wystarczy.
🇨🇭Marc Hirschi
Konia z rzędem temu, kto przewidziałby, że drugim kolarzem z UAE Team Emirates w rankingu UCI po tym sezonie będzie właśnie 26-letni Marc Hirschi. Szwajcar zajął w nim 6. miejsce po tym jak 26 lipca jego nogi i głowa wróciły wreszcie do tego co prezentował on w 2020 roku i to właśnie tamtego dnia zaczęła się seria jego fantastycznych sukcesów. Do wygranego zimą Faun Drôme Classic i 2. miejsca w Amstel Gold Race Marc Hirschi dołożył potem kolejno etap i klasyfikację generalną Czech Tour, triumfy w worldtourowych Donostia San Sebastian Klasikoa i Bretagne Classic, wygrane we włoskich klasykach GP Industria & Artigianato, Coppa Sabatini, Memorial Marco Pantani i Coppa Agostoni oraz m.in. 6. miejsce w Mistrzostwach Świata. Ciekawe czy w UAE Team Emirates żałują, że Szwajcar odchodzi do Tudor Pro Cycling Team? A może to właśnie perspektywa transferu odblokowała 26-latka?
🇺🇸Brandon McNulty
Od początku cyklu, poza drobnymi wyjątkami, w części „kluczowi kolarze” zawodnicy wymieniani są ze względu na miejsca w rankingu na koniec sezonu. W UAE Team Emirates by znaleźć trzeciego z kolarzy trzeba zajrzeć „dopiero” do trzeciej dziesiątki zestawienia Międzynarodowej Unii Kolarskiej, ale gdy już tam spojrzymy to na pozycjach 21-26 znajdziemy aż 4 kolarzy tej ekipy. Pierwszym z nich jest Brandon McNulty, czyli 26-letni specjalista w… właśnie czym? Amerykanin sezon otworzył świetną postawą na Majorce i wygraną w Volta a la Comunitat Valenciana, następnie „opędzlował” czasówkę podczas UAE Tour i był 3. w Paryż-Nicea tracąc koszulkę lidera dopiero na ostatnim etapie. Wszechstronny i lubujący się w ucieczkach Brandon McNulty był później najlepszy w Gran Premio Miguel Indurain, zajął 5. miejsce w Itzulia Basque Country i do swojego dorobku dopisał kolejną wygraną czasówkę – tym razem podczas Tour de Romandie. Właśnie w jeździe na czas wydaje się, że 26-latek zrobił w tym roku największy progres, a dowodem na to są oprócz tych zwycięstw 5. miejsce na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu, 10. miejsce w Mistrzostwach Świata czy wreszcie pierwsze grandtourowe zwycięstwo na premierowym etapie Vuelta a España. Gdy wszyscy powoli myśleli o urlopach Amerykanin w strugach deszczu kolejny raz postanowił uciekać kończąc sezon wygraną w Cro Race. Dla Amerykanina to zdecydowanie najlepszy rok w karierze.
🇬🇧Adam Yates
Tak jak Brandon McNulty może mówić o progresie, tak do 32-letniego Brytyjczyka bardziej pasowałoby coś pomiędzy stabilizacją a rozczarowaniem. Ten z jednej strony wygrywał w Tour of Oman i Tour de Suisse oraz świetnie pomagał w Tour de France kończąc zmagania na 6. miejscu, z drugiej jednak po zeszłorocznym podium Wielkiej Pętli poprzeczka zawisła wysoko, a 12. pozycja w Vuelta a España z wygranym jednym etapem chyba nie zadowoli kolarza pokroju Adama Yatesa. Przy tym jak wiele talentów trafia do UAE Team Emirates może to oznaczać z czasem degradację roli Brytyjczyka.
🇪🇸Juan Ayuso
Patrząc w rankingi to był najlepszy sezon w karierze 22-letniego Hiszpana. Tylko czy statystyki zawsze są wiernym odzwierciedleniem rzeczywistości? Otóż nie. Udana wiosna zwieńczona 2. miejscem w Tirreno-Adriatico i wygraną w stojącym pod znakiem wielkiej kraksy Itzulia Basque Country dało Hiszpanowi dużo punktów do rankingów, ale później jego postawa kolarza skupionego na sobie, a nie pracy z zespołem w Tour de France sprawiła, że notowania 22-latka poszybowały zdecydowanie w dół. Pojawiły się nawet pogłoski, że ten jeszcze przed wypełnieniem kontraktu w UAE Team Emirates (ważnego do końca 2028 roku) mógłby opuścić ekipę, a dowodem na to miało być m.in. nie powołanie Hiszpana na jego domowy wielki tour. 22-latek z pewnością ma wielki talent, ale póki nie dogoni poziomem największych rywali to musi wykazać więcej pokory, bo w przeciwnym razie może się to na nim paskudnie zemścić.
🇵🇹João Almeida
Portugalczyk wydaje się być obecnie przeciwieństwem Juana Ayuso – do UAE Team Emirates przychodził nieco z łatką kolarza, który niekoniecznie lubi pomagać, a tymczasem to właśnie pod znakiem dzielenia się sukcesami z kolegami z ekipy stał ten sezon dla 26-latka. Ten regularnie ścigał się u boku Tadeja Pogačara (w sumie 29 wspólnych dni wyścigowych – więcej mieli tylko Domen Novak i Pavel Sivakov) i zdołał u jego boku m.in. zająć 4. miejsce w Tour de France. Do tego jadąc z Adamem Yatesem zdominowali Tour de Suisse – Portugalczyk wygrał 2 etapy i był 2. w klasyfikacji generalnej. Niestety Vuelta a España zakończyła się dla niego przedwcześnie – będąc w ścisłej czołówce zachorował i musiał wycofać się przed półmetkiem. Coś mi jednak mówi, że po tym roku notowania 26-latka w ekipie poszły w górę.
Największe pozytywne zaskoczenia:
Pominąwszy już opisanych kolarzy spojrzałbym w stronę jeszcze paru zawodników. Sezon 2024 pokazał, że w UAE Team Emirates gotowe na przejęcie roli liderów jest młode pokolenie. Isaac del Toro jest niesamowicie mocny, a przy tym jeździ widowiskowo, Jan Christen ma ogromną moc pod nogą, António Morgado stać na niesamowicie wiele w klasykach, a i Filippo Baroncini przypomniał sobie w jakim stylu 3 lata wcześniej zostawał mistrzem świata do lat 23.
Z drugiej strony UAE Team Emirates wciąż potrafi wyciskać 100% ze swoich starszych gwiazd – Diego Ulissi mimo 35 lat na karku był niesamowicie mocny gdzie się nie pojawił, a 33-letni Tim Wellens w przerwach od pracy przypominał sobie jak się wygrywa. Swoje momenty miał także Nils Politt, który z jednej strony potrafił być 2. w Omloop Het Nieuwsblad, 3. w Ronde van Vlaanderen czy 4. w Paryż-Roubaix, z drugiej zaś być (w mojej opinii) najlepszym pomocnikiem podczas tegorocznego Tour de France. Warto w tym miejscu wspomnieć także o genialnej pracy jaką w kolejnych wyścigach wykonywali Rafał Majka i Domen Novak, których śmiało mogę nazwać fundamentami wielu zwycięstw UAE Team Emirates w tym sezonie.
Największe rozczarowania:
Jeśli rok temu UAE Team Emirates miało jednego sprintera to w tym sezonie można by powiedzieć, że ostało się takowego tylko pół. Juan Sebastián Molano mimo wielu starań ekipy nie potrafił nawiązać do zeszłorocznej formy jedyne zwycięstwo notując w październiku podczas Cro Race. Na więcej liczyłem też u Mikkela Bjerga. Okej, 25-letni Duńczyk nie zanotował regresu, ba, był 4. w Ronde van Vlaanderen, ale w mojej opinii zapowiadało się na większy progres u niego. Ponadto całkowicie anonimowy rok mają za sobą Alessandro Covi i Sjoerd Bax.
Podsumowanie
Rok temu oceniając potencjał UAE Team Emirates nie mieliśmy odwagi by dać bliskowschodniej formacji maksymalną notę 10/10. „Biorąc jednak pod uwagę drobne braki wśród sprinterów i część klasyczną, która bez Tadeja Pogačara raczej nie będzie w stanie wywalczyć wielkich sukcesów (mowa tu o północnych klasykach), zdecydowaliśmy się na ocenę 9/10.” padło wówczas w zapowiedzi, ale ten rok pokazał, że jednak UAE Team Emirates było stać na sezon okraszony maksymalną możliwą notą. Słoweniec był dominatorem, po wygrane sięgnęła większość składu, a zwycięstw było w sumie aż 81. Myślę, że cały tekst oddał idealnie jak wspaniały to był rok dla tej formacji – aż można się zastanawiać czy uda się go jeszcze kiedyś powtórzyć?
Ocena potencjału UAE Team Emirates z Naszosowej zapowiedzi sezonu 2024: 9/10
Ostateczna ocena dla tej drużyny za sezon 2024: 10/10










Szkoda ze nie dali wygrać Rafałowi na giro.
Można dopisać do „🇫🇷6 wygranych etapów, triumf i 4. miejsce w kl. generalnej Tour de France” jeszcze wygranie klasyfikacji drużynowej 🙂
Alek, Pogacar mu proponował, ale Rafał odmówił…