To nie koniec reperkusji dla Eliego Iserbyta. Międzynarodowa Unia Kolarska pierwotnie nałożyła Belgowi karę finansową o wartości 100 franków szwajcarskich, lecz teraz dowiadujemy się, że postanowiła również zawiesić go na trzy najbliższe wyścigi. Powodem jest niedawny incydent, gdzie po kraksie zdeptał sprzęt Ryana Kampa.
Nienajlepiej rozpoczął się ten sezon dla Eliego Iserbyta. W zeszłą sobotę został zdyskwalifikowany z pierwszego dla niego w tym sezonie przełajowego wyścigu Be-Mine Cross w Beringen. W wyniku upadku na jednym z okrążeń zawodnik drużyny Pauwels Sauzen – Bingoal sfrustrowany… zdeptał koła leżącego wraz z nim Holendra, Ryana Kampa. Tuż po wykluczeniu go z zawodów zawodnik przeprosił za swoje zachowanie za pośrednictwem mediów społecznościowych.
I understand the decision of the jury to dsq me today in Beringen. My acts after the hard crash were made in a rage of anger and don’t belong in this sport. For this I want to apologise to everyone involved. Now I’ll focus on the positivie things and look frwrd to the next races!
— Eli Iserbyt (@IserbytEli) October 12, 2024
Wydawało się więc, że na skromnej karze finansowej sprawa się zakończy. Po dłuższej analizie UCI nałożyło na zawodnika dodatkowe konsekwencje, którymi są kolejna kara 2500 franków szwajcarskich oraz zawieszenie na trzy najbliższe wyścigi. Wiemy więc, że Iserbyta nie zobaczymy na starcie w Exact Cross, Telenet Superprestige oraz holenderskim wyścigu w Heerderstrand.
O tych dosyć surowych rozwiązaniach wypowiedział się menadżer drużyny Pauwels Sauzen – Bingoal:
Eli zdążył już publicznie przeprosić za ten incydent, przeprosił również osobiście pana Kampa. Myślałem, że skończy się na dyskwalifikacji oraz karze finansowej. Te dodatkowe sankcje odbiją się na rankingu Superprestige. W dodatku, Eli straci na wynagrodzeniu za start, co również zapewne nie pasuje organizatorom wyścigów. UCI mogło rozwiązać tą sprawę inaczej
– skwitował Jurgen Mettepenningen, menadżer drużyny Eli Iserbyta.








Dobrze mu tak, uwazam ze powinien dostac nawet wiecej