Po niemal dwóch latach sprawa śmierci Davide Rebellina znalazła swój finał. Sprawca wypadku otrzymał karę 4 lat pozbawienia wolności co kończy ciągnące się rozprawy. Włoska legenda kolarstwa zmarła w wieku 51 lat po potrąceniu przez ciężarówkę podczas treningu.
Sprawa śmiertelnego wypadku, w którym zginął Davide Rebellin trwała niesamowicie długo. Najpierw Wolfgang R., sprawca tej tragedii, długo unikał wymiaru sprawiedliwości i pozostawał na wolności, następnie gdy udało się go zatrzymać trwały intensywne rozmowy na temat wymiaru kary. W marcu tego roku wydawało się, że poznamy ostateczny wyrok, ale i wtedy sprawa nie znalazła swojego finału – sąd nie zgodził się na karę 3 lat i 11 miesięcy pozbawienia wolności, a prokuratura apelowała o wydłużenie wyroku do 5 lat. Na ostateczne rozstrzygnięcia przyszło nam czekać kolejne pół roku.
Wolfgang R. został oficjalnie skazany na cztery lata więzienia za zabójstwo drogowe, nieudzielenie pomocy oraz potrącenie i ucieczkę z miejsca zdarzenia. Recydywista, który w przeszłości był już dwukrotnie karany będzie miał zaliczone miesiące aresztu na poczet tej kary. Austriak w przeszłości przyznał się już do tego, że w 2001 roku był winnym potrącenia i ucieczki z miejsca zdarzenia, ale nie skazano go ze względu na przedawnienie. Wówczas nie doszło do śmierci poszkodowanego. Z kolei w 2014 roku ten sam mężczyzna został oskarżony w Chieti o prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu. I tu Wolfgang R. uniknął kary. Ta dopadła go dopiero za spowodowanie śmierci Davide Rebellina.






Wyrok jak dla takiego recydywisty + alkohol, to żart….
Przykra sprawa. Wszyscy są w niej poszkodowani. Następnym razem kierowca tej ciężarówki będzie musiał uważać, żeby znowu przypadkiem nie narobić sobie problemów. Kierowcy są potrzebni społeczeństwu.
Zgadzam się z Pawłem, wyrok śmieszny, recydywa , alkohol , zawodowy kierowca , od 10 w górę
Od marca do października minęło 7 miesięcy i w efekcie zmieniono karę z 3 lat i 1 Msc na 3 lata i 12 Msc czyli 4 lata…
Szkoda, że ofiary takich zdarzeń nie mogą wyrazić się, co o tym myślą … dla nich jest nieważne, czy zginą zastrzeleni, otruci czy pod kołami pojazdu prowadzonego przez … tak, tak … zabójców drogowych. Ważne jest to tylko dla sprawców zabójstwa oraz mecenasów i sądów, którzy rozwlekają sprawy karne, by nachapać się jak najwięcej … to jest tylko ważne! A już ból najbliższych ofiar jest zupełnie nieistotny …