3. etap 80. Tour de Pologne kończył się w w Centralnym Ośrodku Sportu w Dusznikach-Zdroju i po wygraną sięgnął tam Rafał Majka. 3. etap 81. Tour de Pologne zakończy się w dokładnie tym samym miejscu i wydaje się, że żaden polski kibic nie obraziłby się na podobne rozstrzygnięcie. Przyjrzyjmy się środowemu etapowi i temu jak prezentują się szanse na powtórkę tamtego rezultatu.
Choć to sobotni etap został okrzyknięty przez Czesława Langa mianem tego królewskiego to właśnie w środę zobaczymy odcinek z największą sumą przewyższeń. Co ciekawe odcinek prowadzący do Dusznik-Zdroju jest zdecydowanie krótszy, co jeszcze bardziej potęguje to, że można uznać go za najtrudniejszy w 81. edycji Tour de Pologne. W sumie na 156,5 kilometra zawodnicy do pokonania będą mieli 3207 metrów przewyższenia, na które złożą się 4 górskie premie drugiej kategorii oraz kilka niekategoryzowanych podjazdów.
Przed rokiem podobny, choć jednak nieco prostszy etap zakończył się sprintem ze zredukowanej grupy faworytów, a na krótkiej finałowej prostej szans rywalom nie dał Rafał Majka. Drugi był wówczas jadący w żółtej koszulce Matej Mohorič, trzeci metę przeciął zaś protestujący na temat zajeżdżania Michał Kwiatkowski. Najlepsza dwójka jest obecna i w tym roku na starcie, a pierwsze dni pokazały, że zarówno Polak, jak i Słoweniec są dobrej formie – czy w środę uda im się wykorzystać doświadczenie sprzed roku i ponownie włączyć się do walki o wygraną?
Jesteśmy dalej na Dolnym Śląsku – start z Wałbrzycha, a później wiele ciężkich podjazdów. Meta będzie na Jamrozowej Polanie w Dusznikach-Zdroju, gdzie w ubiegłym roku wygrał Rafał Majka przed Michałem Kwiatkowskim. Wcześniej kolarze będą mieli do pokonania bardzo trudne podjazdy, łącznie ponad 3000 metrów przewyższenia. Między innymi Walim, Srebrna Góra i praktycznie wszystkie podjazdy w okolicy
— mówił o 3. etapie Czesław Lang, dyrektor wyścigu.
Trasa 3. etapu: Wałbrzych – Duszniki-Zdrój (156,5 km)
Zarys przebiegu środowego etapu został już wspomniany, ale przyjrzyjmy mu się dokładniej. Ten jest naprawdę ciekawy, a na 156 kilometrach próżno szukać płaskich fragmentów. Choć nie każda góra została okraszona górską premią, a te są jedynie drugiej kategorii, to możemy spodziewać się, że grupka faworytów ponownie będzie niewielka. Zawodnicy po pagórkowatym otwarciu z podjazdami pokroju 2,6 km długości o średnim nachyleniu 6,9% wjadą na Przełęcz Walimską (9,5 km; 3,6%), Przełęcz Jugowską (12 km; 4,2%), Górę Świętej Anny (2 km; 9,7%) i Karłów (7 km; 5,1%). Po zjeździe z tego ostatniego czeka na nich nieco prostsza na papierze, acz bardzo kręta i sprzyjająca uciekaniu runda oraz druga wspinaczka na ten ostatni podjazd – tym razem nie będący już górską premią. Finał to wspinaczka do Centralnego Ośrodka Sportu w Dusznikach-Zdroju – 900 metrowa ścianka ma średnio 8,1%.



Pogoda
Jeśli prognozy pogody sprawdzą się to na kolarzy czeka swoisty wyścig z czasem. Rywalizacja rozpocznie się bowiem przy 25 stopniach Celsjusza i pełnym słońcu, ale w okolicach 17:00 nad Dusznikami-Zdrojem zapowiadane są burze, a co za tym idzie także porywisty wiatr oraz deszcze. Teoretycznie kolarze powinni być już na mecie, ale wiadomo jak to bywa z pogodą – ta potrafi zaskoczyć.
Faworyci
O tym, że przed rokiem w Dusznikach-Zdroju wygrał Rafał Majka (UAE Team Emirates) napisałem już w tym tekście kilka razy, ale rubrykę „faworyci” także gdzieś wewnętrznie czuję, że muszę rozpocząć od 34-letniego Polaka. Oczywiście przemawia przeze mnie po prostu kolarki patriotyzm, bo wyżej od popularnego „Zgreda” w klasyfikacji generalnej jest obecnie aż 4 jego klubowych kolegów i zespół może postawić na to by o bonifikatę powalczył np. będący obecnie na podium w wyścigu Diego Ulissi. Nie zdziwiłbym się także jakby ponownie z daleka ruszył Jan Christen albo podrażniony upadkiem na 1. etapie i niesiony dzisiejszym zwycięstwem Tim Wellens. UAE Team Emirates opcji ma wiele i każda brzmi naprawdę sensownie.
Sytuację kontrolować będą za to zapewne zawodnicy Team Visma | Lease a Bike. Jonas Vingegaard jest w bardzo komfortowej sytuacji mając aż 24 sekundy zapasu nad swoim klubowym kolegą Wilco Keldermanem, trzeci Diego Ulissi traci sekundkę więcej. 27-letniemu Duńczykowi starczy zatem by nikt nie odjechał wyraźnie od peletonu, acz czy 2-krotny zwycięzca Tour de France miałby się zadowolić pasywną jazdą? Myślę, że jutro możemy zobaczyć go w ścisłym czubie na finałowej ściance.
Premierowy odcinek pokazał nam, że królem krótkich podjazdów w tej stawce jest Thibau Nys (Lidl-Trek). 21-letni Belg w Karpaczu z wielką lekkością odjechał od rywali, a finał w Dusznikach-Zdroju niespecjalnie różni się od tego z miasta położonego u podnóża Karkonoszy. Jeśli młodzian nie zostanie urwany gdzieś wcześniej bądź chociaż mocno zmęczony to istnieje ogromna szansa, że ten sięgnie po swoją drugą wygraną.
Groźnym rywalem dla wszystkich może być Oscar Onley (Team dsm-firmenich PostNL). 21-letni Brytyjczyk co prawda na 1. etapie nie walczył, ale wynikało to z tego, że ucierpiał w końcówce w kraksie. Podczas czasówki tymczasem młody zawodnik zajął 4. miejsce, choć dotychczas samotne próby nie były jego specjalnością. To pokazuje, że noga u przedstawiciela holenderskiej ekipy jest naprawdę dobra, a ten przed rokiem był już 5. w Dusznikach-Zdroju. Teraz pora na podium? A może uda się zgarnąć pełną pulę?
Zwycięstwo z pewnością chodzi też po głowie takim kolarzom jak Romain Grégoire (Groupama-FDJ), Matej Mohorič (Bahrain-Victorious) i Lukas Nerurkar (EF Education – EasyPost). To oni przez pierwsze dwa dni zmagań pokazali, że w Polsce są w najlepszej formie i wydaje się, że przede wszystkim na nich warto stawiać w kontekście środowego finału.
O czołowe miejsca bić powinni się także Magnus Sheffield (INEOS Grenadiers), Yannis Voisard (Tudor Pro Cycling Team), Christian Scaroni (Astana Qazaqstan Team), Nicola Conci (Alpecin-Deceuninck), Jakob Fuglsang (Israel-Premier Tech), Aurélien Paret-Peintre (Decathlon AG2R La Mondiale Team) czy Mark Donovan (Q36.5 Pro Cycling Team). 26. miejsce sprzed roku spróbuje poprawić z pewnością Marcin Budziński (Reprezentacja Polski), a w barwach kadrowych dobrze pokazać może się także będący pozytywną niespodzianką czasówki Piotr Pękala.
Radio
3. etap 81. Tour de Pologne został wyznaczony przez Międzynarodową Unię Kolarską do testów ograniczania łączności radiowej w peletonie. W każdym zespole tylko dwóch zawodników otrzyma na starcie radia i zostaną oni oznaczeni żółtymi numerami startowymi. Reszta ekipy dla odróżnienia będzie miała zwykłe, białe plastrony na plecach.
W oficjalnych wynikach możemy znaleźć dokładną listę kolarzy, których wybrano do używania zestawów radiowych. Większość ekip wybrała swoich liderów oraz najbardziej doświadczonych zawodników i np. w INEOS Grenadiers łączność zachowają najwyżej sklasyfikowany z ekipy Magnus Sheffield oraz 36-letni Ben Swift, w Red Bull – BORA – hansgrohe wybrani zostali dwaj pomocnicy – 37-letni Cesare Benedetti oraz Ryan Mullen, zaś w ekipie lidera, czyli Team Visma | Lease a Bike, radio zachowa osobiście Jonas Vingegaard oraz co ciekawe nie wicelider Wilco Kelderman, a jeden z wspierających zawodników – konkretnie Koen Bouwman.
Transmisja
Start honorowy etapu zaplanowano na 12:25, start ostry odbędzie się 10 minut później. Redakcja Naszosie.pl przygotuje, jak każdego dnia, relację tekstową na żywo z całego etapu, zaś program transmisji w Telewizji Polskiej prezentuje się następująco:
- TVP 1: 14:55 – 16:55
- TVP Sport oraz sport.tvp.pl: 12:00 – 17:10
Wszystko o 81. Tour de Pologne:
- Zapowiedź wyścigu
- Lista startowa
- Program transmisji telewizyjnych
- Przewodnik po klasyfikacjach pobocznych
- Relacja z 2. etapu
- Najnowsze artykuły




![Radosław Frątczak i Walter Calzoni zwycięzcami kl. pobocznych Tour de Pologne 2026 [wypowiedzi]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2026/08/Radoslaw-Fratczak-1-218x150.jpeg)





Przeglądam działy sportowe najbardziej znanych polskich portali informacyjnych i tam tego wyścigu właściwie nie ma.