Od poniedziałku do niedzieli oczy całego kolarskiego świata będą zwrócone na Francję, a właściwie wcześniej także Holandię i Belgię. To tam przez 7 dni obędzie się 8-etapowy wyścig Tour de France Femmes. Na starcie 3. edycji zobaczymy broniącą tytułu Demi Vollering, a także dwukrotnie 3. w klasyfikacji generalnej Katarzynę Niewiadomą. Trzymajmy kciuki by dla Polki sprawdziło się powiedzenie „do trzech razy sztuka”!
Przed nami jeden z najintensywniejszych kolarsko tygodni w roku – równolegle do siebie rozgrywane bowiem będą aż 3 wyścigi z kalendarza World Tour. Panowie ścigać będą się w 81. Tour de Pologne (12-18.08) i La Vuelta a España (17.08-08.09), panie zaś zmierzą się z cieszącym się obecnie rangą najważniejszej kobiecej imprezy kolarskiej świata Tour de France Femmes (12-18.08). Francuski wyścig w tym roku wyjątkowo rozpocznie się w kraju, który zakochany jest w kolarstwie, a zwłaszcza będący mekką jego żeńskiego wydania, czyli w Holandii, a do swojego „kraju gospodarza” dotrze dopiero 4. dnia, gdy we Francji opadnie już nieco poolimpijski kurz.
Przed swoją publicznością zaprezentować będą mogły się zatem największe heroski tego sportu, w tym broniąca tytułu Demi Vollering (Team SD Worx – Protime), ubiegająca się o tytuł najszybszej na świecie Lorena Wiebes (Team SD Worx – Protime), walcząca z nią o to Charlotte Kool (Team dsm-firmenich PostNL), niezwykle doświadczona srebrna medalistka z Paryża Marianne Vos (Team Visma | Lease a Bike) czy będąca faworytką czasówki, aktualna mistrzyni Holandii Rijanne Markus (Team Visma | Lease a Bike). Przy takiej liście startowej można się spodziewać, że publiczność zjawi się przy trasie bardzo licznie, a atmosfera będzie naprawdę wybitna.
Polscy kibice również mają powody by dopingować paniom podczas 3. Tour de France Femmes – choć na omówienie faworytek jeszcze przyjdzie pora to warto podkreślać, że Katarzyna Niewiadoma (Canyon//SRAM Racing) dwukrotnie kończyła zmagania na podium, a przed rokiem wygrała także klasyfikację górską. Polka została wybrana także najaktywniejszą kolarką 7. etapu zeszłorocznej edycji, a czerwony numerek wówczas mógł być tak naprawdę biało-czerwony – zdobywały go także po 1. etapie Marta Lach (CERATIZIT-WNT Pro Cycling Team) oraz po 6. odcinku Agnieszka Skalniak-Sójka (Canyon//SRAM Racing) – je także zobaczymy w tegorocznej edycji. Na starcie zamelduje się także nasza sprinterka Daria Pikulik (Human Powered Health), która do Rotterdamu pojedzie prosto z Paryża, gdzie rywalizuje właśnie na welodromie w Saint-Quentin-en-Yvelines – za 27-latką start w madisonie, który ukończyła na 7. miejscu, a przed nią jeszcze omnium. Piątą Polką, dopisaną w ostatniej chwili, jest Karolina Kumięga (UAE Team ADQ).
Historia
Choć organizatorzy, czyli A.S.O. podjęli decyzję by w 2022 roku rozpocząć numerację od początku to historia kobiecego Tour de France sięga wydarzeń sprzed wielu dekad. Pierwsza edycja odbyła się bowiem w 1955 roku i zgromadziła na starcie 41 kolarek, a po wygraną sięgnęła Millie Robinson. Impreza nie przetrwała jednak próby czasu i odrodziła się dopiero w 1984 roku jako Tour de France Féminin. Następnie kolejni organizatorzy kontynuowali działania by wyścig się odbywał pod takimi nazwami jak Tour de la C.E.E. féminin (1990-93), Tour Cycliste Féminin (1992-97) czy Grande Boucle Féminine Internationale (1998-2009). Wielka Pętla w swoim szczycie liczyła aż 14 etapów, a jeden z nich w 1999 roku wygrała legenda polskiego kobiecego kolarstwa, czyli Bogumiła Matusiak.
Na odrodzenie kobiecego wyścigu nawiązującego do Tour de France poczekać musieliśmy następnie do 2014 roku, kiedy zorganizowano La Course by Le Tour de France. Jednodniowy wyścig odbył się w sumie 8-krotnie i szybko awansował do kalendarza Women’s World Tour, ale i do niego nie przyznają się obecni organizatorzy Tour de France Femmes. Ci rozpoczęli numerację raz jeszcze od nowa uznając edycję z 2022 roku za pierwszą, historyczną dla swojej imprezy.
Trasa 3. Tour de France Femmes avec Zwift
Etap 1. (12.08, poniedziałek): Rotterdam – Haga (123 km)
Etap 2a. (13.08, wtorek): Dordrecht – Rotterdam (69,7 km)
Drugiego dnia zmagań na panie czekają 2 odcinki – najpierw będzie to poranny, liczący niespełna 70 kilometrów etap ponownie dedykowany sprinterkom. Ciężko o tej próbie napisać coś więcej – profil mówi wszystko sam za siebie.
Etap 2b. (13.08, wtorek): Rotterdam – Rotterdam (6,3 km ITT)
Popołudniowy etap to jazda indywidualna na czas po ulicach Rotterdamu. 6300 metrów będzie zawierało zarówno techniczne fragmenty, jak i proste, na których będzie można osiągnąć naprawdę wysokie prędkości. Różnice nie powinny być wielkie, ale jednocześnie to pierwsza próba wpływająca zauważalnie na klasyfikację generalną.
Etap 3. (14.08, środa): Valkenburg – Liège (122,7 km)
Amstel Gold Race + Liège-Bastogne-Liège = środowy etap Tour de France Femmes. Panie wyruszą z Valkenburga, gdzie pokonają m.in. słynny Cauberg, a następnie skierują się w stronę Belgii, gdzie czekają na nie podjazdy znane z tamtejszego monumentu, czyli kolejno Côte de la Redoute (1,6 km; 9,4%), Côte des Forges (1,3 km; 7,8%) i Côte de la Roche-aux-Faucons (1,3 km; 11%). Meta w Liège zostanie przez kolarki osiągnięta po 122 kilometrach pagórkowatego etapu.
Etap 4. (15.08, czwartek): Bastogne – Amnéville (152,5 km)
Pierwszy etap we Francji na papierze nie wygląda na specjalnie ciekawy, można się zatem spodziewać walki między sprinterkami a uciekinierkami. W zeszłym roku niejeden raz górą były te drugie i te z pewnością zaznaczą sobie czwartkowy odcinek na czerwono w swoim kalendarzu.
Etap 5. (16.08, piątek): Remiremont – Morteau (159,2 km)
Ostatni „spokojniejszy” etap będzie miał miejsce w piątek – panie do pokonania będą miały niespełna 160 kilometrów z metą w Morteau. Odcinek ten, choć ma charakter transferowy, z pewnością podzieli grupę i odsieje część zawodniczek będących dotychczas wysoko w klasyfikacji generalnej.
Etap 6. (17.08, sobota): Champagnole – Le Grand-Bornand (166,4 km)
W sobotę wyścig wjedzie w góry, a meta najdłuższego odcinka została zaplanowana w Le Grand-Bornand. Końcówka to kilkanaście kilometrów o średnim nachyleniu prawie 5% – na profilu podzielone na dwa osobne podjazdy z racji krótkiego zjazdu między nimi.
Etap 7. (18.08, niedziela): Le Grand-Bornand – Alpe d’Huez (159,9 km)
Jeśli na poprzednich etapach nie wydarzy się nic dziwnego to dopiero w niedzielę rozstrzygną się losy klasyfikacji generalnej 3. edycji Tour de France Femmes. Col du Glandon (19,7km; 7,2%) i Alpe d’Huez (13,8km; 8,1%) to dwie monumentalne góry, które z pewnością sprawią, że panie na metę będą wpadały pojedynczo, a różnice będą mierzone nie tylko w sekundach, ale i minutach. To tu rozstrzygnie się zarówno klasyfikacja generalna, ale i górska – warto przypomnieć, że tą drugą w tym roku wygrała Katarzyna Niewiadoma.
Pogoda
Zmagania rozpoczną się przy świetnej aurze, co szczególne znaczenie będzie miało podczas technicznej czasówki – około 25 stopni Celsjusza, pełne słońce i lekki wiatr nie powinny przeszkadzać kolarkom. Z czasem jednak przyjdzie ochłodzenie – to prognozowane jest na przełom środy i czwartku, a wraz z nim mogą pojawić się deszcze, wiatry, a nawet i burze. Końcówka wyścigu może być zatem trudna nie tylko ze względu na góry, ale i panujące w nich warunki.
Faworytki
Główną kandydatką do zwycięstwa będzie ta, która wygrała przed rokiem i zajęła 2. miejsce w premierowej edycji, czyli Demi Vollering (Team SD Worx – Protime). U boku aktualnie najlepszej kolarki świata znajdzie się bardzo mocny zespół, w skład którego wejdą m.in. zdolne do osiągania dobrych wyników na własne konto Niamh Fisher-Black czy Mischa Bredewold. Wydaje się, że największym przeciwnikiem tej ekipy może być to, że każda kolarka w stawce będzie obserwowała Holenderkę i jej pomocniczki, na które zapewne spadnie cały ciężar pracy na przestrzeni całego wyścigu.
Z pozycji pretendentki atakować będzie mogła za to Katarzyna Niewiadoma (Canyon//SRAM Racing). Dwukrotnie trzecia w tym wyścigu 29-letnia Polka pokazała ostatnio w Paryżu, że noga jest dobra, pozostaje teraz unikać problemów, a dobry wynik wydaje się być na wyciągnięcie ręki. Czy uda się pokonać Demi Vollering? Naszej najlepszej kolarce spróbuje w tym pomóc bardzo mocny zespół, w skład którego wchodzi m.in. 3. w tegorocznym Giro d’Italia Women Neve Bradbury, doświadczone Elise Chabbey i Soraya Paladin czy druga z Polek Agnieszka Skalniak-Sójka.
Pod nieobecność 2. przed rokiem Lotte Kopecky i nie ścigającej się już, a wówczas 4. Annemiek van Vleuten takim numerem 3 wydaje się być faworytka gospodarzy, czyli Juliette Labous (Team dsm-firmenich PostNL). 25-latka jest solidna, regularna, acz cierpi nieco na ten sam problem co nasza Katarzyna Niewiadoma – nie za często sięga po zwycięstwa. Jadąc jednak w koszulce mistrzyni krajowej Juliette Labous może być wprost niesiona dopingiem miejscowych kibiców, dla których jest właściwie jedyną nadzieją. Poza 25-latką Francja może bowiem liczyć jedynie na 12. przed rokiem Cédrine Kerbaol (CERATIZIT-WNT Pro Cycling Team), solidną Évitę Muzic (FDJ-SUEZ) czy 19-letnią Marion Bunel (St Michel – Mavic – Auber93 WE).
Po wygranej w Giro d’Italia Women z wielkimi ambicjami na Tour de France Femmes z pewnością przyjeżdża Gaia Realini (Lidl-Trek). 23-letnia Włoszka, która mierzy ledwie 150 centymetrów będzie z pewnością główną faworytką królewskiego etapu z metą na Alpe d’Guez, jest z nia jednak jeden problem – do tego odcinka może ona dotrzeć z kilkuminutową stratą w klasyfikacji generalnej, a wówczas walka o końcowy triumf będzie poza jej zasięgiem. Opcją nr 2 jest jeszcze zwyciężczyni zeszłorocznego Tour de l’Avenir Femmes, czyli 22-letnia Shirin van Anrooij. Na kogo postawi Lidl-Trek? Zobaczymy.
Juliette Labous, Évita Muzic, Niamh Fisher-Black – co łączy opisane wcześniej panie? Każda z nich przegrała podczas Vuelta España Femenina z Riejanne Markus (Team Visma | Lease a Bike) – Holenderka zajęła w Hiszpanii 2. miejsce ustępując tylko Demi Vollering. 29-latka z pewnością jest bardzo zmotywowana, a polska publiczność może za nią trzymać kciuki (rzecz jasna słabiej niż za Katarzynę Niewiadomą), albowiem ta jako ostatnie przetarcie przed Tour de France Femmes wybrała polski wyścig Princess Anna Vasa Tour – w naszym kraju zajęła 2. miejsce. U boku doświadczonej Holenderki wystąpi też 21-letnia Fem van Empel, która jest nadzieją tej ekipy na przyszłość.
O miejsca w czołowej „10” klasyfikacji generalnej powalczyć powinny także takie kolarki jak Pauliena Rooijakkers (Fenix-Deceuninck), Cecilie Uttrup Ludwig (FDJ-SUEZ), Mavi García (Liv Jayco AlUla), Liane Lippert (Movistar Team), świeżo upieczona mistrzyni olimpijska Kristen Faulkner (EF-Oatly-Cannondale), Erica Magnaldi i Silvia Persico (UAE Team ADQ), Sarah Gigante (AG Insurance – Soudal Team) czy Ane Santesteban (Laboral Kutxa – Fundación Euskadi).
Sprinterki
Wyścigi kolarskie to nie tylko walka w klasyfikacji generalnej, a najszybsze panie w stawce dostały w tym roku od organizatorów całkiem sporo okazji do walki. Główną faworytką sprintów, a zwłaszcza tych rozgrywanych przed własną publicznością w Holandii, będzie Lorena Wiebes (Team SD Worx – Protime), która w ostatnim czasie udowadniała, że jest we wprost genialnej formie. Poszukać sposobu na nią spróbuje z pewnością Charlotte Kool (Team dsm-firmenich PostNL) wspierana przez Pfeiffer Georgi, Elisa Balsamo (Lidl-Trek) czy Chloe Dygert (Canyon//SRAM Racing). Do walki o zwycięstwo włączyć powinna się także nasza Daria Pikulik (Human Powered Health), która już niejeden raz udowadniała, że stać ją na walkę ze światową czołówką.
Wysoko na etapach pojawiać powinny się także takie kolarki jak Marianne Vos (Team Visma | Lease a Bike), Anniina Ahtosalo (Uno-X Mobility), Lotta Henttala i Alison Jackson (EF-Oatly-Cannondale) czy Mylène de Zoete (CERATIZIT-WNT Pro Cycling Team). Tą ostatnią w walce z bardziej zredukowanych grup zastąpić może Marta Lach – trzymajmy kciuki by 27-latka miała okazję do pokazania się ze swojej najlepszej strony.
Transmisja
Wszystkie etapy od startu do mety pokazywane będą w Eurosporcie Extra, a także planowo w Eurosporcie 1 z polskim komentarzem. Program prezentuje się następująco:
- 1. etap (12.08, poniedziałek): 12:00-16:00
- Etap 2a (13.08, wtorek): 9:30-12:15
- Etap 2b (13.08, wtorek): 15:30-18:15
- 3. etap (14.08, środa): 13:30-16:30
- 4. etap (15.08, czwartek): 13:30-16:30
- 5. etap (16.08, piątek): 13:30-16:30
- 6. etap (17.08, sobota): 13:00-16:15
- 7. etap (19.08, niedziela): 17:30-19:30
Wszystko o 3. Tour de France Femmes avec Zwift:









