fot. Kadr z transmisji w Eurosporcie

To nie był dobry dzień dla fanów kolarstwa. W poważnej kraksie na zjeździe prowadzącym do Kanariebergu ucierpiało wiele gwiazd kolarstwa, w tym Wout van Aert. Belg z Team Visma | Lease a Bike połamał m.in. obojczyk i kilka żeber, wobec czego czeka go dłuższa przerwa od kolarstwa.

78. edycja Dwars door Vlaanderen zakończyła się zwycięstwem Matteo Jorgensona. Dużo będzie się jednak mówiło nie o osobie triumfatora, a o fatalnym zdarzeniu, które miało miejsce na 67 kilometrów przed metą, na zjeździe prowadzącym do Kanariebergu. Ten znany z niebezpieczeństwa fragment trasy okazał się być pechowym m.in. dla Wouta van Aerta, Jaspera Stuyvena, Madsa Pedersena, Biniama Girmaya, Laurenza Rexa czy Gianniego Vermeerscha.

Kamery, które pozostały przy poszkodowanych relacjonowały nam jak wielu zawodników nie jest w stanie wstać z jezdni. Słychać było także cierpienie zawodników, w tym szloch jednego z nich. To był Wout van Aert, który w kraksie oprócz licznych i bardzo obszernych szlifów doznał także poważnych urazów – złamania obojczyka oraz kilku żeber.

Niestety, Wout van Aert doznał dzisiaj kilku złamań w wypadku na torze Dwars door Vlaanderen. W szpitalu stwierdzono złamanie obojczyka i kilka złamanych żeber. Nie jest jasne, ile czasu zajmie jego powrót do zdrowia. Na pewno ominie Ronde van Vlaanderen, Paryż-Roubaix i Amstel Gold Race. Życzymy Woutowi wszystkiego najlepszego i szybkiego powrotu do zdrowia!

— napisano w mediach społecznościowych Team Visma | Lease a Bike.

Póki co nie wiadomo czy 29-letni Belg zdoła wrócić na Giro d’Italia. Ekipa nie wykluczyła jeszcze tego startu, ale patrząc w kalendarz zdaje się, że szanse na powrót Wouta van Aerta do pełni sił przed rozpoczęciem włoskiej trzytygodniówki są dość nikłe.

Poprzedni artykułDwars door Vlaanderen kobiet 2024: Marianne Vos wygrywa po szalonej końcówce
Następny artykułSzef Flanders Classics: „To może być ostatni wyścig na Kanariebergu”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Pepe
Pepe

Odnoszę wrażenie, że ten sport (kolarsto szosowe) z roku na rok staje się coraz bardziej niebezpieczne. Nie wiem czy są jakieś statystyki, które by tą tezę potwierdziły. Gdzie leży przyczyna? Szybkie rowery, presja wyniku na zawodnikach?

Wojte
Wojte

Peleton jest z roku na rok coraz szybszy, natomiast asfalty i ogólnie ścieżki należy remontować gdyż ulegają degradacji. To co kilka lat temu było świeżym asfaltem dziś może być popękane lub pozapadane i nie mówię tego wyłącznie o naszym podwórku. Sprawdzanie trasy raczej nie polega na wskazaniu ekipie remontowej 'tędy ktoś może pojechać szybko i zrobi się niebezpiecznie’