fot. Thai Cycling Association

Nie tak dawno w cyklu „Kolarskie ABC” mogliście przeczytać o zasadach funkcjonowania rankingów Międzynarodowej Unii Kolarskiej. Wtedy Jakub Jarosz tłumaczył Wam, w jaki sposób działają poszczególne zestawienia. Dziś odwrócę sytuację i pokażę, kiedy (i w jaki sposób) ranking nie zadziałał tak, jak należy. Będzie to historia o wielkim chaosie, związanym z przyznaniem punktów za wyścig Tour of Thailand 2021. Wyścig, który według zestawień Międzynarodowej Unii Kolarskiej w zasadzie się nie odbył.

Wtorek, 7 grudnia 2021. Dzień jak co dzień – dla pasjonatów kolarskich rankingów być może trochę wyjątkowy, bo to właśnie w każdy wtorek Międzynarodowa Unia Kolarska aktualizuje swoje zestawienia. Tylko kogo miałby interesować szosowy ranking w grudniu i co miałoby się w nim zmienić? Odpowiedź na to pytanie wcale nie jest taka prosta.

Cofamy się w czasie do pandemii koronawirusa, kiedy wszystko stało na głowie – wczoraj, 6 grudnia 2021, zakończył się Tour of Thailand, przez co w rankingu można było spodziewać się sporych przetasowań, szczególnie w klasyfikacji najlepszych ekip. Jako wyścig pierwszej kategorii, tajlandzka etapówka oferowała zawodnikom niemałe zdobycze punktowe, stanowiące lwią część całego dorobku ekip kontynentalnych w sezonie.

Po analizie wyników, można było oczekiwać, że na czoło wysunie się Bike Aid – niemiecka drużyna trzeciej dywizji, która jeszcze przed Nowym Rokiem miała uzbierać prawie 250 punktów – więcej niż 1/5 całego dorobku zespołu HRE Mazowsze Serce Polski w 2021, gdy został on najlepszą kontynentalną ekipą na świecie! Kolarze zespołu Bike Aid całkowicie zdominowali „covidową” edycję Wyścigu Dookoła Tajlandii, wygrywając 5 etapów i zajmując 2. oraz 4. miejsce w klasyfikacji generalnej.

Po „aktualizacji” rankingu Międzynarodowej Unii Kolarskiej, na prowadzeniu ukazała się niemiecka drużyna – nie był to jednak Bike Aid, a Maloja Pushbikers, mająca na swoim koncie punkty za zwycięstwo Daniela Bichlmanna w rozgrywanym na przełomie października i listopada Tour du Faso.

Rozwikłanie zagadki, dlaczego punkty za Tour of Thailand nie zostały przyznane, nie zajęło nam wiele czasu – wystarczyło spojrzeć w dalsze miesiące kalendarza Międzynarodowej Unii Kolarskiej. Otóż w kwietniu… ponownie miał odbyć się wyścig Tour of Thailand, wliczany do tego samego cyklu rankingowego. Przy okazji warto przypomnieć, że według zasad Międzynarodowej Unii Kolarskiej sezon rozpoczął się 1 listopada, więc, na logikę, wyścig rozgrywany w grudniu powinien być zaliczany do rankingu 2022.

Tu sprawy, zresztą nie pierwszy raz, komplikuje nam koronawirus. Wyścig Tour of Thailand początkowo miał odbyć się w maju, jednak, ze względu na pandemię, został przeniesiony na drugą połowę września, co spotkało się z aprobatą Międzynarodowej Unii Kolarskiej i jej prezydenta, Davida Lappartienta, o czym można było przeczytać między innymi na stronie internetowej wyścigu. Impreza została jednak rozegrana dopiero w grudniu – najwyraźniej ktoś zarządzający kalendarzem nie miał nic przeciwko, by pomimo zakończenia sezonu zorganizować wyścig, który będzie się do niego zaliczał. W tym przypadku, co pokazał ranking z 7 grudnia, punkty zdobyte w Tajlandii po prostu przepadły. Przynajmniej tak się wydawało…

Znikające punkty

W grudniu temperatury w Aigle nie są sprzyjające – być może po drodze z Tajlandii punkty zamarzły i trzeba je było rozmrozić? 14 grudnia 2021, mając 262,2 punktu na swoim koncie, Bike Aid wysunął się bowiem na prowadzenie w drużynowym rankingu Międzynarodowej Unii Kolarskiej. Do dorobku niemieckiej ekipy zaliczały się 242 punkty zdobyte w Tajlandii, a także 20,2 punktu wywalczone przez Azzedine’a Lagaba we wspomnianym już Tour du Faso.

Czołowa „3” rankingu ekip z dnia 14 grudnia 2021

W tym miejscu pojawia się jednak kolejny wątek – nieszczęsny kwietniowy wyścig, który od dłuższego czasu był wpisany do kalendarza. Wedle przepisów, punkty za rozegrane zmagania kasują te zdobyte w poprzedniej edycji. Co oznacza to w praktyce?

Występ ekipy Bike Aid w Tour of Thailand 2022 ciężko porównywać z dominacją w poprzedniej edycji – Lucas Carstensen i Adne van Engelen tym razem zdobyli zaledwie 31 punktów do rankingu Międzynarodowej Unii Kolarskiej. W ramach ciekawostki warto przypomnieć, że w Tajlandii najbardziej obłowili się kolarze HRE Mazowsze Serce Polski – Alan Banaszek i Marceli Bogusławski wygrali po jednym etapie, a dodatkowo pierwszy z nich sięgnął po zwycięstwo w klasyfikacji generalnej.

Wróćmy jednak do głównego wątku – rankingu Międzynarodowej Unii Kolarskiej i znikających punktów. Po udanych mistrzostwach w końcówce marca, gdzie tytuł ze startu wspólnego zdobył Henok Mulubrhan – wtedy zawodnik ekipy Bike Aid – niemiecka drużyna miała na swoim koncie 841,53 punktu.

Następnie zawodnicy wzięli udział we wspomnianym Tour of Thailand 2022, gdzie zgromadzili 31 oczek, jednak po aktualizacji rankingu 14 kwietnia, zespół miał w swoim dorobku… 630,53 punktu! Do tej pory można zweryfikować to na stronie internetowej Międzynarodowej Unii Kolarskiej.

W ten oto sposób zdobycz punktowa z grudniowego wyścigu wyparowała – nie została zaliczona ani do sezonu 2021, ani do 2022. Zmagania nie znalazły się również w portfolio Lucasa Carstensena na stronie Międzynarodowej Unii Kolarskiej, mimo że sięgnął w nich po 4 etapowe zwycięstwa.

By uzyskać więcej informacji na temat ciekawego, tajskiego przypadku, mailowo próbowałem skontaktować się zarówno z UCI, jak i z Bike Aidem. Od Międzynarodowej Unii Kolarskiej odpowiedź nie nadeszła, natomiast niemiecka ekipa poinformowała, że nie wiedziała, że nie dostała punktów za grudniową edycję Tour of Thailand. Nic dziwnego, bowiem regulamin wyścigu przewidywał konkretną liczbę oczek za wysokie miejsca na etapach i w klasyfikacji generalnej.

Fragment książki wyścigu Tour of Thailand 2021

Interesujący wydaje się również fakt, że w tym momencie pierwszym rankingiem z sezonu 2022 zarejestrowanym przez Międzynarodową Unię Kolarską jest zestawienie z 11 stycznia. Bez punktów dla ekipy Bike Aid. Inaczej jest natomiast w rankingu Europe Tour – pierwsze notowanie z 2022 roku notowane jest na 18 stycznia i… prowadzi w nim Bike Aid. Niestety aktualnie na stronie UCI nie da się zweryfikować autorów poszczególnych punktów. Na dole artykułu można znaleźć zrzuty ekranu sprzed kilkunastu miesięcy, ukazujące zdobycze punktowe Lucasa Carstensena w sezonach 2021/22, w których można zauważyć brak oczek za Tour of Thailand 2021.

Sytuacja opisana wyżej, w której kolarze ścigają się, by zdobywać punkty, a ostatecznie ich nie otrzymują, jest absurdalna – to oczywiste. Czy miało to jednak wpływ na przyszłość ekipy Bike Aid? Najistotniejsza jest tutaj kwestia zaproszeń na wyścigi. Wielu organizatorów patrzy bowiem na ranking światowy bądź Europe Tour i na tej podstawie wybiera drużyny, które będą mogły wziąć udział w jego wyścigu. Obowiązuje również przepis, gwarantujący obligatoryjne zaproszenie na europejskie imprezy drugiej kategorii trzem najlepszym ekipom kontynentalnym w rankingu Europe Tour.

Bike Aid zajął wtedy… czwarte miejsce. Do trzeciego HRE Mazowsze Serce Polski stracił jednak ponad 350 punktów, więc nawet gdyby oczka za Tour of Thailand 2021 zostały przyznane, niemiecka ekipa w ostatecznym rozrachunku uplasowałaby się na czwartej pozycji. Cała sytuacja pokazuje jednak, jak wadliwy jest system Międzynarodowej Unii Kolarskiej.

Widzieliśmy to również podczas zamieszania z liczbą miejsc na wyścig ze startu wspólnego kobiet w ramach Igrzysk Olimpijskich. Więcej można o tym przeczytać –> tutaj.


Punkty UCI zdobyte przez Lucasa Carstensena w 2021 roku (brak Tour of Thailand 2021)
Punkty UCI zdobyte przez Lucasa Carstensena w 2022 roku (brak Tour of Thailand 2021, zaliczone punkty z Tour of Thailand 2022)
Poprzedni artykułPatrick Lefevere chciał pozyskać Van Gilsa i Van Eetvelta. „Lotto musiało zastosować stary trik”
Następny artykułPięć Polek pojedzie w worldtourowym Ronde van Drenthe 2024
Kacper Krawczyk
Szukam ciekawych historii w wyścigach, które większość uważa za nieciekawe.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze