fot. Bahrain-Victorious

W nadmorskim Benicássim rozpocznie się dziś jubileuszowa, 75. edycja Volta a la Comunitat Valenciana. Lista startowa hiszpańskiego wyścigu tradycyjnie obfituje w znane nazwiska. Na starcie zobaczymy między innymi: Jaia Hindleya, Mateja Mohoriča, Pello Bilbao a także Kamila Gradka.

Sezon szosowy 2024 stale się rozkręca. Po zaciętej rywalizacji w klasykach na Majorce i Półwyspie Iberyjskim, nadszedł czas na pierwszą „etapówkę” na Starym Kontynencie. Będzie nią Volta a la Comunitat Valenciana, wchodząca w skład cyklu ProSeries. Pięciodniowe zmagania będą rozgrywały się na górzystej trasie, a faworytami wyścigu będą kolarze, specjalizujący się w trudnym terenie.

Swoje szanse będą mieli także sprinterzy – jeśli wszystko pójdzie zgodnie z ich planem, powalczą oni o wygraną na trzecim i piątym etapie.

Wyścig rozgrywany we Wspólnocie Walenckiej co roku szczyci się dobrą listą startową. Nie inaczej będzie tym razem – na starcie stanie 7 ekip najwyższej dywizji i 9 drużyn ProTeams. Faworytów wyścigu można w szczególności upatrywać w zespole BORA – hansgrohe, który do Hiszpanii przyjechał z będącym w bardzo dobrej formie Alexandrem Vlasovem, Jaiem Hindleyem oraz Lennardem Kämną.

W tym roku świetnie prezentuje się również Brandon McNulty z UAE Team Emirates, którego także zobaczymy na trasach Volta a la Comunitat Valenciana. Oprócz wymienionych zawodników, w pięciodniowym wyścigu wystartują: Pello Bilbao, Matej Mohorič (Bahrain – Victorious), Jonathan Milan (Lidl – Trek) czy Michael Matthews (Team Jayco AlUla). Sezon w Walencji otworzy Kamil Gradek z Bahrain – Victorious.

Lista startowa Volta a la Comunitat Valenciana 2024:

Data powered by FirstCycling.com

 

Poprzedni artykułPrzełajowe Mistrzostwa Świata 2024: Polacy wystartują w sztafecie. Opublikowano listy zgłoszeń
Następny artykułAlUla Tour 2024: Søren Wærenskjold wygrywa drugi etap
Kacper Krawczyk
Szukam ciekawych historii w wyścigach, które większość uważa za nieciekawe.
guest
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Michał
Michał

Nie ma Madsa Pedersena na liście przecież ?

Jacek
Jacek

Pedersen nie jedzie