Ani razu nie wyjechałem na trening rano i ani razu nie zjechałem z hotelu rowerem na dól. W poszukiwaniu „bezdeszczowej” pogody w ostatnim tygodniu przejechałem już kilkaset kilometrów. Nawet jeśli codziennie wracam do hotelu między 19 a 20 to przyznam, że zadaną pracę wykonuję zawsze w 100%, czasem tylko skracając długości treningu. Od jutra ponoć będzie już słońce, przynajmniej ostatni treningowy mikrocykl przejadę w spokoju.

Obserwując wyniki DL widzę, że Purito był zdecydowanym numerem jeden pod górę. Myśląc o zbliżającym się TdF widzę, że Ivan jechał tak jak powinien i jestem spokojny o to, że będzie bardzo mocny i nawiąże walkę o zwycięstwo na Wielkiej Pętli.

Źródło: www.sylwesterszmyd.pl

Poprzedni artykułWyniki IV Parczewskiego Mitingu Rowerowego 2011
Następny artykułEkipa CCC na kryterium w Tarnowie i Małopolski Wyścig Górski
Marek Bala
Pomysłodawca, założyciel i właściciel naszosie.pl. Z wykształcenia ekonomista, kilkanaście lat zarządzający oddziałami banków. Pracę w „korpo” zakończył w 2013 i wtedy to zdecydował poświęcić się tylko pasji. Na szosie jeździ amatorsko od ponad 20 lat. Mąż i ojciec dwóch synów.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Przemo
Przemo

Armstrong trenował bez względu na pogodę …..