Team Bahrain Victorious

Pierwszy blok rywalizacji w górach 104. edycji Giro d’Italia rozpoczniemy odcinkiem, który wyznacza najdalej na południe wysunięty punkt odwiedzany przez tegoroczny włoski wielki tour, a na bezdrożach Mezzogiorno powinniśmy zobaczyć kolejny pojedynek najsilniejszych uciekinierów wyścigu.

W menu dnia na sobotę znajdziemy niepremiowany Passo del Lupo tuż po starcie, długą wspinaczkę na Bocca della Selva w środkowej części trasy i krótki, ale momentami mocno kąsający podjazd do Guardia Sanframondi w finale. Wszystko to składa się na nieco ponad 3000 metrów przewyższenia na dystansie 170 kilometrów, czyli etap zbyt trudny dla sprinterów, ale zbyt łatwy dla najmocniejszych zawodników klasyfikacji generalnej Giro.

Trasa dzisiejszego odcinka zahacza również o wiele językowych ciekawostek z pogranicza baśni i zabobonu, bo pokonywane kolejno Passo del Lupo i Bocca della Selva brzmią jak stopniowe zagłębianie się w Krainie Czarów, podczas gdy ewolucja nazwy (i jej domniemanych znaczeń!) położonego całkiem blisko mety etapu Benevento to zdecydowanie moja ulubiona anegdota z południa Italii. Na pewno ją przypomnę, kiedy włoski wielki tour na nieco dłużej zawita w Kampanii.

Oto, co na temat 8. etapu 104. edycji Giro d’Italia napisaliśmy przed rozpoczęciem wyścigu:

Etap 8, 15 maja: Foggia > Guardia Sanframondi (170 km)

Piękno Giro d’Italia ma wiele odcieni, a jednym z nich jest fakt, że między weekendem i górskimi etapami można w tym wyścigu postawić znak równości. W tym punkcie oczywistości jednak się kończą, bo skalę trudności sobotniego odcinka relatywnie łatwo jest zbagatelizować, co ma związek z zaledwie 3005 metrami przewyższenia i tylko jedną wyrazistą dominantą w postaci Bocca della Selva (18,9 km, śr. 4,6%). Efekt może być taki, że padnie on łupem ucieczki, choć finałowy podjazd pod Guardia Sanframondi (3,8 km, śr. 6,4%) ma momenty pozwalające na rozerwanie głównej grupy i złapanie kilku liderów z opuszczoną gardą.

Pogoda

Podobna jak w piątek, czyli umiarkowane temperatury (15-18 stopni), słaby wiatr i niewielkie, ale istniejące szanse pojawienia się przelotnych opadów. 

Faworyci

Dziś stawiamy na harcowników, a wydarzenia pierwszego tygodnia rywalizacji na trasach 104. edycji włoskiego wielkiego touru pozwoliły już wyrobić sobie opinię na temat ich dyspozycji.

Udziałem w odjeździe dnia powinni być w sobotę zainteresowani Alberto Bettiol (EF Education-Nippo), Matej Mohoric (Bahrain-Victoriuos), Bauke Mollema, Gianluca Brambilla (Trek-Segafredo), Andrea Vendrame (AG2R Cirtoen Team), Diego Ulissi (UAE-Team Emirates), Ruben Guerreiro (EF Education-Nippo), Patrick Bevin, Alessandro De Marchi (Israel Start-Up Nation), Felix Grossschartner (Bora-hansgrohe), Quinten Hermans (Intermarche-Wanty-Gobert), Filippo Fiorelli (Bardiani-CSF-Faizane) czy Alessandro Covi (UAE-Team Emirates).

 

Giro d’Italia 2021: zapowiedź całego wyścigu

Giro d’Italia 2021: plan transmisji telewizyjnych

Giro d’Italia 2021: lista startowa

Poprzedni artykułNaszosowe oceny: Cisza
Następny artykułAttila Valter: „Czuję, że rywale bardziej mnie szanują
Aleksandra Górska
Z wykształcenia geograf i klimatolog. Przed dołączeniem do zespołu naszosie.pl związana była z CyclingQuotes, gdzie nabawiła się duńskiego akcentu. Kocha Pink Floydów, szare skandynawskie poranki i swoje boksery. Na Twitterze jest znacznie zabawniejsza. Ulubione wyścigi: Ronde van Vlaanderen i Giro d’Italia.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
slav
slav

przytocz anegdotę , będzie przynajmniej ciekawie