Foto: Deschacht - Hens CX Team

Toon Aerts (Lotto-Intermarché) nabawił się kontuzji na sam koniec PostNord Tour of Denmark, która przerodziła się w chorobę i skomplikowaną rehabilitacją. Starty w przełajach na zimę stanęły pod znakiem zapytania, a Belg obawiał się najczarniejszego ze scenariuszy, czyli amputacji jego nogi. Belg podzielił się swoimi zmartwieniami na łamach Het Nieuwsblad.

Na piątym, a zarazem ostatnim etapie PostNord Tour of Denmark, Toon Aerts (Lotto-Intermarché) zaliczył kraksę. Choć do mety dojechał o własnych siłach, prześwietlenia po wyścigu wykazały kontuzję rzepki. Na domiar złego, po operacji doszło do kolejnych komplikacji, a sam kolarz zachorował na około 3 tygodnie po zabiegu. Badania krwi potwierdziły, że w obszarze kolana doszło do wielu stanów zapalnych oraz infekcji.

Zawodnik był zmuszony poddać się kolejnej operacji oraz późniejszemu zabiegowi, który zneutralizował skutki infekcji. Nieprzyjemna niespodzianka spowodowała, że Aerts był zmuszony spędzić w szpitalu blisko dwa tygodnie. Jak opowiada sam zainteresowany, sytuacja była na tyle poważna, że w głowie zaczęły pojawiać się najgorsze wizje:

To może zabrzmi kuriozalnie, a może nawet z pewnym brakiem szacunku wobec tych, którzy przez to przeszli, ale przez pewien moment, bałem się, że będę potrzebował amputacji

– powiedział Toon Aerts.

Belg ma za sobą bardzo udany sezon na szosie. Zadebiutował w wielkim tourze i to właśnie na trasie Giro d’Italia zdołał zająć drugie miejsce na 12. etapie wyścigu. Oprócz tego, meldował się w pierwszej dziesiątce etapów PostNord Tour of Denmark czy Volta Ciclista a Catalunya. Komplikacje związane z kontuzją spowodowały, że 33-latek nie podejmie walki w aktualnie odbywających się Mistrzostwach Europy w kolarstwie przełajowym, a zarazem nie obroni swojego tytułu mistrza Europy. Kolarz wierzy, że uda mu się wyzdrowieć i być w pełni sił na czempionat globu, który ruszy 31 stycznia:

Mam nadzieję, że uda mi się wziąć udział w kilku wyścigach przełajowych podczas tej zimy, ale rozumiem, że to może się nie wydarzyć. Fantastycznie byłoby wystartować w Mistrzostwach Świata w Ostendzie, tak abym w końcu mógł doświadczyć Mistrzostw Świata z kibicami na trasie (ostatnie Mistrzostwa Świata zorganizowane w Ostendzie odbyły się bez udziału kibiców z powodu pandemii COVID-19 – przyp. red)

– powiedział zawodnik Lotto-Intermarché.

Poprzedni artykułPrzełajowy Puchar Polski 2026: Wyniki z Zalesia Górnego
Następny artykułMarie Schreiber i zniszczone marzenia [felieton]
Stanisław Beciński
Pasjonat wszystkiego co amerykańskie, włącznie z kolarstwem. Wielki kibic Alberto Contadora, choć marzeń by powtórzyć sukcesy idola nie udało się zrealizować. Prywatnie student politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze