Nie zdążyliśmy dobrze zapomnieć o Tour de France, a cykl UCI World Tour zaprasza nas już na kolejny wyścig najwyższej rangi. W sobotę oczy kolarskiego świata będą zwrócone na Kraj Basków, gdzie rozegrana zostanie 45. edycja Donostia San Sebastian Klasikoa. Choć do obrony tytułu przystąpi tu Giulio Ciccone, to spojrzenia przyciągać powinien przede wszystkim Remco Evenepoel, który po dotychczasowych trzech startach w tej imprezie pozostaje w niej niepokonany. Czy i tym razem mistrz olimpijski pokaże swoim rywalom plecy?
W 1981 roku rozpoczęła się historia Clásica San Sebastián, czyli wyścigu, który od sezonu 2020 znamy pod nazwą Donostia San Sebastian Klasikoa, a który właściwie w tym roku został przemianowany na dość koślawo wyglądające „DSSK (Donostia San Sebastian Klasikoa)” – tak, dokładnie z tym nawiasem. Za emocje w sportowych widowiskach nie odpowiadają jednak nazwy, a trasy i kolarze ścigający się na nich, a w przypadku zmagań w Kraju Basków tych rokrocznie nie brakuje. Pierwszym triumfatorem tej imprezy został Marino Lejarreta, który w sumie po zwycięstwo sięgał 3-krotnie i jest jednym z dwóch liderów tabeli wszech czasów – jego wynik dopiero kilka dekad później wyrównać zdołał Remco Evenepoel, który w 2026 roku stanie przed szansą na odebranie swojej czwartej txapeli, czyli tradycyjnego baskijskiego beretu, który wręczany jest zwycięzcy tego klasyku. Jeśli chodzi o pozostałych triumfatorów, to po 2 zwycięstwa zanotowali Alejandro Valverde, Luis León Sánchez, Laurent Jalabert i Francesco Casagrande, zaś na liście kolarzy z wygraną znajdziemy też naszego Michała Kwiatkowskiego, który w tej worldtourowej jednodniówce stawał na najwyższym stopniu podium w 2017 roku.
Trasa
Choć impreza rozgrywana w Kraju Basków nie ma stałej trasy, to jednak wiele jej punktów pojawia się na niej niemalże co roku. Na 45. edycję składać będzie się w sumie 221,1 kilometra rywalizacji, podczas których kolarze przejadą przez takie podjazdy jak Kalbario (2,2 km; 8%), Azkarate (4,2 km; 7,3%), Urraki (8,6 km; 6,9%), Alkiza (4,4 km; 6,2%), Jaizkibel (7,9 km; 5,6%), Erlaitz (3,8 km; 10,6%) oraz Murgil (2,1 km; 10,1%), z którego szczytu do mety w San Sebastián pozostanie zaledwie 8 kilometrów. Być może żadna z tych ścianek pojedynczo nie byłaby aż tak straszna, ale pokonywane jedna po drugiej są praktycznie gwarancją tego, że na metę czołówka będzie wpadała pojedynczo bądź co najwyżej w niewielkich grupkach.


Pogoda
Po momentami upalnym Tour de France na kolarzy czeka teraz nieco spokojniejsza aura. W okolicach San Sebastián ma być dziś słonecznie, bezwietrznie, a temperatura powinna wynieść maksymalnie 23 stopnie Celsjusza.
Faworyci
Zdecydowanie największym faworytem do końcowego zwycięstwa w 45. edycji Donostia San Sebastian Klasikoa jest Remco Evenepoel (Red Bull – BORA – hansgrohe). Belg powraca na baskijski klasyk po 3-letniej przerwie, ale patrząc na jego dotychczasowe wyniki oraz formę z końcówki Tour de France wydaje się, że mistrz olimpijski powinien być w stanie odjechać rywalom i zostać najbardziej utytułowanym zawodnikiem w historii tej imprezy. 26-latek debiutował w tym wyścigu w 2019 roku i to właśnie w nim odniósł swoją 1. wygraną w karierze na poziomie UCI World Tour. Później były sukcesy z lat 2022-23, po których ponownie Belg nie znajdował miejsca dla tych zawodów w swoim kalendarzu. Jego powrót oznacza jednak, że ponownie baskijski klasyk ma murowanego faworyta.
To, że Remco Evenepoel jest głównym kandydatem do zwycięstwa nie oznacza jednak, że rywale poddadzą się już na starcie. Do walki przystąpi bowiem też m.in. broniący tytułu Giulio Ciccone (Lidl-Trek), którego wspierać będą m.in. zwycięzca tej imprezy z 2016 roku, czyli Bauke Mollema, a także bardzo regularni w tym wyścigu Toms Skujiņš i Patrick Konrad, którzy po 2 razy plasowali się w przeszłości w czołowej „10”. Triumf w tym klasyku ma w swoim dorobku także Marc Hirschi (Tudor Pro Cycling Team), aczkolwiek tegoroczna forma najlepszego kolarza z 2024 roku nie pozwala wierzyć, że tego stać na powtórzenie tamtego wyniku.
Baskijski klasyk zawsze wyzwala dodatkowe pokłady motywacji wśród gospodarzy, a ci w tym roku będą spoglądali przede wszystkim na swoich weteranów szos, dla których to będzie ostatni w karierze start w tym wyścigu. Ion Izagirre (Cofidis) i Pello Bilbao (Bahrain-Victorious) w przeszłości bywali tu naprawdę wysoko – ten drugi przed trzema laty był jedynym, który dotarł do mety u boku Remco Evenepoela, a zatem ich łabędzi śpiew może przyciągnąć na trasy prawdziwe rzesze fanatycznych kibiców kolarstwa. Nie wiadomo jednocześnie czy swoją karierę kontynuować będzie Mikel Landa (Soudal Quick-Step), który najwyżej był 5. w tym klasyku, ponadto gospodarze mogą liczyć na takich zawodników jak nieco młodsi Alex Aranburu (Cofidis) czy Igor Arrieta (UAE Team Emirates – XRG).
Ten ostatni pozwoli nam na płynny powrót do zagranicznych faworytów, albowiem wydaje się, że jego ekipa postawi jednak na nieco inne karty. Do walki przystąpią bowiem m.in. Jhonatan Narváez i Jan Christen, którzy już w przeszłości bywali tu wysoko – ten drugi przed rokiem przegrał tylko z Giulio Ciccone, a których już w poniedziałek zobaczymy na starcie naszego Tour de Pologne. Patrząc na wyniki z poprzednich lat oraz obecną dyspozycję wydaje się, że w walce o czołowe lokaty powinni liczyć się także tacy kolarze jak Richard Carapaz (EF Education – EasyPost), Matteo Jorgenson (Team Visma | Lease a Bike), Christian Scaroni (XDS Astana Team), Mauro Schmid (Team Jayco AlUla), Enric Mas (Movistar Team), Mathys Rondel (Tudor Pro Cycling Team), Lennert Van Eetvelt i Lorenzo Rota (Lotto Intermarché) czy Alessandro Pinarello (NSN Cycling Team).
Polacy
W tym roku na starcie Donostia San Sebastian Klasikoa nie zobaczymy ani jednego Polaka.
Transmisja
W Polsce 45. edycja Donostia San Sebastian Klasikoa dostępna będzie do obejrzenia wyłącznie w sieci za pośrednictwem platform streamingowych HBO Max / Player. Transmisję z polskim komentarzem duetu Tomasz Jaroński i Dariusz Baranowski zaplanowano od 15:00 do 17:15.
Lista startowa 45. edycji Donostia San Sebastian Klasikoa:
https://www.procyclingstats.com/race/san-sebastian/2026/startlist










Landa chyba jeszcze na dwa lata podpisał kontrakt z Euskatel do 2028.