Dopiero co zakończyła się tegoroczna edycja Tour de France, a już czekamy na kolejne edycje. Wciąż jeszcze nie ogłoszono, gdzie wyścig rozpocznie się za 3 lata. Swoją kandydaturą na Grand Depart zgłosili Niemcy.
Tegoroczny wyścig rozpoczął się od jazdy drużynowej na czas w Barcelonie. Wiemy już, że przyszłoroczny Grand Depart będzie miał miejsce w Edynburgu. Za to za dwa lata Wielka Pętla rozpocznie się we Francji, a dokładnie w Reims. Trwa proces zgłaszania kandydatur do organizacji startu w 2029 roku.
Chęć przeprowadzenia Grand Depart za trzy lata zgłosiły Niemcy. Dokładnie chodzi o Berlin oraz regiony Saksonia, Saksonia-Anhalt i Turyngia. Miałoby to być związane z 40. rocznicą zburzenia Muru Berlińskiego. Kandydatura Niemieckiej Federacji Kolarskiej trafiła już do Christiana Prudhomme’a.
Kilka dni temu chęć organizacji Grand Depart 2029 zgłosiła także Słowenia. Ten kraj zaś liczy na seryjne zwycięstwa Tadeja Pogačara zbliżą go do osiągnięcia celu. Tour de France startował z Niemiec od niedawno. W 2017 roku organizatorem startu był Dusseldorf, gdzie rozegrano 14-kilometrową czasówkę oraz start do etapu z metą w Liege w Belgii. Z Berlina Zachodniego wyścig wyruszył w 1987 roku. W 1965 roku miał miejsce start z Kolonii, a w 1980 roku z Frankfurtu.









Jak zgłosili, to pewnie dostaną. Ostatecznie to chyba sprowadza się do tego, kto więcej „posmaruje” organizatorom?
A ostatnio czytałem tutaj że ASO chce Berlina na 40-lecie obalenia Muru Berlinskiego ale Berlin za to nie bardzo.