Fot.: Giro d'Italia

O 15. etapie tegorocznego Giro d’Italia dyskutowało się jeszcze długo po zakończeniu niedzielnych zmagań. Wszystko za sprawą zatrzymania czasów do klasyfikacji generalnej na początku ostatniej rundy, na prośbę zawodników. Nie spodobało się to organizatorowi włoskiej imprezy – RCS Sport.

Etap z finiszem w Mediolanie był wyjątkowy z kilku względów. Chodzi nie tylko o wspomniane wyżej zatrzymanie czasów do klasyfikacji generalnej przy starcie ostatniego okrążenia, ale też o dość niespodziewane zwycięstwo kolarza z ucieczki, choć niedzielny etap był dedykowany sprinterom. Teraz do całej sprawy odniósł się dyrektor generalny RCS Sport – Paolo Bellino. O swoich odczuciach opowiedział w rozmowie z La Gazzetta dello Sport.

Myślę, że zawodnicy posunęli się za daleko, z tym co powiedziano. Ostatnia runda w Mediolanie była piękna i bardzo dobrze zaprojektowana. Nie była niebezpieczna. Dokładnie sprawdziliśmy każdy metr i mogliśmy w pełni zagwarantować bezpieczeństwo zawodników. To moja osobista opinia

– powiedział Paolo Bellino.

Prośby i skargi ze strony zawodników, w które zaangażowali się m.in. Jonas Vingegaard oraz Giulio Ciccone, zostały wysłuchane i czasy do klasyfikacji generalnej zostały zatrzymane na początku ostatniej rundy. Kolarze uważali, że ostatnie okrążenie było zbyt niebezpieczne i woleli nie ryzykować. Jury przychyliło się do tej prośby, ale jak widać niesmak pozostał, ponieważ Paolo Bellino uważał, iż wszystko było dopięte na ostatni guzik i nie było żadnych powodów do niepokoju. Wyścig trwa jednak dalej, a już we wtorek na kolarzy czeka 16. odcinek Giro d’Italia 2026 – bardzo wymagający.


Wszystko o 109. edycji Giro d’Italia:
Poprzedni artykułGiro d’Italia Women 2026: Katarzyna Niewiadoma jednak nie wystartuje
Następny artykułNowinki transferowe: Markel Beloki w Netcompany INEOS? Tommaso Dati zawita do WorldTouru?
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Denzelon
Denzelon

Teoria spiskowa: organizatorzy w Mediolanie byli źli na peleton, że nie chciał się ściągać po „bardzo dobrze zaprojektowanej” rundzie, więc dowieźli ucieczkę za motocyklami żeby utrzeć nosa sprinterom.

A tak serio dwa dni temu zawodnicy zadowoleni z postępowania organizatorów, a dzisiaj organizatorzy niezadowoleni z postępowania zawodników – Giro chyba nie ma najlepszej prasy w peletonie.

Rozwiązaniem dla zwiększenia bezpieczeństwa kolarzy byłaby dłuższa neutralizacja KG na odcinkach sprinterskich, ale to nie byłoby zbyt intuicyjne wyjście dla kibiców. Pewnie więc zostanie jak jest i od czasu do czasu takie etapy będą się zdarzać.

Ricky
Ricky

Skoro sami przystali na tę neutralizację, to w tej chwili najlepiej by zrobili milcząc.

Edit: w sumie to uświadomiłem sobie, że organizatorzy to nie jury na trasie (które podejmuje te decyzje) więc ok – mogą sobie pomarudzić ;).

Piotr
Piotr

Kolarze zaczynają być jak piłkarze. C.I.O.T.Y