Foto: Dario Belingheri/Getty Images / Decathlon CMA CGM Team

Kolarzem, który dotychczas w górach 109. edycji Giro d’Italia najmocniej deptał po piętach Jonasa Vingegaarda był dwukrotnie Felix Gall. Austriak po jeździe indywidualnej na czas spadł jednak na 4. miejsce w klasyfikacji generalnej, z którego z pewnością będzie chciał się odbić podczas sobotniego etapu. Co u jego progu miał do powiedzenia zawodnik Decathlon CMA CGM Team?

Przed nami 14. etap Giro d’Italia, a zatem to znak, że włoska trzytygodniówka powoli wchodzi w kluczową fazę rozstrzygnięć w klasyfikacji generalnej. Choć obecnie różnice pomiędzy faworytami całego wyścigu są już zarysowane, to te wciąż nie są wielkie, a historia widziała już wiele zwrotów akcji związanych z odrabianiem zdecydowanie większych strat niż niektórzy mają obecnie wypisane przy swoich nazwiskach. Na ewolucję, ale z pewnością nie rewolucję liczyć może za to Felix Gall – obecnie 4. zawodnik w wyścigu, który na mecie w Pila (16,5 km; 7,1%) będzie chciał nie tylko sięgnąć po etapowy triumf, ale i co najmniej powrócić na podium. Austriak, choć odczuwa trudy zmagań, wydaje się z optymizmem spoglądać w stronę dzisiejszego etapu.

W peletonie czuć, że jesteśmy w drugim tygodniu wielkiego touru. Wszyscy są już trochę zmęczeni. Ja też czuję lekkie zmęczenie w ciele, ale w pewnym sensie to mi się podoba. W zasadzie nie mam się czego obawiać. Przejeżdżałem już trudniejsze finisz niż ten. Oczywiście musimy jako zespół być ostrożni, ale damy radę. Podczas wyścigu zdołałem poprawić się w pozycjonowaniu w peletonie – tym razem nie będziemy siedzieć z tyłu grupy. Przed nami wielki dzień w kontekście klasyfikacji generalnej. W ciągu ostatnich kilku dni istniały okazje dla drużyn walczących w klasyfikacji generalnej, ale nikt nie próbował. Teraz jednak będzie inaczej. Musimy być skoncentrowani i gotowi, bo na 14. etapie czeka nas prawdziwa akcja

— mówił Felix Gall.

Zważywszy na to, że Jonas Vingegaard dość bezpośrednio, przynajmniej jak na swoją medialną powściągliwość, zapowiedział walkę o etapowy triumf podczas 14. odcinka, można się spodziewać, że i Austriak z Decathlon CMA CGM Team będzie jedną z kluczowych postaci podczas sobotniej rywalizacji. Ten z pewnością chciałby wreszcie pokonać duńskiego rywala, ale i awans na 2. miejsce w klasyfikacji generalnej może być dla 28-latka sporym osiągnięciem. Ten ma do odrobienia 2,5 minuty do Afonso Eulálio (Bahrain-Victorious) i 27 sekund do Thymena Arensmana (Netcompany INEOS). Tuż za plecami Felixa Galla plasują się z kolei tracący do niego tylko 20 sekund Ben O’Connor (Team Jayco AlUla) i mający 42 sekundy straty Jai Hindley (Red Bull – BORA – hansgrohe). Ponad minutę do Austriaka traci już 7. Michael Storer (Tudor Pro Cycling Team).


Wszystko o 109. edycji Giro d’Italia:
Poprzedni artykułJonas Vingegaard: „Byłoby miło spróbować wygrać sobotni etap”
Następny artykułBen O’Connor: „Nie przejmuję się zbytnio tym, co dzieje się przede mną ani za mną”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze