fot. Team Visma | Lease a Bike

Jednym z polskich kolarzy, których jazda w sezonie 2026 może bardzo cieszyć kibiców znad Wisły jest bez wątpienia Patryk Goszczurny. 20-latek z Team Visma | Lease a Bike Development ma za sobą niejeden start wraz z kolegami z holenderskiego World Teamu, co bez wątpienia było dla młodego zawodnika cenną lekcją i okazją do pokazania się szerszej publiczności.

Przy okazji ostatniej publikacji pt. „Development najlepszą drogą do World Touru? A może powoli jedyną?” pojawiło się kilka pytań dotyczących tego, czemu głosu w tym temacie nie zabrał żaden z polskich zawodników. Uspokajam zatem – o ile Dawid Lewandowski (NSN Development Team) i Jan Jackowiak (Bahrain Victorious Development Team) nie zostali przeze mnie zapytani wyłącznie dlatego, że nie mieli jeszcze okazji do debiutanckiego startu na zasadzie wypożyczenia do World Teamu, o tyle skontaktowałem się z Patrykiem Goszczurnym, który to w lutym tego roku po raz pierwszy miał okazję wyruszyć na wyścig wraz z worldtourowym Team Visma | Lease a Bike, a który to od tamtej pory wziął z „główną” ekipą udział w kolejno Muscat Classic (1.Pro), Tour of Oman (2.Pro), Settimana Coppi e Bartali (2.1) oraz O Gran Camiño (2.1). Szczególnie starty w Omanie, gdzie młody Polak wygrał klasyfikację najaktywniejszego, a także ściganie w Hiszpanii, gdzie na jednym z etapów udało mu się zająć 4. miejsce, można zaliczyć do naprawdę bardzo udanych, choć każdy z nich bez wątpienia mógł być cennym doświadczeniem.

Na początek powróćmy jednak do tematu ścigania w barwach developmentu jako czegoś, co obecnie wydaje się być najlepszym kierunkiem dla młodych kolarzy. Zapytałem Patryka Goszczurnego, czy jazda dla ekipy rozwojowej jednego z World Teamów jest obecnie nie tylko najlepszą, ale być może powoli jedyną drogą do dużej kariery, a także o to, jak wpłynęło na niego tegoroczne łączenie startów z główną formacją Team Visma | Lease a Bike.

Myślę że jazda w developmentach największych ekip na świecie daje bardzo wiele możliwości, nie uważam jednak że jest to jedyna droga do dużej kariery, choć na pewno tę drogę skraca. Dla mnie osobiście łączenie startów z kalendarzem World Teamu wpłynęło bardzo dobrze, zyskałem bardzo dużo pewności siebie oraz zebrałem ogrom doświadczenia od dużo bardziej doświadczonych kolegów

— zdradzał Patryk Goszczurny.

Nauka od starszych, często bardzo utytułowanych kolegów bez wątpienia jest ważna, choć dla wielu zawodników potrafi być to także wręcz paraliżujące doświadczenie. Nagle bowiem okazuje się, że kolegą z ekipy nie jest już jeden z rówieśników, a np. Sepp Kuss czy Bart Lemmen. Jak to było w przypadku 20-latka, którego pierwszą ekipą był UKS Zefir Wola Droszewska? Dominował strach, czy jednak ekscytacja?

Myślę że była to bardziej ekscytacja, mój pierwszy start z World Teamem miał miejsce w Omanie, więc przede wszystkim była to też fajna przygoda. Nabrałem też sporo pewności siebie i zdobyłem ogrom doświadczenia, co procentuje teraz w dalszej części sezonu

— kontynuował zawodnik Team Visma | Lease a Bike Development, którego zapytałem też o to, kto lub co wywarło na nim największe wrażenie podczas tych startów.

Na pewno wrażenie wywarło to ile można się nauczyć od dużo bardziej doświadczonych kolegów. Myślę że wszystkie porady, które dostałem, dużo mi pomogły i cieszę się że jestem w stanie to teraz wykorzystać

— dodawał Patryk Goszczurny.

Nasz młody talent, który w drodze do Team Visma | Lease a Bike Development był także częścią ekip KTK Kalisz i holenderskiego JEGG-DJR Academy, ma za sobą w tym sezonie 9 wyścigów, podczas których nazbierał 21 dni ścigania. Poza 4. miejscem na etapie O Gran Camiño, a także dwoma siódmymi lokatami podczas hiszpańskiej imprezy, a także wspomnianą już złotą koszulką wywalczoną podczas Tour of Oman, warto też wspomnieć o 7. pozycji w G.P. Palio del Recioto (1.2U), które zostało rozegrane na początku kwietnia. Widać zatem jak na dłoni, że forma młodego Polaka rośnie i stabilizuje się na niezłym poziomie. Jaki zatem jest główny cel Patryka Goszczurnego na najbliższe tygodnie bądź miesiące?

Na ten moment sądzę, że najbliższym celem jest Giro Next Gen i zaraz po nim mistrzostwa Polski. Myślę, że nadal nie jestem w szczytowej formie i na pewno chciałbym tam coś pokazać, a jeśli chodzi o główny cel na ten sezon, to na pewno są to mistrzostwa świata w Kanadzie. Trasa bardzo mi tam odpowiada i już bardzo długo myślę o tym właśnie starcie

— zakończył Patryk Goszczurny.

Giro d’Italia Next Gen odbędzie się w dniach 14-21 czerwca, a zatem tuż przed mistrzostwami Polski, które to rozegrane zostaną w tym roku w Lidzbarku. Jeśli zaś chodzi o mistrzostwa świata, to do Montrealu nasza reprezentacja może wysłać nawet 4 orlików, a zatem wydaje się, że Patryk Goszczurny powinien być jednym z tych, do których trafi powołanie. Póki co trzeba jednak przede wszystkim mocno trzymać kciuki za to, by forma nadal rosła z wyścigu na wyścig, a zebrane doświadczenie pozwoliło na podpisanie kolejnego, jeszcze lepszego kontraktu. W marcu 20-latek przedłużył swoją umowę z Team Visma | Lease a Bike Development na 2027 rok, teraz trzeba czekać, aż młodemu kolarzowi uda się spełnić marzenie i stać się częścią worldtourowego peletonu. Bez wątpienia nasz rodak ma solidne papiery, by prędzej czy później faktycznie do tego doszło.

Poprzedni artykułPuchar Prezydenta Grudziądza 2026: Relacja z 2. etapu [na żywo]
Następny artykułTour of Türkiye 2026: Christian Bagatin z etapem, Sebastian Berwick nowym liderem
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze