fot. Tour of Türkiye

Christian Bagatin wygrał 6. etap Presidential Cycling Tour of Türkiye. Kolarz MBH Bank CSB Telecom Fort jako jedyny spośród uciekinierów zdołał ubiec peleton podczas królewskiego odcinka. Za jego plecami rozegrała się walka o klasyfikację generalną, której liderem został 2. na mecie Sebastian Berwick.

6. dnia rywalizacji w ramach 61. edycji Presidential Cycling Tour of Türkiye (2.Pro) na kolarzy czekał królewski etap. W pierwszej części niespełna 130-kilometrowego odcinka kolorowy peleton kręcił się wokół startu, który ugościła Antalya, by następnie w finale skierować się na morderczą finałową wspinaczkę do Feslikan (21,4 km; 8,3%). To tu miały rozegrać się losy klasyfikacji generalnej wyścigu, w którym dotychczas liderem był Iván Ramiro Sosa (Equipo Kern Pharma).

Przez niemal całą pierwszą godzinę trwała walka o znalezienie się w odjeździe dnia, by finalnie od głównej grupy odskoczyli Metkel Eyob (Istanbul Team), Feritcan Şamli (Spor Toto Cycling Team) i Jonah Killy (Tarteletto – Isorex), za którymi w pogoń ruszyli jeszcze Tim Marsman (Alpecin-Premier Tech) oraz Filippo Cettolin i Santiago Ferraro (Bardiani CSF 7 Saber). Przeskok się nie udał, a pozostała trójka do półmetka etapu zbliżała się z przewagą wynoszącą niespełna 2 minuty. Peleton cały czas miał zatem wszystko pod kontrolą.

Wówczas jednak, tuż przed premią Treasures of Türkiye Sprint, do czołówki przeskoczyło kolejnych 11 kolarzy. Na czele znaleźli się na skutek tego także Lev Gonov (XDS Astana Team), Santiago Ferraro (Bardiani CSF 7 Saber), Sente Sentjens, Tim Marsman i Jonas Rickaert (Alpecin-Premier Tech), Javier Ibáñez (Caja Rural – Seguros RGA), Marc Brustenga (Equipo Kern Pharma), Ferre Geeraerts (Team Flanders – Baloise), Christian Bagatin i Barnabás Peák (MBH Bank CSB Telecom Fort) oraz Zeno Moonen (Tarteletto – Isorex). Czternastoosobowa ucieczka momentalnie zaczęła powiększać swoją przewagę nad peletonem. 50 kilometrów przed metą ta wynosiła już 5,5 minuty.

Uciekinierzy dotarli wspólnie aż do podnóża finałowej wspinaczki, gdzie nastąpiły spore podziały. Najmocniejszy spośród harcowników zdawał się być Christian Bagatin, z tyłu tymczasem tempo nadawali zawodnicy z TotalEnergies i Cofidisu. Niemal 6-minutowa różnica zapowiadała, że zobaczymy dziś 2 wyścigi – osobny o wygraną etapową, oraz drugi o klasyfikację generalną, aczkolwiek przewaga uciekinierów zaczęła w miarę pokonywania podjazdu do Feslikan (21,4 km; 8,3%) bardzo szybko spadać.

Z peletonu na 12 kilometrów przed metą zaatakował Geoffrey Bouchard (TotalEnergies), ale prawdopodobnie było to tylko przygotowanie pod kolejne akcje – Francuz miał bowiem nieco większą stratę w generalce. 34-latek przechodził co prawda kolejnych uciekinierów, ale jednocześnie nie zyskiwał za wiele nad peletonem, przed którym na 6 kilometrów przed metą byli już tylko Bagatin, tracący do niego ponad 2 minuty Şamli oraz właśnie mający przeszło 3 minuty straty Bouchard.

Geoffrey Bouchard został dogoniony przez peleton na 3200 metrów przed metą, a w tym dość niespodziewanie cały czas pozostawało przeszło 20 zawodników. Jak na skalę trudności finałowej wspinaczki było to dość nietypowe i działało na korzyść Ivána Ramiro Sosy (Equipo Kern Pharma), lidera całego wyścigu. Nie wszyscy mieli jednak zamiar jechać na remis i na 2,5 kilometra przed końcem do przodu ruszył będący 2. w klasyfikacji generalnej Sebastian Berwick (Caja Rural – Seguros RGA). Wiadomym było, że Australijczyk nie dopadnie już jadącego po etapowy triumf Christiana Bagatina, ale 26-latek jechał po coś cenniejszego – zwycięstwo w całym wyścigu.

Christian Bagatin faktycznie nie dał się już dopędzić i tym samym 23-letni Włoch sięgnął po 1. zawodowe zwycięstwo w karierze. Za jego plecami tymczasem jako kolejny zerwał się Jordan Jegat (TotalEnergies), na którego przyspieszenie osobiście zareagował Iván Ramiro Sosa (Equipo Kern Pharma). Gonić próbowali też Henok Mulubrhan (XDS Astana Team) i Kamiel Bonneu (Solution Tech NIPPO Rali), a różnice pomiędzy kolarzami zaczęły rosnąć dosłownie z metra na metr.

Na ostatnim kilometrze liderujący w wyścigu Kolumbijczyk rozpoczął szaloną pogoń za uciekającym mu Australijczykiem. Ta nie okazała się jednak być skuteczna i tym samym Sebastian Berwick przejął prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Iván Ramiro Sosa był dziś 4. i tym samym spadł na 2. pozycję, a do końca rywalizacji pozostają jeszcze 2 etapy.

Wyniki 6. etapu 61. Presidential Cycling Tour of Türkiye:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułPatryk Goszczurny po ściganiu z World Teamem: „Zebrałem ogrom doświadczenia” [wywiad]
Następny artykułPuchar Prezydenta Grudziądza 2026: Stijn Vlieland z etapem i koszulką lidera, Juszczak 3.
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Alek
Alek

Piotr Pekala to niby goral, a w takim wyścigu traci 5 min na etapie, trochę szkoda.. Mam nadzieję że bd lepiej.

Mikołaj
Mikołaj

Ładny etap było na co popatrzeć